Wspomnień czar: koncert marzeń Sky Ferreiry! / Vertigo...
Wpisany przez Belle   

dreammid07Swego czasu Sky Ferreira dała się poznać fanom Britney Spears za sprawą swej współpracy z gwiazdą popu. I chociaż stworzone przez nią piosenki nie znalazły się ostatecznie na żadnym z albumów starszej koleżanki po fachu, Sky nie traci nadziei na to, iż kiedyś jedna z jej kompozycji naprawdę zagrzeje miejsca na krążku Brit. Teraz jednak, w niedawnym wywiadzie udzielonym rozgłośni iHeart Radio po raz kolejny zdradziła, jak bardzo uwielbia Britney Spears!

Zapytana o ulubiony hit radiowy z gatunku pop, stwierdziła: "Sądzę, że moją ulubioną gwiazdą popu jest Britney Spears, jeśli już mówimy o takich najbardziej super, super gwiazdach popu poza Madonną. Fascynującą rzeczą w Britney Spears jest fakt, że ma ona w sobie coś dziwnie mrocznego - naprawdę i genialnie - coś dziwacznie mrocznego. Ale uwielbiam ją, uwielbiam ją za to, że nigdy nie starała się być kimś, kim nie jest, nigdy nie uznawała, że musi gonić za innymi".

"Zauważyłam, że inne gwiazdy zachowują się dziwnie, próbują doścignąć młode dziewczyny i [w pogoni za uciekającą młodością] mają na tym punkcie jakiegoś prawdziwego fioła" - stwierdziła Sky. "A Britney? Britney pozostała taka swojska. Zawsze chce pozostać w dobrych relacjach z koleżankami po fachu, chętnie zgadza się zaśpiewać w ich piosenkach, ale co najważniejsze: nadal ubiera się tak samo jak w 2001 roku. Nadal nosi te swoje stringi, które wystają jej spod jeansów…".

"Z tych właśnie wszystkich powodów uważam, że Britney jest fajniejsza od innych. Ona jest super!" - skwitowała Sky Ferreira. I kiedy prowadzący rozmowę dziennikarz zapytał ją o najlepszy koncert, na jakim była, jej odpowiedź znowu nie ominęła nazwiska SPEARS. "Moim absolutnie ulubionym koncertem, na jakim kiedykolwiek byłam jest ten z trasy Dream Within A Dream Britney Spears" - wyznała. Wydarzenie to było i jest dla niej o tyle bardziej cenne, że był to prezent urodzinowy od bliskich, którzy tak naprawdę nie mieli na to funduszy. "Tata zabrał mnie na show Britney do Staples Center [w Los Angeles] i był to jak dotąd jeden z najlepszych wieczorów mojego życia".

"I chociaż tak naprawdę z naszego dość odległego [tańszego] miejsca ledwie mogłam dostrzec Britney na scenie, pamiętam, że [ten koncert i związane z nim przeżycia] to było istne szaleństwo" - zdradziła Sky z entuzjazmem. "Britney była znakomita! I nie obchodzi mnie, że ludzie zastanawiają się [teraz]: 'Czy ona naprawdę śpiewa tę piosenkę?'. Wtedy [w 2001 roku] Britney Spears była w takiej formie, [była tak wspaniała] że wydawała się kimś nierzeczywistym, kimś, kogo nie można doświadczyć namacalnie" - starała się wyjaśnić. Czy wyjaśnienia są jednak w ogóle możliwe? Coś takiego trzeba przeżyć samemu... Przeżyć, by uwierzyć ;) SOURCE: iHeartRadio.com 

***

vertigonewtweet02

Komentarze (11)add comment

;) :

0
Aż się łezka w oku kręci, bo to prawda. W 2001 roku nikt nie mógł się równać do Britney. A teraz...
12:27 - 7.06.2014

Jaś :

0
Wcale sie nie dziwie ze jest pod takim wrazeniem tamtej Britney. W 2001 roku to ona naprawde dawała czadu! Kazdy to wie.
16:14 - 7.06.2014

Muffinka nz :

0
no tyle lat temu to sama bym chętnie obejrzała takie show...naprawdę super tańczyła, czuła to, miło się na nia patrzyło a teraz to słaba kopia tamtej Britney...
Co do wypowiedzi Sky to Britney dopiero od duetu z Rihanną dała się zaprosić do piosenki... wcześniej z nikim czegoś takiego nie robiła, tylko sama gwiazdy do siebie zapraszała. Poza tym już chyba Britney nie mieści się w swoje ciasne seksi jeansy no i nie widziałam dawno jej ze stringami na wierzchu smilies/tongue.gif
19:36 - 7.06.2014

Łukasz89 :

Łukasz89
W roku 2001 Britney była uosobieniem scenicznego bóstwa. Przyciągała ludzi jak magnez zarówno swoją formą sceniczną jak i zwykłym, ludzkim podejściem do życia. I teraz mimo, że zarówno scena i życie ją przytłoczyło, to wciąż ma w sobie to coś nieodkrytego, co i tak przyciąga do jej osoby.
23:57 - 7.06.2014

anicisko :

0
Britney w dawnych latach nadrabiała tylko tańcem. Uwielbiam ją, ale ludzie teraz tylko patrzą, że śpiewa z playbacku dawniej też to robiła a każdy marudzi czemu nie ma "starej" Britney.
00:09 - 8.06.2014

Adam-nz :

0
Bo skoro teraz tańczyć nie potrafi, to niech chociaż śpiewa, jak na piosenkarkę przystało. Tyle.
00:16 - 8.06.2014

Tom :

Tom
fajnie, że ludzie doceniają to co było, tylko szkoda, że odnośnie teraźniejszości albo słodzą, albo odpowiadają wymijająco. NIKT nie potrafi powiedzieć wprost, że teraz, delikatnie mówiąc, jest średnio. Nie rozumiem tego. Nie ma ŻADNEJ obiektywnej recenzji rezydentury w Vegas, nikt nie napisał o tym, że taniec jest średni (albo, że to zależy od dnia i humoru Księżniczki, że raz ma więcej energii a raz rusza się jak kołek), nikt nie skrytykował faktu, że były zapewnienia o śpiewie live, a co się okazało, to każdy dobrze wie... Britney chyba faktycznie zrobiła w latach świetności takie wrażenie na Ameryce, że teraz nikt otwarcie nie chce jej skrytykować. Ale do czasu...
01:03 - 8.06.2014

Babcia Jadzia :

0
a co wam ten playback przeszkadza, jak chcecie to jedzcie do los angeles pod jej wille i posłuchajcie jak śpiewa pod prysznicemsmilies/tongue.gif
11:05 - 8.06.2014

Adam-nz :

0
Jedyne co przyciąga do niej w tej chwili to nazwisko i to co było kiedyś. Gdyby jakaś debiutantka robiła to co Brit, to przepadłaby z kretesem w kilka miesięcy.
11:28 - 8.06.2014

Adam-nz :

0
Jak to co przeszkadza. Jest piosenkarką, to jej obowiązkiem jest śpiewać.
17:53 - 8.06.2014

Majka :

0
Nie wszyscy uważają, że obecnie Britney nie potrafi śpiewać czy tańczyć. Mnie się podoba jej taniec, poza tym Brit jest po trzydziestce, ma dwoje dzieci i ma prawo do posiadania trochę słabszej kondycji. Z kolei playback zawsze był obecny, więc nie ma powodu do krzyków w tej sprawie.
20:06 - 9.06.2014

Napisz Komentarz
pomniejsz | powiększ

busy