Jamie Spears częstuje swoją kuchnią i chwali show Britney!
Wpisany przez Belle   

joyneymidZanim zgodnie z orzeczeniem sądu został opiekunem prawnym i kuratorem swej córki Britney, Jamie Spears prowadził własną, dobrze prosperującą firmę cateringową. Nie zapomniał o tym właściciel przybytku Palms w Las Vegas Phil Maloof, zatrudniając go do przygotowania smakowitych specjałów na przyjęcie z okazji Super Bowl, które odbyło się kilka tygodni temu w Palms Place. Teraz "nadworny kucharz" Miasta Grzechu udzielił wywiadu Dougowi Elfmanowi, dziennikarzowi serwisu Review Journal. I chcąc nie chcąc wspomniał o swej sławnej córce, która rezydentuje w Las Vegas w ramach show Britney: Piece Of Me.

"Bardzo się cieszę, że mogę tutaj być i robić to, co robię" - wyznał Pan Spears na początku rozmowy. "Nie gotowałem dla Phila przez jakieś dwa, czy trzy lata… Obecnie, robię catering na najwyżej trzy wydarzenia w roku. Wszystko przez to, że jestem bardzo zajęty" - stwierdził, mając zapewne na myśli sprawy związane ze sprawowaniem kurateli nad starszą ze swoich córek. Okazuje się jednak, że z racji na dawną, dobrą znajomość z menagerem Britney, Larrym Rudolphem, Jamie Spears ma stałą pracę, którą lubi i której może się oddać, jeśli tylko przyjdzie mu na to ochota…

"Znam Larry’ego Rudolpha i [drugiego z właścicieli resortu] George’a Maloofa od dawna, zanim jeszcze zaczęło działać Palms. Larry i George byli dobrymi przyjaciółmi. Kiedy ja przybyłem do Kalifornii, Larry zaproponował, że porozmawia z George’em. Tak zacząłem pracować zarówno dla niego jak i jego brata Phila. Moją specjalnością jest dobra kuchnia Południa. Smażony kurczak, puree z ziemniaków - to typowe specjały z Luizjany. I właśnie to gotuję: smaczne, proste jedzenie z Południa. Bracia Maloof zatrudniają mnie. Łączą nas wieloletnie, dobre relacje" - wyjaśnił Jamie Spears.

I kiedy temat dyskusji zszedł na jego częstotliwość pobytu w Las Vegas, Pan Spears w końcu wspomniał o Britney. "Ja sam do Las Vegas nie wpadam zbyt często. Ale moja córka Britney daje tu teraz show, zatem nieustannie krążymy pomiędzy Vegas i Los Angeles" - powiedział. Zapytany o to, czy często ogląda występy córki, Jamie wyznał: "Jeszcze nie przegapiłem żadnego z jej koncertów, uwielbiam je! To najlepsze show w Vegas. Występy Britney zawsze były wyjątkowe i na poziomie. Jest performerką klasy A, zatem zasługuje na to, by jej show również takie było" - pochwalił (się).

Co zabawne, "wysyłany" przez swojego rozmówcę na… scenę, by zobaczył jak to jest występować przed publicznością, Jamie wyznał ze zgrozą, że nigdy się na to nie zdecyduje... "O nie! Nie zobaczycie mnie na scenie. Nie i jeszcze raz nie… Podobna rzecz nigdy się nie wydarzy... Do Las Vegas przyjeżdżam tylko do pracy, nie wychodzę, by się bawić. Po wykonaniu zlecenia od razu wylatuję do domu [w Los Angeles]. Obecnie gotuję tylko na wyjątkowe okazje. Zajmowałem się tym systematycznie przez jakieś cztery lata, ale potem [z powodu kłopotów życiowych Britney] zrezygnowałem" - podsumował. "Życie jest fajne" - rzucił jeszcze tylko na koniec tata Britney, zapytany o swoje życiowe motto. I zostawił swemu rozmówcy zrobione przez siebie specjały Południa. A z pełną buzią już trudno się rozmawia... ;)

Komentarze (6)add comment

Agnes :

Agnes
No tak jest bardzo zajęty smilies/cry.gif Kasa sama leci bo jest opiekunem prawny więc nie musi pracować jako kucharz..
14:15 - 27.02.2014

Cece Frey :

Cece Frey
Teraz beda sobie slodzic, zeby druga siostrzyczka sie wybila
18:57 - 27.02.2014

Jas :

0
Jamie Lynn żadnego sukcesu poza Stanami nie odniesie i wszyscy jej bliscy zdają sobie z tego sprawe, zatem nie będą robić nic by sie wybiła bo sie nie wybije. Country lubią tylko Amerykanie z Teksasu smilies/grin.gif
19:13 - 27.02.2014

Adam-nz :

0
Nawet jakby nie był jej opiekunem prawny, to z pewnością Brit wspierałaby go finansowo. To jej ojciec.
20:14 - 27.02.2014

współczuję :

0
""Życie jest fajne" - rzucił jeszcze tylko na koniec", ale pewnie tylko dla niego... Jak ja współczuję Britney, ona nie ma życia, mentalnie nie istnieje. Mam wrażenie, że ona jest roślinką, która pełni funkcje utrzymujące ją przy życiu, ale nie ma w sobie żadnych emocji... smilies/sad.gif Wenus nie obdarzyła jej rodziny wystarczającą miłością.
20:29 - 27.02.2014

katie :

katie
Ta kobieta mnie dobija. Ok, siostra siostrą, ale żeby tak bardzo olać nowy album?!
23:05 - 27.02.2014

Napisz Komentarz
pomniejsz | powiększ

busy