Trasa koncertowa "Piece Of Me" - 6.08.2018 - Berlin (NASZA RELACJA)
Wpisany przez amyseeker   

Po 9 latach Britney Spears powróciła do stolicy Niemiec, by dać tu kolejny show w ramach swojej trasy koncertowej Piece Of Me. Na występ w Berlinie przybyło mnóstwo fanów z Polski, w tym załoga naszej strony, dzięki czemu możemy Wam nieco dokładniej opowiedzieć o tym, co działo się na miejscu. Zapraszamy do przeczytania naszej relacji!

Świetna atmosfera panowała już od południa pod Mercedes-Benz Arena, w której wystąpiła piosenkarka. Wśród pojawiających się fanów było wielu przebranych w słynne stroje swojej idolki. Od czasu do czasu przechadzali się tam również tancerze Britney, którzy chętnie robili sobie z nami zdjęcia i z wielkim entuzjazmem zareagowali na wieść o tym, że jesteśmy z BritneySpears.pl :)

Zgodnie z planem, publiczność przed show gwiazdy wieczoru rozgrzewał Pitbull. Co ciekawe, synowie Britney razem z jej ojcem, a nawet tancerze postanowili wpaść na występ wokalisty. Niewykluczone, że zrobiła to również sama piosenkarka, gdyż swój własny koncert rozpoczęła ponad pół godziny później niż planowano, co było raczej nie w jej stylu, gdyż właściwie zawsze jest punktualna.

Około godz. 21.50 na scenie pojawili się muzycy, opadła kurtyna, tanecznym krokiem weszli tancerze, a następne Britney Spears, którą można było już wcześniej dostrzec czekającą na schodkach po prawej stronie sceny. Niestety i tutaj musimy napisać zdanie, które jest stałym elementem prawie każdego koncertowego newsa: show Britney nie różniło się znacznie od pozostałych. Było jednak wiele elementów, które nas pozytywnie zaskoczyły, a na które nie byliśmy w stanie zwrócić uwagi oglądając przez ponad 4 lata nagrania z Las Vegas.

Po pierwsze - rewelacyjny band! Muzycy grający na żywo robią wspaniałą robotę! Niestety żadne nagranie nie oddaje tego, jak dobrze i inaczej (bo wprowadzono wiele zmian) brzmią utwory Britney na tej trasie. To jest coś, czego zdecydowanie brakowało podczas ostatniego tournée, czyli The Femme Fatale Tour. Idealnym dopełnieniem tego (pomijając śpiew samej Britney) byłyby chórki na żywo, podobnie jak na trasie The Onyx Hotel Tour.

Tancerze Britney to osoby, które również zasługują na osobny akapit w naszej relacji. Ich świetny kontakt z publicznością to coś, czego nigdy nie byliśmy w stanie wychwycić z udostępnionych w Internecie filmików. Dają z siebie wszystko i są doskonale świadomi tego, że tańcząc razem z księżniczką popu, dla jej fanów również są gwiazdami. Mimo ciężkiej pracy, świetnie się bawią, a nawet podśpiewują piosenki szefowej w trakcie tańca ;)

Mimo wielu "mankamentów" i pięknej otoczki wokół najjaśniejszą gwiazdą i tak pozostała Britney Spears. Jej taniec i brak śpiewu nikomu nie jest obcy. Skupmy się więc na tym, na co wszyscy obecni, a nawet krytyczne niemieckie media, zwróciły uwagę: wygląd. Właściwie każdy (a rozmawialiśmy nie tylko z fanami), kto zna Britney jedynie ze zdjęć, był zaskoczony tym, jak dobrze, świeżo i szczupło piosenkarka wygląda. Stojąc w tłumie co chwila można było usłyszeć zachwyty "ale ona jest piękna!" lub "jaka ona chuda!". Co więcej, widać że Brit była w dobrym humorze i naprawdę świetnie się bawiła. Cały czas robiła swoje słynne "minki", a przechadzając się po wybiegu, za każdym razem spoglądała na telebimy, co wyglądało dosyć zabawnie.

