Sukces finansowy rezydentury "Britney: Piece Of Me"!
Wpisany przez Belle   

greettoxicmidneyLiczby nie kłamią. Patrząc tylko na nie, trzeba przyznać, że rezydentura koncertowa Britney Spears w Las Vegas to hit. Dane zebrane z szesnastu koncertów gwiazdy popu, które odbyły się do tej pory (od 27 grudnia 2013 roku do 22 lutego 2014 roku), na pewno wprawiają w zachwyt jej sztab. Jak podaje spółka Caesars Entertainment, która podpisała lukratywny kontrakt z Britney, dotychczasowe występy przyniosły dokładnie 10,9 milionów dolarów zysku, przekładając się na ogólną sprzedaż 72,000 biletów.

"Pomimo wcześniejszego, ogromnego sceptycyzmu dużej części ekspertów branży rozrywkowej, którzy powątpiewali w sukces występów Britney Spears w przybytku Axis w Planet Hollywood, ich obawy zostały rozwiane już z pierwszym koncertem, na którym wśród widowni pełnej fanów wypatrzono także m.in. Miley Cyrus, Katy Perry i Selenę Gomez" - napisał na wstępie swego krótkiego artykułu dla serwisu USA Today, redaktor Patrick Ryan. Dla obeznanego w sytuacji przemysłu muzycznego dyrektora Billboardu, który na zestawieniach zna się jak mało kto, taka sytuacja ani trochę nie jest zaskoczeniem!

"Show sprzedaje się tak dobrze, jak przewidywali organizatorzy przedsięwzięcia" - stwierdził bez owijania w bawełnę Keith Caulfield, zwracając jednocześnie uwagę na małą liczbę miejsc, jaką dysponuje teatr Axis i niewielką liczbę koncertów, którą w ciągu dwóch lat rezydentury da gwiazda popu. "Britney nie daje występu co wieczór, zatem jej fani mogą dokładnie rozplanować, kiedy udadzą się na jej show. Wybierają okres letni, bądź zimowy. I nie można założyć, że wszyscy, najbardziej zagorzali wielbiciele udadzą się na koncert w pierwszych dwóch, trzech miesiącach [trwania występów]" - zauważył Caulfield.

Co ciekawe, jak zdradziła zapoznana z wykresami wirtualnej zawartości dyrektor popularnej witryny, Vegas.com, rezydentura Britney Spears w "Mieście Grzechu" była jak dotąd jednym z najczęściej wyszukiwanych tematów / fraz w ich przestrzeni sieciowej. "Fani Britney Spears naprawdę dostali od niej to, czego oczekiwali" - powiedziała Jennifer Whitehair. "Jej koncerty były odpowiedzią Las Vegas na potrzeby młodej publiczności, dotąd trochę jakby zaniedbywanej przez to miasto. Właśnie dlatego mamy tutaj teraz tak duże zainteresowanie występami Britney" - wyjaśniła. Czy jednak zainteresowanie spektaklem gwiazdy popu utrzyma się na stałym, wysokim poziomie?

Czy wraz z rozpoczęciem trzeciej serii występów w ramach rezydentury Britney: Piece Of Me, które ruszą za dwa miesiące - 25 kwietnia, na koncerty Britney Spears nadal ściągać będą tłumy? Zdaniem naszego specjalisty i analityka Keitha Caulfielda - wszystko wskazuje na to, że tak! W jego opinii, ludzie odwiedzający pełne wszelakiej rozrywki Las Vegas, nawet jeśli nie przybędą tam specjalnie dla Britney Spears, prawdopodobnie zdecydują się zakupić bilet na jej koncert. "Nie stanie się to koniecznie w początkowej fazie występów, ale dzięki stałemu popytowi dobra sprzedaż biletów będzie się utrzymywać, zgodnie ze wcześniejszymi założeniami twórców projektu" - podsumował Caulfield.

Komentarze (23)add comment

katie :

katie
To świetnie. Bez śpiewania na żywo tyle zysku. Britney jednak ma moc smilies/cheesy.gif
15:52 - 26.02.2014

Adam-nz :

0
Britney ma nazwisko. I masę ludzi, którzy robią wszystko, żeby ludzie nie zauważyli kiepskiej formy Britney. Efekty widać, wszyscy zachwyceni show. Bo jest dobre. Tylko w sumie zamiast Britney mógłby być tak ktokolwiek inny, większość nie zauważyłaby różnicy.
16:15 - 26.02.2014

Agnes :

Agnes
Hmm.. Owszem show jest zjawiskowe ale najsłabszym ogniwem jest Britney. Raz tańczy lepiej a raz gorzej zależy od humorku.. I co zrobić skoro mini playback show jest aż tak dużym sukcesem?smilies/sad.gif Daje tak mało od siebie z takim wielkim zyskiem.. Mała ilość koncertów i miejsc jest dobrym ruchem by rezydentura stała się sukcesem.. Niestety warunek powinien być taki by śpiewała pewne utwory na żywo bo ten playback razi w oczy.. Kiedyś im te kłamstwa się skończą..
16:23 - 26.02.2014

Billy :

