Reżyser "Britney: Piece Of Me" zdradza sekrety rezydentury!
Wpisany przez Belle   

Reżyser show Britney Spears w Las Vegas Baz Halpin odpowiedział na kilka pytań fanów piosenkarki, które ci nadesłali na jedno z jego twitterowych kont. Britney: Piece Of Me to dla reżysera kolejny gwiazdorski projekt. Wcześniej Halpin pomógł przenieść na scenę artystyczne wizje takim gwiazdom jak Pink, Katy Perry, Taylor Swift i Usher. Co myśli o występach Britney, do których tak się przyczynił? Zapraszamy do lektury…

britneyjeannewspaper

***

Jaki jest Pana ulubiony występ rezydentury Britney: Piece Of Me? Naprawdę trudno jest wybrać jeden, jednak muszę przyznać, że uwielbiam występ z piosenką "Toxic", bo jest bardzo różnorodny, żywiołowy i sprawia, że na scenie wiele się dzieje. Bardzo lubię także występy w ultrafiolecie, czyli "Scream And Shout" i "Boys". Te do "Perfume" i "Lucky" są z kolei bardzo spokojne i przez to cudowne, bo możemy skupić naszą uwagę tylko na Britney. Z tych wszystkich powodów, trudno jest mi wybrać tylko jeden moment show, który lubię najbardziej. Po prostu uwielbiam je wszystkie.

Jak dużo świateł używacie podczas show? Mamy w sumie około 625 świateł. By ukazać wam odpowiednią perspektywę, która pomoże wam zrozumieć rozmach powiem, że jest to dwa razy większe oświetlenie, niż to które używa się podczas koncertów na wielkich arenach.

Czy przytłaczała Pana myśl, że tworzy Pan retrospektywne show dla jednej z największych ikon popkultury? Staraliśmy się po prostu stworzyć jeden z największych popowych spektaklów, jakie widziało Las Vegas. I mieliśmy na to stosunkowo mało czasu. Presja, którą odczuwaliśmy była ogromna, ale stanowiliśmy zgrany zespół, a sama Britney okazała się fantastyczna. Emanowała spokojem, zawsze trzymała wszystko pod kontrolą, co pomogło wszystkim mającym z nią styczność poczuć się swobodnie.

Właśnie… Jak wysokie jest drzewo, z którego skacze Britney podczas występu z piosenką Toxic? Drzewo mierzy około 3,5 piętra wysokości budynku. W chwili wykonywania skoku, Britney znajduje się mniej więcej w połowie tej wysokości. Samo drzewo waży tyle, ile dwa, średniej wielkości samochody. Może być jednak przemieszczane po scenie i obracane przez zaledwie trzech ludzi.

Jak opisałby Pan swoje dotychczasowe wrażenia z koncertów rezydentury Piece Of Me? Powtarzam: dla mnie była to ogromna ilość pracy, jaką musieliśmy wykonać we względnie bardzo krótkim czasie. Bywały chwile, że wszyscy byliśmy kompletnie wyczerpani pracą, ale ostatecznie show okazało się sukcesem i myślę, że odczuwamy z tego powodu niemałą dumę.

Jakie to uczucie pracować z Britney Spears nad rezydenturą w Las Vegas? To prawdziwy zaszczyt pracować z kimś, kogo określa się mianem ikony. Britney jest pełną pasji, a przy tym bardzo uprzejmą osobą. To wspaniałe mieć możliwość pracy z kimś, kto jest tak chętny do współpracy, kto wyraża wolę pracy przez długie godziny, uczestniczy w wielogodzinnych próbach do show, by uczynić je najlepszym z możliwych.

***

Co było największym wyzwaniem, biorąc pod uwagę samo planowanie koncertów? Pewnym ograniczeniem był dla nas względnie mały rozmiar kulis. Zatem samo zaplanowanie, gdzie pomieścić wszystkie rekwizyty sceniczne, okazało się nie lada wyzwaniem. Wiele kwestii, które musieliśmy rozpracować dotyczyło spraw czysto technicznych. Nie mogliśmy o niczym zadecydować, czy też czynić dalszych przygotowań do czasu, aż przenieśliśmy się na dobre ze wszystkim do Las Vegas. Bo nawet jeśli przygotowywaliśmy show w Los Angeles, potrzebowaliśmy dodatkowego czasu na próby w Las Vegas. Staranie się dopasowania prób do technicznych wymogów samego show w ciągu zaledwie 12 dni było sądzę niemałym wyczynem.

