Z cyklu: jak tata Spears dba o interesy swej córki...
Wpisany przez Belle   

pinkredmid"Czuwanie nad przebiegiem życia osobistego i kariery Britney Spears to ciężki kawałek chleba, ale ktoś to musi robić. I od czasu, kiedy w 2008 roku sąd orzekł, że gwiazda popu nie jest w stanie sama zajmować się swoimi sprawami, do akcji wkroczył jej ojciec, Jamie Spears" - napisała na wstępie swojego artykułu dla serwisu Radar Online, dziennikarka Mellisa Cronin. "Pan Spears, już od przeszło 5 lat bez zarzutu nadzoruje życie swej sławnej córki, ale teraz - jak dowiedział się nasz serwis - poprosił [sędziego] o więcej pieniędzy!" - poinformowała redaktorka.

Z dokumentów, w których posiadanie wszedł "Radar Online" jasno wynika, ile płacono mu za opiekę nad córką i czego żąda a raczej życzyłby sobie na chwilę obecną... "Nadal świadczę swe usługi na rzecz ochrony i opieki nad osobą Britney i zarządzam jej majątkiem w dobrej wierze i najlepszym dla niej interesie" - napisał Jamie Spears w najnowszej petycji, którą złożył w Sądzie Najwyższym w Los Angeles 15 października 2013 roku.

Zgodnie z zawartymi tam informacjami ponadto, Pan Spears nadzoruje także kwestię kontaktu Britney z jej synami, 8-letnim Seanem Prestonem i 7-letnim Jaydenem Jamesem, do których Britney - jako osoba ubezwłasnowolniona - oficjalnie nie ma żadnych praw rodzicielskich. "Nadal w znaczącym stopniu nadzoruję czas odwiedzin jej dzieci" - poinformował Spears. I jak wiadomo, od czasu, kiedy pełni obowiązki opiekuna prawnego Britney, dostawał z tego tytułu 16,000 dolarów miesięcznie, teraz w oficjalnie złożonym wniosku poprosił sędziego o podwyższenie jej kwoty.

Jak informowaliśmy wcześniej - niezależnie od przyznanej mu kwoty za opiekę nad Britney - Jamie Spears otrzymał już 1,200 dolarów miesięcznie na prowadzenie swojego biura, teraz twierdzi jednak, iż kwota ta nie jest wystarczająca... "Z uwagi na fakt, że przez ostatnie trzy lata moje wydatki związane z opłatami znacznie się nasiliły, wnoszę o zwrócenie mi dodatkowych 800,00 dolarów miesięcznie na prowadzenie biura za okres od 1 listopada 2012 roku do 31 sierpnia 2013 roku" - napisał Pan Spears. Ogólnie daje to kwotę 7,200 dolarów.

Ojciec Britney Spears poprosił także "o upoważnienie do wydawania kwoty 2,000 dolarów miesięcznie, a nie jak wcześniej 1,200 na prowadzenie biura w bezpiecznym miejscu, gdzie zajmuje się kwestiami związanymi z Britney". Jego zdaniem, biuro było i jest mu niezbędne przy wykonywaniu obowiązków dotyczących spraw biznesowych córki, takich jak chociażby wcześniejsze negocjacje i obecnie czakająca ją seria koncertów w Planet Hollywood w Las Vegas. "Obecne biuro to uporządkowane i przyjemne, lecz przede wszystkim bezpieczne środowisko zajmowania się sprawami związanymi z przedsięwzięciami zawodowymi Britney, w wyniku których nadal postępowałaby maksymalizacja otrzymywanych przez nią świadczeń finansowych przy minimalnym ryzyku" - stwierdził Pan Spears.

Inną ważną kwestią jest fakt, że chcąc wynegocjować dla Britney kontrakt na rezydenturę w Las Vegas, Jamie Spears musiał zapewnić sędziego, że przez 2-letni okres trwania przedsięwzięcia, córka pozostanie pod jego opieką - nakazaną wyrokiem sądu kuratelą prawną. "Jest to zatem równoznaczne z tym, że zanim Britney mogłaby myśleć o wydostaniu się spod opieki ojca, ten przez okres dwóch lat otrzyma jeszcze sumę ok. 432,000 dolarów z jej majątku" - podliczyła w godną podziwu skrupulatnością dziennikarka "Radar Online".