Billy
Chyba Ty @Adam-nz nie zauważyłbyś różnicy. Britney tańczy jak tańczy, ale nikt nie jest w stanie zastąpić jej samej na scenie (żaden sobowtór). Tej maniery i zachowania nie da się podrobić. One and only Britney Spears smilies/wink.gif
16:43 - 26.02.2014

luk :

0
Ona już zrozumiała, że nie musi się bardzo starać(śpiew live,bardziej skomplikowane choreografie itp. - to już nie dla niej), żeby ludzie przyszli na jej występ - I TAK KTOŚ SIĘ POJAWI. wie, że nie musi dawać z siebie 100 %. Przez to nigdy nie zapragnie dać z siebie więcej - NIE BĘDZIE MIAŁA MOTYWATORA, jakim byłby strach przed odtrąceniem przez dużą część fanów.
16:50 - 26.02.2014

Konrad :

Persephone
Dobrze, przyznam się, że nie wierzyłem, że się uda. Pomyliłem się.
16:52 - 26.02.2014

luk :

0
Niestety wielu fanów jest na rozdrożu, ponieważ z jednej strony chcieliby dać jej nauczkę, która wpłynęłaby na jej POSTAWĘ wobec swojej kariery i ich samych, a z drugiej - nie chcą jej zawieść JAKO FANI. NIE CHCĄ, żeby pisali o niej "brzydka, beztalencie, już nikt jej nie słucha itp." - i ją wspierają, mimo żalu w sercu, że jednak TO NIE JEST TO, czego tak naprawdę oczekują...
16:53 - 26.02.2014

marteczka :

marteczka
Żeby nie zapeszyli smilies/wink.gif A sztab się cieszy bo mimo jej słabych "występów" mają nadal dużą kasę.
16:55 - 26.02.2014

Jas :

0
dobra dobra jeszcze różnie może być. Wczesniej czy poźniej ludziom znudzi się niemrawa Britney.
17:06 - 26.02.2014

Janeth :

Janeth
Trzepią kasę na naiwniakach, jak mówicie - zawsze znajdzie się ktoś, kto te bilety kupi, choćby przypadkowa osoba bawiąca się w Vegas. Pod tym względem rezydentura była dobrym posunięciem. Gdyby to była Europa czy Australia, to po takim mini playback show została by wygwizdana na pierwszych kilku koncertach, ale mam wrażenie, że Amerykanie wszystko kupią... Czasem zaglądam z ciekawości na forum Breatheheavy i tam ludziom np. podoba się, jak ona się ubiera (bo pokazuje jak to "she doesn't give a f*ck"), cieszą się jak dzieci, bo "podczas dzisiejszego koncertu energiczniej machnęła włosami, tzn. że jednak kocha to, co robi!" i często jadą ludziom, którzy śmią zwrócić uwagę na playback, bo przecież "zawsze to robiła i już nic nie musi", tak więc sukces tego show mnie nie dziwi. Oby tak dalej smilies/grin.gif
17:53 - 26.02.2014

Cece Frey :

Cece Frey
Janeth - na zandych naiwniakach, tez chetnie bym poszedl na koncert tylko po to by ja zobaczayc
19:45 - 26.02.2014

Marq :

0
I po co im promowanie albumu i zyski z jego sprzedaży skoro w jednym miejscu zarabiają kokosy. Szkoda bo tak dobra płyta Britney Jean przeszła bez echa, jedynie w kontekście Las Vegas.
20:37 - 26.02.2014

Muffinka nz :

0
śmieszne,bo raczej każdy po jej obiecankach myslal,ze bedzie cokolwiek live wiec mysle,ze nie dostali tego czego oczekiwali, ale w sumie to ich głupota, niech kupują bilety, dla Britney to czysty zysk za właściwie NIC...jej życie teraz to obżeranie się z dzieciakami i Davidem na kanapie...stąd siłownia i ćwiczenia nie przynoszą super efektu smilies/tongue.gif każdy by tak robił na jej miejscu...po co się starać jak i tak ludzie kupia każde g*wno które ona zaserwuje?
21:00 - 26.02.2014

Adam-nz :

0
Billy - nie sądzę. Nie ma wielkiego problemu z zastąpieniem tego niemrawego "zachowania". Starej Britney nikt nie zastąpi, fakt.
22:04 - 26.02.2014

Janeth :

Janeth
Cece Frey - ja też, z przyjemnością, ale nie kiedy Brit jest w stanie w jakim jest... Na koncert chodzę po to, by posłuchać artysty na żywo, a nawet jeśli nie wszystko jest na żywo, to po to, żeby zobaczyć, jak artysta/performer tworzy show, atmosferę, czymś hipnotyzuje widza. W tym przypadku niestety, ale show robią wszyscy i wszystko wokół, poza główną zainteresowaną smilies/sad.gif Bardziej bym jej w tym momencie chyba współczuła, niż cieszyła się tym, jak koncert płynie. No chyba, że nie miałabym pojęcia, do czego była zdolna wcześniej podczas swoich występów smilies/wink.gif
23:17 - 26.02.2014

kto :

