Jason nie ma zamiaru opowiadać o szczegółach relacji z Britney!
Wpisany przez Belle   

Okazuje się, że chcąc dowiedzieć się szczegółów relacji wiążących Britney Spears z jej niedawnym narzeczonym i kuratorem, Jasonem Trawickiem, media nie będą mogły liczyć na jakąkolwiek wylewność Trawicka. Jak dowiedzieli się redaktorzy serwisu TMZ, mężczyzna (dokładnie pięć miesięcy po zaręczynach) podpisał oświadczenie zawierające klauzulę poufności. Według źródeł serwisu, zostając jednym z opiekunów prawnych piosenkarki, Trawick zobowiązał się, iż nigdy nie zdradzi prasie szczegółów swoich relacji ze Spears.

breakupletter

***

"Powiedziano nam, że Jason bardzo chętnie zgodził się na podpisanie dokumentu. Mało tego, zdaniem naszego źródła powiązanego z (byłą) parą, Britney Spears i Jason Trawick nadal pozostają w bliskich relacjach, a 41-latek tak bardzo szanuje swą byłą narzeczoną, że nawet nie przyszłoby mu do głowy opowiadać mediom o łączących ich relacjach – z podpisaną klauzulą poufności, czy też bez" - napisał redaktor TMZ. Plotki, jakoby byłemu już narzeczonemu gwiazdy popu zapłacono (3 miliony dolarów) za milczenie, to kompletna bzdura!

Tymczasem serwis NYPost.com dotarł do zamieszkującej obecnie w Long Island niedoszłej teściowej Britney, Susan Trawick. W przeprowadzonej rozmowie 66-latka wyznała, że bardzo zasmucił ją fakt rozpadu związku Jasona i Britney oraz pryznała, że uważała ich za naprawdę wspaniałą parę. "Lubiłam Britney. Bardzo ją lubiłam" - powiedziała. Według jej słów, tuż przed oficjalnym zwolnieniem Jasona z roli opiekuna prawnego Britney, mężczyzna przebywał w Los Angeles.

Aktualizacja: "Już od jakiegoś czasu w ich związku źle się działo. Jason żył w nieustannym stresie i bardzo martwił się tym, co będzie, kiedy rozstanie się z Britney" - zdradził informator w rozmowie z serwisem Fox News. "Nadal się o nią martwi, bo naprawdę ja pokochał, ale ta cała sytuacja zaczęła go przerastać. Spadł na niego ciężar opieki nad Britney, zajmował się nią jak dzieckiem zamiast być jej partnerem, istnieć w związku, gdzie druga strona troszczy się o ukochanego na tych samych zasadach" - dodał.

"Oboje godząc się na kuratelę, przystali na to, by Jason przejął rolę rodzica, a Britney dziecka. To pozbawiło ich związku równowagi, pozbawiło niezbędnej dla partnerów intymności i zrodziło konflikt" - wyjaśniła poproszona o komentarz - licencjonowana psychoterapeutka, Stacy Kaiser. "Z racji tego, co kiedyś przeszła Britney, z powodu swojego słabego zdrowia mentalnego potrzebuje ostrożnego traktowania. Wszystko po to, by mogła zachować równowagę psychiczną. Każdy, kto znajduje się w jej otoczeniu na pewno nie chce, by powtórzyła się sytuacja z przeszłości" - dodała Kaiser.

Widocznie Jason Trawick miał zwyczajnie dość... W piątek złożył na ręce sędzi Revy Goetz pisemną rezygnację z kurateli nad Britney. "Takie życie było bardzo wyczerpujące dla Jasona. Nie chciał, by tak się stało, by tak wyglądało jego życie, ale zakończenie związku z Britney jest dla nich obojga najlepszym wyjściem" - wyjaśniło źródło.

Aktualizacja 2: Możliwe, iż Britney Spears pozostanie jednak ważną częścią życia Jasona Trawicka. Mężczyzna zapytany na profilu Twitter przez jedną z fanek piosenkarki, czy pozostanie z Britney w przyjaźni, odparł: "Tak, pozostaniemy przyjaciółmi. Nie wyobrażam sobie, że Britney mogłoby nie być w moim życiu".

Komentarze (12)add comment

Doris :

Dod
bardzo dobrze .
15:38 - 14.01.2013

Lolek :

0
Spoko z niego gość!!!
15:45 - 14.01.2013

Olkaa :

0
tak , spoko.
17:07 - 14.01.2013

Touch of My Hand(ŁuKaSz) :

Łukasz89
Według mnie ten związek nie był w żaden sposób partnerski.W dodatku jeszcze kiedy został się jednym z prawnych opiekunów, to szansa na przetrwanie ich związku zmalała jeszcze bardziej. Jeśli rozstali się w zgodzie to ok, dla obojga wyjdzie to na dobrze.
17:31 - 14.01.2013

LBx2 :

0
wiedział na co się godzi, więc śmiało mogę go nazwać mendą. dobrze że rozstali się jak dorośli ludzie i są przyjaciółmi.
18:00 - 14.01.2013

Lolek :

0
LBx2 - wedział na co się godzi? Chyba oboje wiedzieli. Ale ja mu się nie dziwię że tego nie wytrzymal, ja go raczej podziwiam, ze tyle wytrzymal taka chorą sytuacje
18:14 - 14.01.2013

Britneyslove :

Britneyslove
To była chora zależność. Relacka rodzic-dzziecko między partnerami jest chora...
18:16 - 14.01.2013

LBx2 :

0
Chodzi mi o tą kuratelę... chyba właśnie od tamtego czasu zaczęło się psuć.
18:17 - 14.01.2013

Katrina :

katie
On nie tyle co "nie ma zamiaru", ale nie ma wyjścia skoro istnieje klauzula. Chora relacja związek z opiekunem prawnym. Wieje patologią..
18:22 - 14.01.2013

Kate :

tinyhand
spoko gość z tego Jasona ale ja uważam, że nie pasował do Britney...
19:24 - 14.01.2013

KasjaS4U :

kasjaS4U
No kurde choćby nie wiem jak człowiek był nienormalny, to po prostu ustanowienie narzeczonego kuratorem jest chore. Wyobraźcie sobie gdyby doszło do ślubu, to tak jakby Brit wzięła ślub ze swoim ojcem. To musiało się tak skończyć. Najlepiej, żeby do końca kurateli Brit pozostała singielką, bo i tak nic dobrego w tym cyrku nie wyjdzie, gdyby z kimś się związała.
22:07 - 14.01.2013

Womanizer :

Womanizer
"Touch of My Hand(ŁuKaSz)
Według mnie ten związek nie był w żaden sposób partnerski."
bo byłeś z nimi w łóżku... Tego nikt z nas nie wie.
19:22 - 15.01.2013

Napisz Komentarz
pomniejsz | powiększ

busy