Komentarze (20)add comment

jaroo :

0
Tatus ma gdzies Britney tylko o kas mu chodzi pfff jak tak mozna wykorzyystywac.. ona pewnie jest juz dawno w stanie sobie sama radzic ale tatus przekonuje sad z nie bo jak sie skonczy kuratela to jego dochody tez
12:00 - 18.10.2013

jeff :

0
Ciekawe czy kiedykolwiek zniosą jej to gówno .
12:01 - 18.10.2013

jas :

0
Gdyby Britney sie zachowywala nikt by kurateli nie roztoczyl, no ale jak sie imprezowalo bez gaci to wybaczcie.... no ale teraz tatus winien. Za błedy sie płaci, a Britney płaci wielka cenę, ale coz
12:06 - 18.10.2013

lbm :

lbm
wszystko dla kasy
12:07 - 18.10.2013

amyseeker :

sawyer
Jest wciąż ubezwłasnowolniona, żeby mogli na niej zarobić... Szkoda mi jej.
12:18 - 18.10.2013

natalia :

trusia
ja zawsze mowilam ze to powalona rodzinka i ze tylko na kasie im zalezy a nie na samej Britneysmilies/angry.gif
12:52 - 18.10.2013

Łukasz--> nz :

0
Jest ubezwłasnowolniona dla własnego bezpieczeństwa. Gdyby tylko znieśli kuratelę, Britney musiałaby brać udział w licznych rozprawach, bo różni ludzie zaczęliby się upominać o pieniądze. Znów wyciągane byłyby wszystkie brudy, a sama gwiazda musiałaby tym razem zabrać głos(zeznawać).
13:26 - 18.10.2013

meri :

0
to kpina, miała problemy z uzależnieniami, ale już wyszla z tego. gdyby tak zakladac takie kuratele, to cale los angeles, by tak musiało mieć. kto nie ma tam problemu z narkotykami, czy imprezowaniem. brit już wyszla z tego. może sama o sobie decydować, nie musza to być trafne decyzje, ale bylaby wolna i szczesliwa.
14:17 - 18.10.2013

Klałdik :

0
To jak ktoś żyje, i jak się zachowuje to jego sprawa. Britney jest wykorzystywana, tylko po to żeby jej tatuś miał na swoje zachcianki.
14:50 - 18.10.2013

Muffinka nz :

0
Bardzo dobrze, niech bierze tyle ile potrzebuje i niech sprawuje opieke nad Britney skoro tego wymaga jej stan. Ona nie potrafi dbac i siebie ani o dzieci wiec niezbedna jest jej pomoc, ale wy tego nie czaicie. Wyobrazcie sobie np. waszych chorych rodzicow...poswiecili bysmy prace by opiekowac sie nimi. I tu jest tak samo tyle,ze Britney zarabia fortune dlatego Jamiemu nalezy sie wiecej kasy...proste. Tak samo ustala sie alimenty - od kwoty zarobkow. To jest normalne i zawsze bylo. Niech sie nia zajmuja. Wiem,ze choroba psychiczna raczej nie minie, ale lepiej niech sie zajmuje nia rodzina a nie ktos obcy. A wy to wezcie sobie wbijcie do glowy a nie tylko "biedna Britney, kazdy ja okrada", bo tak NIE JEST!
15:18 - 18.10.2013

Touch of My Hand(ŁuKaSz) :

Łukasz89
To było do przewidzenia, że kuratela nie skończy się przed wypełnieniem kontraktu na koncerty w Vegas. Jestem niemal pewien, że gdyby Britney przestałaby być "nadzorowana" jej kariera zeszłaby na dalszy plan. I myślę, że to byłoby dla niej lepsze. Póki co jest pakowana z projektu w projekt i nie widać, aby czerpała z tego masę satysfakcji. Dla niej zmieniły się priorytety, chce odzyskać to co straciła, czy własne dzieci. Podejrzewam, że doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że przez swoje zachwiania życiowe znalazła się w takiej sytuacji w jakiej jest obecnie, jednak muzyka i scena nie dają jej tego, coby chciała osiągnąć.
16:30 - 18.10.2013

betty :

0
work bitch tatusku. cos w tym jest hee wkoncu najnowszy album jest osobisty
17:15 - 18.10.2013

Tomasz! :

Tomi
HIENA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Fuj !
17:29 - 18.10.2013

lenaa :