0
Moze forma Britney nie jest zadowalajaca w 100%, ale show jest na serio dobre i mowie to tylko ogladajac filmiki, a co przezywaja ludzie czujac to na wlasnej skorze, to moga tylko oni powiedziec, a jak wiemy jest bardzo dobrze.
23:38 - 26.02.2014

kto :

0
luk, co ty za glupoty wypisujesz, ludzie ida na koncert, zeby ja zobaczyc, a nie zeby ja wspierac aby miala wiecej kasy. Show jest na serio dobre, pomimo slabej formy Brit.
23:41 - 26.02.2014

MJ :

0
Ja jestem ciekaw po co jej mikrofon, tylko przeszkadza:/
01:03 - 27.02.2014

luk :

0
do kto: żeby ją wspierać (ŻEBY NIE BYŁO KLAPY), a nie aby zarabiała kasę. podkreślam, że wielu, ale nie wszyscy. Niektórzy idą, bo faktycznie show jest dla nich ekstra i chcą ją zobaczyć. INNI ZAŚ, i wydaje mi się, że coraz więcej jej fanów, wstydzi się coraz bardziej za nią, wiedzą jak to wygląda, że baba 30letnia "śpiewa" wokalem z lat 90tych, rusza się jak mucha w smole (stara się, bo to czasami widać, ale niestety z mizernym rezultATEM). ALE CI KTÓRZY JEDNOCZEŚNIE WSTYDZĄ SIĘ ZA NIĄ, NIE CHCĄ ODWRÓCIĆ SIĘ OD NIEJ Z WIELU POBUDEK. a nawet gdyby tak się stało, pewnie nie poskutkowałoby to zmianą jej nastawienia - zamknęłaby się na swojej wsi i żyła stylem zwykłego człowieka.
11:09 - 27.02.2014

luk :

0
Fajnie, że są ludzie, którym podoba się to co robi, bo dzięki nim ona w tym momencie istnieje w showbiznesie, ALE MNIE NIE WYSTARCZY JUŻ "SHOW" W JEJ WYKONANIU. Wiele wokalistek udowodniło, że można zrobić show, porządnie zaśpiewać, niekoniecznie rozbierać się na koncertach do stroju kąpielowego (czy w teledyskach), a jednocześnie funkcjonować na rynku muzycznym. SERCEM BĘDĘ Z NIĄ ZAWSZE, ale "obiektywizm" podpowiada, że szaro-buro wypada całokształt PANI SPEARS, na tle innych wokalistek. KTOŚ POWIE, że jest jedyna w swoim rodzaju i nie można jej porównywać, bo dużo osiągnęła. ZGADZA SIĘ, ale co teraz robi? patrzmy na jej całą karierę, a nie tylko na okres, kiedy odnosiła największy sukces... teraz jej kariera jest fikcją. BAZUJEMY NA TYM CO OSIĄGNĘŁA KIEDYŚ, A POWINNA UDOWADNIAĆ CAŁY CZAS, ŻE JEST CAŁY CZAS ONE THE TOP.
11:21 - 27.02.2014

kasjaS4U :

kasjaS4U
Nie zdziwiłabym się, gdyby przedłużyli jej kontrakt na kolejne 2 lata. Britney to pasuje. Ma blisko do domu i to najważniejsze. Ludzie i tak będą sikać z zachwytu. Właściwie to powinniśmy jej dziękować, że chce jej się jeszcze machać rękoma, trzepać włosami i trzymać mikrofon ruszając ustami do playbacku. I jeszcze miała czas wydać płytę, którą uwielbia tak bardzo, że wolała ją zachować dla siebie, ale, że tak nas fanów uwielbia, dała nam ją do posłuchania. DZIĘKUJEMY!
14:12 - 27.02.2014

Rearview :

0
W momencie w którym patrzy się tylko i wyłącznie na suche fakty, to oczywiście- jest to sukces; ale tak naprawdę czy sukcesem można nazwać sytuację, w której tak naprawdę tylko Vegas jej zostało? Dobrze wiemy, że jeśli wyruszyłaby w kolejną trasę koncertową po świecie z frekwencją byłoby bardzo krucho. A tak zagorzali fani przyjadą, a Ci co w Vegas są przejazdem i mają pieniądze to po prostu pójdą z ciekawości.
15:25 - 27.02.2014

lol :

0
Teraz już wiecie czemu nie ma trasy dla Britney Jean. Bo okazałaby się flopem gorszym niż album. Vegas ma same plusy, Britney ma wszystko na miejscu, Amerykanie kupią wszystko, nie wiem czy zauważyliście tylko my tak marudzimy a oni są wręcz zachwyceni. Długie przerwy między koncertami, ostatni był 22 lutego a następny dopiero 25 kwietnia..dla Brit to raj, na trasie nie mogłaby sobie na to pozwolić, no i oczywiście blisko synów. Brit głupia nie była zgadzając się na to. smilies/smiley.gif Jestem ciekaw czy do 2015 roku tam wytrzyma i czy będą z tego nadal jakieś zyski. Na razie zapowiada się że chyba tak, ale nie można być niczego pewnym. smilies/tongue.gif
19:08 - 27.02.2014

Napisz Komentarz
pomniejsz | powiększ

busy