Britney Spears w wywiadzie w Rossem Kingiem! / Tweet...
Wpisany przez Belle   

Kolejnym wywiadem z Britney Spears, jaki pojawił się w sieci, a został zrealizowany podczas jej niedawnego pobytu w Las Vegas jest ten udzielony dla brytyjskiego programu Lorraine. Z naszą gwiazdą popu rozmawiał dziennikarz Ross Kong, który zapytał ją o przedsięwzięcia związane z pracą, jak najnowszy album studyjny Britney Jean, czy rezydentura koncertowa, Britney: Piece Of Me. Zapis wywiadu prezentujemy w odtwarzaczu poniżej.

***

"Britney, cudownie cię znowu zobaczyć!" - powiedział na samym początku rozmowy Ross Kong. "Gratuluję ci z powodu wielu rzeczy: nowego albumu, nowego show w Las Vegas, twoich Urodzin... Czy możesz powiedzieć, że to najlepszy okres z twoim życiu?" - zapytał. "Dziękuję bardzo!" - odparła Britney. "Tak mogę przyznać, że jak dotąd jest to najlepszy czas w moim życiu... Moim marzeniem od zawsze było zrobić wielkie show w Las Vegas. To dla mnie idealna sytuacja. Wcześniej, będąc w typowej trasie, co noc spałam w innym hotelu. W tym wypadku, będę występować w jednym miejscu, gdzie mogę przebywać z moim dziećmi, co jest dla mnie czymś naprawdę wyjątkowym" - przyznała piosenkarka.

Zapytana o próby do nadchodzących koncertów, Britney wyznała, że trwają po siedem godzin dziennie, czym wprawiła swego rozmówcę w nie lada zdumienie! "Trenujesz na siłowni, a potem masz próby do show?" - dopytywał wyraźnie zaciekawiony. "Nie" - przyznała Britney. "W weekendy, kiedy mam wolne ćwiczę na siłowni, w pozostałe dni tygodnia mam próby do występów" - wyjaśniła. Potem wyznała, iż bardzo chętnie zdecydowałaby się na kolejnych potomków... "Chciałabym mieć więcej dzieci, byłoby super. Od zawsze - już będąc małą dziewczynką - marzyłam, by mieć troję, bądź czworo dzieci. Duża rodzina to coś, co zawsze ceniłam" - powiedziała. I kiedy dziennikarz zauważył, że w rodzinny, świąteczny czas przyjdzie jej uważać na... figurę ze względu na rozpoczynące się dwa dni potem koncerty, Britney odparła: "O tak będzie ciężko... Ja tak kocham jedzenie...".

Gwiazda zapytana o to, czy oba jej wizerunki: piosenkarki i mamy przenikają się wzajemnie, potwierdziła. Po raz kolejny także stwierdziła, że ze względu na tematy, jakie porusza w piosenkach, jej najnowszy album jest bardzo osobisty. "Pragnę, by fani słuchając mojej muzyki mogli się ze mną utożsamić. Jeśli podobnie jak ja przeżyli rozstanie, chcę by wiedzieli, że nie są sami. Wiedzieli, że ja również przez to przeszłam" - powiedziała. I przechodząc do tematu kolaboracji na swoim nowym krążku, wyznała: "Will.I.Am... On jest po prostu jak prawdziwy cud. Wie dokładnie, czego ludzie chcą słuchać. Potrafi sprawić, że muzyka ma w sobie nieustannie element świeżości, jest ciągle inna. To coś wspaniałego". "I Britney... Wspaniale jest usłyszeć, że masz trochę angielski akcent" - zauważył dziennikarz.

"Tak... Trochę mam!" - ucieszyła się gwiazda, śląc w stronę swego rozmówcy piękny uśmiech... "I myślę, że jako performer, przyjemnie jest odgrywać niejako różne role... Czuję czasami, że wykonując daną piosenkę powołuję do życia jakąś postać. To interesujące, przyjemnie jest robić coś takiego" - wyznała. Na koniec Ross King poprosił obeznaną już trochę w brytyjskim akcencie Britney Spears o zaprezentowanie się dla odmiany w... szkockiej odsłonie. "Wiemy już, że potrafisz mówić z brytyjskim akcentem, ale powiedz coś ze szkockim" - poprosił. "Nie znam szkockiego akcentu" - przyznała Brit z urokiem dystyngowanej Brytyjki. Po kilku próbach jednak poszło jej całkiem "w porząsiu!".

***

bjprzypomntweet

Komentarze (3)add comment

jas :

0
Przyjemnie sie to ogladalo, taka jakas naturalniejsza byla i bardziej wyluzowanna
17:21 - 9.12.2013

Billy :

Billy
No dokładnie, jakaś taka wyluzowana. Fajnie mówiła z brytyjskim akcentem smilies/cheesy.gif
20:39 - 9.12.2013

Tray :

0
Czy nie powinna odwiedzić laryngologa? Dziwnie "chrypie" od dłuższego czasu...
00:06 - 11.12.2013

Napisz Komentarz
pomniejsz | powiększ

busy