0
Przestańcie się czepiać, bo nikt z Was nie ma pojęcia, w jakim stanie jest Britney!!! Jamie dostaje kasę, bo to normalne, poświęca cały swój czas córce, a musi z czegoś żyć!!! To nie są jakieś duże pieniądze dla Britney i to nie Jamie o tym decyduje, tylko sąd!! Z takich problemów, jakie miała Britney nie wychodzi się z dnia na dzień (czy z roku na rok w tym przypadku)!! To chyba dobrze, że rodzina się o nią troszczy..wolelibyście, żeby skończyła jak Winehouse czy Lohan? One nie miały/mają tyle szczęścia...@Łukasz, ona nie straciła dzieci...to, że nie ma do nich praw rodzicielskich to tylko ona o tym wie...to nie ma wpływu na to, jaką jest matką...najważniejsze, że dzieciaki są przy niej, że ma z nimi świetny kontakt, że są szczęśliwe, a ta chora sytuacja nie odbija się na nich w żaden sposób..Myślę też, że nikt jej nie zmusza do niczego..gdyby tak było, byłaby WSZĘDZIE, dawałaby występy itd.. a przecież zamiast tego mamy marną promocję i 0 występów..Po Vegas ma zamiar zrobić sobie 2-letnią przerwę przecież..Czasem praca to najlepsza forma terapii..chyba lepiej, żeby była czymś zajęta i oderwała się od problemów, wyszła do ludzi..XF bardzo jej pomógł, bo miała częsty kontakt z ludźmi i przez to stała się bardziej otwarta, nie jest już taka przestraszona jak jeszcze do niedawna..Zresztą raczej się nie przemęczała przez te ostatnie 2 lata..już nie przesadzajmy, że tak ciężko pracuje i nie ma czasu na nic, a pracować musi, żeby żyć na takim poziomie jak obecnie...
19:55 - 18.10.2013

M :

0
muffinka , rozumiem , że mieszkasz razem z Britney i widzisz na własne oczy jak nie dba o swoje dzieci ? Nikt sobie nie będzie wbijał do głowy bo Ty tak chcesz, a każdy ma swoją opinię na ten temat.. Za to Tobie powinni dawno już zablokować pobyt tutaj , bo wykraczasz poza jakiekolwiek normy i mogłabyś za to odpowiedzieć co tu wypisujesz.
21:02 - 18.10.2013

motyl3212 :

motyl3212
ja myślę,że ona posiedzi w tym vegas te 2 lata(jesli bedzie na nią zapotrzebowanie)a pozniej)rzuci to wszystko,.powie ze robi sobie przerwe,moze zniosą kuratele.ja i tak już chyba do konca zycia bedę pamiętac Brit jako roześmianą i pełną życia 18-letnią dziewczynę, a nie to co pozniej działo i dzieje sie na przestrzeni lat.będzie co ma być(oby tylko wsztystko było ok w przyszłosci z nią)
22:35 - 18.10.2013

KasjaS4U :

kasjaS4U
Przecież to wszystko śmierdzi na odległość 100km. Gdyby z Brit było tak źle, nie byłoby Circusa, ani żadnego innego z projektów z 2008 i 2009r, bo Britney by się leczyła. Z tego nie wychodzi się w 2 dni. Rozdmuchali wszystko, a teraz udają, że nic się nie stało. Kasę z niej ciągną wszyscy. Wiadomo, Brit ubezwłasnowolniona jest im wszystkim na rękę. Gdyby im na niej zależało, nie pchaliby jej w te wszystkie projekty. Tu się liczy tylko kasa.
14:34 - 19.10.2013

Muffinka nz :

0
M-wiesz...tak jakby straciła prawa do opieki nad własnymi dziećmi więc jednak upieram się, że nie jest się w stanie nimi odpowiedni zająć. Nawet jej prawnik o tym mówił...że Britney nie jest w stanie zająć się jeszcze samą sobą dlatego kuratela trwa. To chyba logiczne jest, nie trzeba z nią mieszkać.
19:32 - 19.10.2013

AREK26 :

0
smilies/cry.gifsmilies/grin.gif
19:46 - 6.02.2014

AREK26 :

0
Mysle ze to prywatna sprawa panstwa Spears.Jak sie nie chce pracowac to sie zyje z tego co corka zarobi
19:50 - 6.02.2014

Napisz Komentarz
pomniejsz | powiększ

busy