Moje spotkanie z Britney Jean Spears! [Relacja fana]
Wpisany przez Lunoxi   

Po opublikowaniu na naszej stronie BritneySpears.pl relacji fana Wilsona oraz Alexa ze spotkania z Britney Spears, przyszła kolej na następnego, 22-letniego, pochodzącego z Nowego Jorku - Justina. Zakup najdroższego w ofercie biletu VIP na koncert, wchodzącego w skład dwuletniej rezydentury w Las Vegas zatytułowanej Britney: Piece Of Me, umożliwia kilkuminutowe spotkanie z gwiazdą popu. Chętnych na spotkanie z piosenkarką nie brakuje, pomimo bardzo wysokiej ceny wejściówki, a relacje z owych spotkań, z reguły bywają bardzo pozytywne. Doświadczenie szczęśliwego fana z dnia 8 lutego prezentujemy poniżej...

slaveorangedancepic

***

Zeszłego wieczoru, w końcu po raz pierwszy spotkałem moją królową i muszę przyznać, że była to najlepsza noc w całym moim życia. Nie żałuję wydanych pieniędzy na pakiet Meet & Greet i gdybym mógł, to kupiłbym jeszcze pięć takich. Wszystko przebiegło bardzo surrealistycznie i czułem się jak we śnie. Punktualnie o 18:30 zostały sprawdzone nasze bilety VIP, co zostało zrobione w środku [teatru Axis] i zostaliśmy przedstawieni Felicii, która jak wszystkim wiadomo, jest niesamowicie kochana! Powiedziała nam o zasadach zwiedzania backstage'u, zaznaczyła czego nie możemy robić (żadnych zdjęć itp.) i dopiero wtedy weszliśmy za kulisy.

Backstage był naprawdę niesamowity! Cudownie było chodzić po scenie i widzieć wszystko z perspektywy Britney. Mogliśmy z bliska zobaczyć kulę z Work Bitch, ścianę z Me Against The Music i anielskie skrzydła Brit. Zabawnym faktem było to, że skrzydła wykonane są przez tych samych ludzi, którzy tworzą skrzydła do pokazów Victorii Secret. Co więcej, Britney na swoich plecach nie czuje żadnego ciężaru anielskiego atrybutu. No, ale wróćmy do dalszej opowieści...

Po tym, jak poszliśmy na górę, do przebieralni Britney, gdzie mogliśmy z bliska zobaczyć kilka jej kostiumów - udzielone nam zostało kilka informacji dotyczących niektórych części zaplecza. Następnie wróciliśmy z powrotem na dół do holu, gdzie Felicia poinformowała nas, że aż do 19:50 mamy czas dla siebie, a później odbędzie się oczekiwane spotkanie. Kiedy nadszedł czas na docelowe Meet & Greet byłem bardzo zdenerwowany. Dostałem skurczu w żołądku i nie mogłem ani trochę się zrelaksować. Wtedy Felicia przemówiła do nas i powiedziała, jak odpowiednio podejść do Britney. Wtedy odetchnąłem i udało się nam wspólnymi siłami usunąć stres.

***

Byłem jedną z ostatnich osób stojących w kolejce, więc obserwowałem praktycznie każdego wchodzącego i wychodzącego ze spotkania. Przez większość czasu wszyscy wyglądali i zachowywali się spokojnie, pewnie i wesoło, co wprawiło i mnie w lepszy nastrój. Kiedy w końcu nadeszła moja kolej, Edan zatrzymał mnie i powiedział, żebym ściągnął pierścień z anielskimi skrzydłami Britney, bo jest trochę za ostry. Wykazałem się całkowitym zrozumieniem sytuacji i schowałem go do kieszeni.

Kiedy wszedłem, spojrzałem w stronę rogu i właśnie tam stała Britney, z szerokim uśmiechem na twarzy. Wszystko to wyglądało zaskakująco gościnnie i wcale nie zniechęcająco. Przedstawiłem się i uścisnąłem jej dłoń. Powiedziałem, że dzisiaj właśnie obchodzę urodziny. "Wszystkiego najlepszego" - powiedziała Brit. Wtedy mogłem już powiedzieć jej o wszystkim innym, co zaplanowałem sobie wcześniej... Następnie ustawiliśmy się do zdjęcia i wtedy Britney niespodziewanie objęła mnie w pasie. Zachęcony w ten sposób, uczyniłem to samo.

Po spotkaniu Meet & Greet, powiedziano nam, że musimy poczekać do końca koncertu i wtedy będziemy mogli odebrać nasze zdjęcia i zestawy VIP. Wtedy poszedłem zająć miejsce w sekcji 103 (...). Spotkałem kilku wspaniałych ludzi, zrobiłem cudowne zdjęcia i nagrałem filmiki, które możecie zobaczyć na moim profilu na Instagramie. Koncert był niewiarygodny! Te 15-sekundowe filmiki na Instagramie w żadnym stopniu nie odzwierciedlają tego, jakie show na żywo.

Jak tylko koncert dobiegł końca, pobiegłem do holu na górze, by odebrać zestaw VIP i moje zdjęcie z Britney. Kiedy je zobaczyłem - LOL, rozpłakałem się.  Ogólnie rzecz ujmując, było to naprawdę niezapomniane doświadczenie, które towarzyszyć mi będzie do końca życia. Każdy wydany grosz był naprawdę tego wart. Britney była kochana, słuchała wszystkiego, co miałem jej do powiedzenia i odpowiadała. Jest ona naprawdę przepiękną osobą, zdjęcia wcale tego nie ukazują.

Komentarze (6)add comment

PASSENGER :

0
smilies/wink.gif.....za to ją kocham smilies/cheesy.gif
14:10 - 10.02.2014

Arczi. :

0
nigdy nie zapomne jej usmiechu z koncertu, kiedy się usmiecha zapadają się jej tak słodko powieki i jest wtedy najpiękniejsza smilies/kiss.gif
14:28 - 10.02.2014

Marta :

marteczka
objęła go smilies/cheesy.gif jest z nią coraz lepiej smilies/smiley.gif
15:38 - 10.02.2014

Holly :

Freak_Girl
ach, sama chciałabym spotkać się z nią i zobaczyć jak to jest... na pewno coś niesamowitego. smilies/wink.gif
17:56 - 10.02.2014

Łukasz--> nz :

0
Mógł chociaż przytoczyć, co konkretnie mówiła Britney. Chyba wolał zachować to dla siebie, bo pewnie te jej odpowiedzi składały się z jednego wyrazu smilies/smiley.gif Ewentualnie dwóch, jeśli miała "lepszy" dzień. Ogólnie mało konkretów. Poprzednia relacja fana była ciekawsza. Dzięki wielkie za tłumaczenie. Bardzo fajnie się to czytasmilies/smiley.gif
19:02 - 10.02.2014

mala :

0
no niech wbija do np. Wrocławia smilies/grin.gif bo mnie nie stać na zagraniczny wypad
19:55 - 11.02.2014

Napisz Komentarz
pomniejsz | powiększ

busy