Co w występach piszczy, czyli Britney Spears w Las Vegas!
Wpisany przez Belle   

W czasie, kiedy rezydentura Britney Spears Piece Of Me w Las Vegas miała tak długą przerwę, jestem przekonana, że szukaliście czegoś, co zajęłoby was do czasu jej powrotu na scenę z kolejnym kolorem włosów. Cóż, bez obaw. Ja mam coś takiego! Jakim cudem? Byłam na jednym z koncertów Britney w Axis w Planet Hollywood. Wysłuchując wszystkich tych plotek na jej temat, po tym jak w grudniu zeszłego roku rozpoczęła dwuletnią rezydenturę, nie mogłam się doczekać, by się przekonać, co z tych pogłosek jest prawdą, a co nie.

Odpowiedzi na jakie pytania chciałam uzyskać? Czy Britney Spears śpiewa z playbacku? (O rany!) Czy domalowała sobie mięśnie brzucha? (Że jak?!) Czy rzeczywiście jest robotem, zdolnym w zaledwie umiarkowanym stopniu podszywać się pod człowieka? (Możliwe?) Jako ktoś, kto zobaczył wszystko z bliska, postaram się naświetlić, a może nawet wyjaśnić sprawę zakręconego freak show Britney Spears.

lasvegasdoorarticle

***

Czy podczas swojego show Britney używa playbacku? Nie, żeby to miało zaszokować kogokolwiek, ale jako oficjalnie naoczny świadek jej występów, muszę stwierdzić, że jestem prawie całkowicie pewna, że Britney Spears używa playbacku. A że (nie) śpiewa na żywo nie udawała jakoś nad wyraz spektakularnie, dlatego wszyscy zebrani na widowni, by obejrzeć jej koncert, mogli się przekonać, że jej głos wydobywa się z głośników, grany prosto z płyty. Nie było słychać żadnej różnicy, spowodowanej na przykład potrzebą złapania oddechu [jaki pojawia się podczas wykonywania piosenki na żywo] i to pomimo dość szalonej choreografii. Nie usłyszeliśmy też żadnych zmian w tekstach piosenek, które często wtrącają sami artyści. My dostaliśmy wręcz klasyczną Britney Spears. Typową w każdym calu.

Czy jej mięśnie brzucha są domalowywane? Zanim udałam się na show, pojawiła się na ten temat cała masa plotek. Osobiście, nie dostrzegłam u Britney Spears ani jednego wyraźnie zarysowanego mięśnia na tej partii ciała. Powód? Całkiem prosty… Podczas koncertu, na którym byłam, w czasie swoich czterech zmian kostiumowych, Britney za każdym razem przywdziewała strój zakrywający brzuch całkowicie. Jej mięśnie brzucha zatem, do dziś pozostały, przynajmniej dla mnie nieodgadnioną tajemnicą.

Czy "ofiara" wprowadzana na scenę podczas występu z piosenką Freakshow naprawdę się tego nie spodziewa i rzeczywiście jest przypadkowa? Kiedy Britney wykonuje piosenkę "Freakshow", jej tancerze wybierają jedną osobę z widowni, by wzięła udział w spektaklu. Z perspektywy kilkunastu minionych koncertów, podczas tego właśnie numeru przez scenę przewinęło się wielu celebrytów, wśród nich Mario Lopez i Nicole Richie. Swój udział zaliczył także obecny chłopak Britney, David Lucado. Taka a nie inna sytuacja wzmaga oczywiście podejrzenia, iż nawet tak zwani niesławni uczestnicy występu z "Freakshow" zostali wcześniej zwyczajnie wybrani. Jednak: chociaż nie mogę tego zagwarantować na 100%, facet, którego wybrano podczas mojego show, wydawał się być kompletnie zaskoczony i zupełnie nieprzygotowany do występu. Z drugiej strony, zdaję sobie także sprawę, że mógł być po prostu dobrym aktorem i udawać zmieszanie, jakie wywołuje zaciąganie na scenę. Britney też wydawała się nie wiedzieć, kim jest ów człek, bo zapytała go o imię i podarowała na koniec koszulkę z autografem. Bezpiecznie jest zatem stwierdzić, że w większości przypadków ona naprawdę nie wie, kim są ludzie pojawiający się na scenie.