A co jest największym wyzwaniem teraz, zważywszy na fakt, że występy będą się odbywać w tym samym miejscu przez lata? Chcemy, by show pozostało świeże i właśnie to mamy w swoich obecnych planach. W czasie trwania kolejnych serii koncertowych, będziemy dodawać do setlisty nowe utwory lub je zmieniać w miarę jak Britney tworzyć będzie nową muzykę. Możliwe, że będzie także chciała włączyć do show kilka utworów ze swoich poprzednich albumów. Zatem takiego rodzaju zmiany w show na pewno będą wykonywane.

Jak opisałby Pan Britney jednym słowem? Tylko jednym słowem?! Byłoby ciężko, więc czy mogę użyć wielu pojedynczych słów? Zabawna, utalentowana, troskliwa, kochająca, szczera, radosna, miła, taktowna, nieśmiała, prostolinijna, dzielna, energiczna. Odpowiedź na to pytanie jest bardzo trudna.

Z jakimi artystami współpracował Pan poza Britney? Czym jej show różni się od innych? Pracowałem z wieloma artystami: Pink, Taylor Swift, Katy Perry, Cher, Tiną Turner… Nie sposób wymienić wszystkich. Kluczem do tego, by uczynić show różniącym się od innych tego typu, to bezpośrednia współpraca z artystą, by upewnić się, że to, co robimy zgadza się z jego zamysłem i przypomina tylko jego występy. Spędziłem dużo czasu, większość czasu mej współpracy na poznawaniu tego, co lubi i czego nie lubi dany artysta. Poznaję ich pasje, hobby, zainteresowania, inspiracje. W ten sposób show staje się jakby przedłużeniem samego artysty.

Co było Pana inspiracją, jeśli chodzi o efekty wizualne, oświetlenie? Stworzyliśmy jeden wielki plan, miejsce na scenie, które powoli stawało się wszystkim. Przechodziło z cyrku do dżungli, poprzez neony do japońskiego ogrodu. W końcu nasz plan miał możliwość być [na kilka chwil] jedną z tych wszystkich rzeczy. Potem dodawaliśmy kolejno rekwizyty, oświetlenie, które dopełniały całość.

Ile czasu spędza Pan na planowaniu show tej wielkości i ile czasu zajęły przygotowania koncertów rezydentury Britney: Piece Of Me? Można spędzić całe lata na składaniu jednego show w kompletną całość, jeśli tylko ma się na to czas. W tym przypadku myślę, że zajęło nam to w sumie pół roku. To było sześć miesięcy, licząc do samego wieczoru otwierającego rezydenturę. Czasami bywają projekty, które wymagają od nas, by złożyć show do kupy w niecały miesiąc, ale wtedy nie jest to idealna sytuacja. Myślę, że sześć miesięcy to dobra ilość czasu na przygotowania.

Jaka była wizja samej Britney na to show? Britney zapragnęła stworzyć show, które byłyby rozrywką dla publiczności, ale również przyjemne dla niej samej. Chciała móc czerpać przyjemność z występów. Chcieliśmy stworzyć klubową atmosferę, miejsce, gdzie ludzie mogliby wstać i zatańczyć oraz przede wszystkim świetnie się bawić. Show to swoisty przekrój poprzez wszystkie hity, jakie Britney zaserwowała nam przez lata swojej kariery. Chcieliśmy mieć pewność, że publiczność ujrzy je na nowo, w ich całkiem świeżej odsłonie. Zobaczy, że nadal tętnią życiem. Chcieliśmy, by coś takiego mogli przeżyć tylko tutaj: w przybytku Axis w Las Vegas.