***

Czy fani Britney Spears, tzw. Britney Army to rzeczywiście tak pełna mocy i wyjątkowa grupa, jak mówią? Kiedy pojawiasz się na koncercie Britney Spears, szybko znajdziesz sobie znajomego, który określa ją mianem Godney - cały czas. Moja wejściówka dała mi możliwość przebywania w samym sercu Britney Army. Przekonałam się z prędkością światła, że wszystkie moje wcześniejsze założenia, dotyczące ich oddania, wręcz poświęcenia Britney, to najprawdziwsza prawda. Uprzedzono mnie, że przeważająca część tych ludzi może okazać się niebezpiecznie wytrwała i może nawet wrogo nastawiona i zjadliwa w swym pragnieniu, by znaleźć się jak najbliżej swej bogini. Co się okazało? Wszyscy mnie otaczający fani byli bardzo przyjaźni i uprzejmi dla siebie i dla mnie. Zaczęłam się szczerze obawiać, czy nie pomyliłam sali i nie trafiłam pomyłkowo jak jakiś obchodzący dzień jednej, Wielkiej Miłości koncert reggae.

Ale tak naprawdę, czy Britney Spears jest robotem? Na początku show, jej oczy były śmiertelnie poważne. Wydawało się także, jakby dosłownie liczyła w myślach kroki układu tanecznego do pierwszego z występów - "Work Bitch". W miarę jednak trwania kolejnych punktów show, kiedy z głośników rozbrzmiały jej starsze hity - Britney poczuła się jakby pewniej, jakby trochę wyluzowała. Pomyślałam, że jest może nawet trochę, tak w 35% zadowolona z faktu, że występuje na scenie. Dla mnie nie ulegało ponadto wątpliwości, że ona nadal jest NIESAMOWITĄ tancerką. Na początku nieco rozczarowała mnie swoją choreografią, jednak potem, kiedy wykonała medley piosenek "Me Against The Music", "Gimme More", "Break The Ice", i "Piece Of Me" absolutnie DAŁA CZADU! Wtedy przypomniała nam wszystkim, dlaczego tak lubimy oglądać jej występy.

Pomimo tego, jak wiele niedorzeczności przychodzi nam na myśl, kiedy staje nam przed oczyma postać Britney Spears, jest jeden główny powód, dla którego w wieku zaledwie 32 lat ma ona swoją własną, koncertową rezydenturę w Las Vegas. Bez względu na to, jak wiele nienawiści tli się w niektórych na dźwięk jej imienia, jak bardzo jest teraz chroniona przed resztą świata albo jak wiele razy w ciągu miesiąca farbuje włosy, ma ona najbardziej lojalnych i kochających fanów na świecie. I podczas, gdy Britney Spears nie jest jednym z tych artystów, których zwykłam słuchać z racji na ich oryginalne brzmienie, ona nieprzerwanie potrafi dostarczyć to, czego tak naprawdę od niej oczekujemy. Ale prawie smuci mnie, kiedy pomyślę, w jak dziwnym świecie żyje Britney Spears i że właśnie tak, już zawsze, do końca jej dni, jak w bańce mydlanej będzie wyglądało jej życie. Ale jestem przekonana, że [niezależnie od formy] co bardziej podatne osoby (albo raczej równie podatne na jej urok gwiazdy osoby jak ja), zawsze będą kupować bilety na jej koncerty. I to ostatecznie ona będzie śmiać się z nas, odbijając się w swej bańce mydlanej w drodze prowadzącej prosto do banku.

Dla Crushable.com: Ruby Langeslay / Tłumaczenie: BritneySpears.pl

Komentarze (21)add comment

Pawel Fanbrit :

0
Szkoda że ja nigdy na żywo jej nie zobaczesmilies/cry.gif
14:18 - 25.04.2014

Jeff :

0
W końcu zacznie się coś dziać.. bo ostatnio strasznie wiało nudą.
14:26 - 25.04.2014

Adam-nz :

0
Pawel - szkoda, że chyba nigdy nie usłyszymy jej śpiewania na żywo. Żenada dekady.
14:40 - 25.04.2014

klałdik :

0
Fajny artykuł, szczery.. smilies/smiley.gif
14:59 - 25.04.2014

Sisi.. :

0
Kocham ją i dla mnie zawsze będzie zajebista !! chciała bym kiedyś zobaczyć ją na żywo i posłuchać jej piosenek na koncertach... Jest zajebista i tak zostanie...
15:09 - 25.04.2014

MJ :

0
SISI - posłuchaj płyty - masz audio z koncertu.
15:16 - 25.04.2014

MichaelX :

0
Zobaczymy dzisiaj/jutro czy coś się zmieniło + jej twarz po tylu tygodniach hah. Może wymienili robota na inny model ?
15:46 - 25.04.2014

Ala :

0
smilies/smiley.gif dzięki za tłumaczenie, bardzo podoba mi się ten komentarz, bo całkowicie się z nim zgadzam. Britney to ikona, która chętnie uciekłaby już z showbiznesu, ale wie czemu to robi, a my niezależnie od wszystkich komentarzy (złośliwych, prawdziwych czy fałszywych) będziemy ją kochać. I trzymać za nią kciuki. Oczywiście z nutką nadziei w sercu, że kiedyś jej kariera znowu nabierze entuzjazmu, a ona sama zacznie sterować swoim życiem i wizerunkiem.
17:39 - 25.04.2014

Nati :

0
Britney najlepsza smilies/smiley.gif
19:40 - 25.04.2014

Kubek :

Kubek
Zgadzam się z tym co napisała w 100% Wszyscy stali i skakali przez cały koncert! Ogółem zdziwiłem się, bo przedział wiekowy to średnio 25 - 35 lat, a i tak wszyscy znali słowa każdej piosenki i śpiewali bez wytchnienia smilies/cheesy.gif
20:47 - 25.04.2014

Eweline :

0
Britney is the best in the world!
20:53 - 25.04.2014

Łukasz89 :

Łukasz89
Kariera Britney trwa od 15 lat i od dawna było wiadomo, że wspomaga się playbackiem, a obecnie robią z tego rzecz, która jakby nigdy wcześniej nie miała miejsca.
22:09 - 25.04.2014

patrick :

patrick
zgadzam się z powyższym komentarzem...
22:10 - 25.04.2014

Adam-nz :

0
Łukasz89 - ty chyba nie rozumiesz, że fakt iż trwa to od 15 lat stawia Brit w jeszcze gorszym świetle. Tym bardziej się to powinno piętnować, tym bardziej o tym mówić, a nie machać ręką "bo od dawna". Jeszcze dodatkowo Brit bezczelnie temu zaprzecza. Cyrk na kółkach, a ślepi fani i tak przyklasną.
22:26 - 25.04.2014

Lucky92. :

0
Britney na zawsze pozostanie księżniczką popu i ikoną smilies/smiley.gif I najwierniejsi fani będą ją uwielbiać taką jaka jest, po prostu smilies/smiley.gif
22:26 - 25.04.2014

Adam-nz :

0
Wiecznie to nie potrwa, bo tych najwierniejszych jest coraz mniej smilies/smiley.gif
02:57 - 26.04.2014

Rearview :

0
Fakt, playback jest obecny w karierze Britney niemal od zawsze, dlatego bezczelne wypowiedzi "artystki" jak i jej sztabu, że w Vegas będzie śpiewać na żywo, bo przecież ZAWSZE jest live są po prostu liściem w twarz fanów. Tyle.
04:16 - 26.04.2014

Nz :

0
Serio coraz mniej? Z moich wynikań okazało się że coraz wiecej.. smilies/wink.gif
10:39 - 26.04.2014

arab-nz :

0
Lucky92 - tak, zostanie ikoną popu, ale także symbolem upadłej gwiazdy muzyki - od światowej gwiazdy do artysty lokalnego. Najwierniejsi przy niej zostaną, ale z ery na erę jest ich coraz mniej. Dramatycznie mniej...Jak tak dalej pójdzie, to zostaną Jej tylko występy w klubach gejowskich.
13:04 - 26.04.2014

Adam-nz :

0
Nz wystarczy popatrzeć na tę stronę, ile fanatyków zawsze jej broniących przeszło na drugą stronę. Sprzedaż płyty też o tym świadczy.
16:07 - 26.04.2014

arab-nz :

0
Dokładnie! Do momentu wydania klipu do HIAM byłem jeszcze podekscytowany. Potem z każdym kolejnym kłamstwem człowiek zaczął się coraz bardziej odsuwać na bok. Jak widać, trochę nas tutaj jeszcze zostało, ale to wszystko bardziej przypomina skomlenie psów, aniżeli piania z zachwytu...No cóż, trochę szkoda ot tak se pójść, gdy od 15 lat człowiek obserwuje Jej wzloty i upadki - 10 z 15, to równia pochyła...Na szczęście nie artystycznie, bo tego bym już nie zdzierżył
16:51 - 26.04.2014

Napisz Komentarz
pomniejsz | powiększ

busy