Komentarze (13)add comment

R. :

0
Więc jest możliwość wydania jeszcze jednego albumu podczas rezydentury.
15:08 - 28.02.2014

nnw :

0
nie rozumiem czmu nie zapytali oto czemu zapewniali że britney bedzie śpiewała na żywo a jedzie z playbacku smilies/sad.gif
15:19 - 28.02.2014

Muffinka nz :

0
nudy...cóż innego można powiedzieć? niech lepiej nic nie dodają jak ma to wyglądać jak występ do dodanej piosenki Allien...
15:32 - 28.02.2014

Kubek :

Kubek
Czyli utwory w trakcie rezedentury bedą zmieniane smilies/cheesy.gif W sumie fajny taki wywiad, mine interesują takie ciekawostki.
16:13 - 28.02.2014

koballo :

koballo
Ja obstawiam nowy album w tym roku, ewentualnie na początku kolejnego. Kolejne zero występów promocyjnych, super!
16:54 - 28.02.2014

Janeth :

Janeth
Zmiany, czyli coraz więcej wolnych piosenek z playbacku bez żadnej produkcji? Oby nie...
17:01 - 28.02.2014

Blanka :

bialad
Dobry pomysł, że może zmieniać piosenki i dodawać nowe, ale z drugiej strony gdyby wydali nowy materiał to znowu bez promocji? smilies/sad.gif
18:14 - 28.02.2014

marteczka :

marteczka
szkoda mi tego kolesia bo w sumie tak się napracował a Britney olewa jego pracę.smilies/angry.gif pewnie wyda w 2015 album pod koniec rezydentury smilies/grin.gif
19:00 - 28.02.2014

MichaelX :

0
Moim zdaniem nowy album nawet teraz mógłby zacząć powstawać no ale cóż. Podstawową rzeczą jest fakt że artystą jest osoba która sama pisze swoje piosenki. A czy są jakieś gwiazdy przemysłu pop muzycznego które tak robię : . No chyba nie :| . Co do albumu nr. 9 to najprawdopodobniej mógłby zacząć powstawać z dniem kiedy wyjdzie 3/4 singiel kończący "promocję" BritneyJean. Najprawdopodobniej będzie to Alien i ItShouldBeEasy (ewentualnie NowThatIFoundYou). Co do albumu randomowego na pewno będzie to album z piosenkami z LasVegas. Wiecie gadżet dla fanów z Vegas, oraz dla tych co mieszkają tak daleko że nie mogą tego zobaczyć smilies/cheesy.gif . BritneySpears "PieceOfMe LasVegas CD" smilies/wink.gif . CO do albumu nr.9 który miałby powstać podczas rezydentury. Byłby w stylu Rihanny (album z roku na rok), ale wtedy by postawili na lepsze brzmienie i jednak zostałby promowany w inny sposób niż BJ (tak myślę), ale to tylko gdybanie smilies/wink.gif , wszystko zależy od naszej leniwej ulubienicy smilies/cheesy.gif . Na obecną chwile możemy tylko oglądać jak Britney wychodzi na siłownie itp. , oraz myśleć nad "Freak Like Me" smilies/wink.gif .
22:26 - 28.02.2014

katie :

katie
To fajnie, że ma ją za dziewczynę ' z głową na karku', ale sekretem chyba jest plej smilies/smiley.gif
14:45 - 1.03.2014

Adam-nz :

0
MichaelX - serio twierdzisz, że nie ma takich osób? A Bey? A LG? Kesha? Lana? One piszą swoje piosenki.
18:01 - 1.03.2014

Blanka :

bialad
MichaelX - Też uważam, ze są piosenkarki, które piszą swoją twórczość jak chociażby: Jessie J, Beyonce, Justin Timberlake, OneRepublic (Ryan Tedder), Shakira, Demi Lovato, Pink. Nie wszyscy piszą sami, niektórzy Z POMOCĄ, ale nie ma w tym nic złego. W końcu od tego są tekściarze, aby pomagać artyście i nawet pisać dla niego piosenki. Nie przeszkadza mi jak ktoś śpiewa piosenkę nie napisaną przez siebie, byle aby artysta miał pojęcie o czym śpiewa, utożsamiał się w jakiś sposób z tekstem i aby umiał przekazać emocje zawarte w nim. smilies/smiley.gif
11:15 - 2.03.2014

kasjaS4U :

kasjaS4U
Album mógłby wyjść jeszcze w tym roku, na Britney Jean nagrali przecież więcej utworów, co z odrzutami od Danja np, więc jakby chcieli, to by mogli, ale ja w to nie wierzę. Przecież to tyle roboty, wymyślić tytuł, zrobić zdjęcia do okładki, udzielać milion wywiadów przez telefon...
11:34 - 2.03.2014

Napisz Komentarz
pomniejsz | powiększ

busy