Całe show, ze względu na brak efektów specjalnych i części rekwizytów, wygląda niestety dosyć ubogo. To było zdecydowanie minusem dla wszystkich obecnych, którzy nie byli fanami Britney (a takich było tam sporo!) lub siedziały z dala od sceny, która jest naprawdę niewielka. Co ciekawe, nawet Pitbull postanowił użyć armatek dymnych (znanych nam np. z dwóch poprzednich tras Britney), które po jego występnie zostały natychmiast usunięte. Osoby niezapoznane z setlistą show były również zaskoczone dużą ilością wolnych piosenek, przy których "nie można było się bawić". Koncertowa arena mimo wszystko do samego końca była pełna, a śpiew tysięcy ludzi (m. in. podczas utworu If You Seek Amy) robił ogromne wrażenie! Chyba każdy z nas poczuł niedosyt i najchętniej zostałby pod sceną na kolejne półtorej godziny zabawy z Britney Spears!

***

Kochani! Podczas koncertu w Berlinie spotkaliśmy wielu z Was! Niestety nie byliśmy w stanie porozmawiać ze wszystkimi po zakończeniu show, a jesteśmy ogromnie ciekawi, jak Wam podobało się Piece Of Me i Britney na scenie. Dzielcie się z nami swoimi wrażeniami w komentarzach i przesyłajcie nam swoje zdjęcia i filmy z koncertu na fanpage'u Britney Spears Polska - chętnie opublikujemy je na stronie! Nasze zdjęcia już teraz znajdziecie w naszej galerii, a część nagrań udostępniamy na kanałach YouTube TUTAJ i TUTAJ.

 

Komentarze (31)add comment

Rearview :

0
Byłem na tym koncercie, Britney widziałem na żywo pierwszy raz. Nie ma co mówić, sekunda kiedy wchodzi na scenę - dzieje się magia. Krzyk, szał ludzi, nie zawsze gwiazda jest aż tak witana, a byłem na wielu topowych koncertach. Lecz niestety, z biegiem czasu koncert zaczyna najzwyczajniej w świecie nudzić (mimo ciągłego podekscytowania). Na scenie nie dzieje się nic, z czasem "układy" taneczne wyglądają tak samo i zlewają się w jedną całość.
Brak jakichkolwiek rekwizytów, podnośników, czegokolwiek co tuszowałoby średni taniec i playback bardzo rzuca się w oczy. Lecz to wszystko nie zmienia faktu, że zobaczenie jej na żywo jest czymś czego nie da się opisać.
W oczy również bardzo rzucał się praktycznie brak jakiejkolwiek interakcji z publiką ze strony Britney. A szkoda, wystarczyłoby kilka słów od siebie, szczególnie, że została przywitana po królewsku, kiedy przyjechała z biedną sceną, śpiewem z playbacku i przeciętnym tańcem.
10:42 - 8.08.2018

koballo :

koballo
Ja byłem znudzony masakrycznie. Do Gimme More była ekscytacja, ale potem już nie dało się słuchać tego playbacku. Nie sądziłem, że aż tak to żałośnie brzmi, czułem się jakbym po prostu był w klubie, gdzie puszczone są jej piosenki. Nie przypuszczałem również, że tak bardzo da się odczuć brak kontaktu z publicznością. Pitbull podczas jednej przemowy między utworami powiedział znacznie więcej niż ona podczas swojego całego show. Ewidentnie było widać, że przyszła odbębnić swoją robotę, piosenki się jeszcze dobrze nie skończyły, a ta zwijała od razu za scenę. I kolejne niedopuszczalne zachowanie - podczas trwania MATM zeszła sobie na chwilę ze sceny (z trybun było doskonale widać jak sobie tam stoi i ma wszystko gdzieś tu gif jak sobie idzie http://i.hizliresim.com/Q2P6GG.gif). Naprawdę nie sądziłem, że to wszystko jest tak biedne. Bardzo smutno patrzeć na to, jak niegdysiejsza księżniczka popu, która dawała super show, odstawia taką szopkę. Był to mój pierwszy i zarazem ostatni udział w jej koncercie. Proponuję również poczytać jak chamsko zachowywała się podczas dwusekundowych (!) Meet&Greet.
Podsumowując: Pitbull dał fajne show i widać było, że sprawia mu to mega przyjemność. Britney natomiast niech się ogarnie i przestanie myśleć, że jest boginią, bo jej show jest na żenująco niskim poziomie. #sorrynotsorryBritney
PS Wczoraj wstawila na insta video z Clumsy w Berlinie, po czym je usunęła, jak zobaczyła masę krytycznych komentarzy na temat jej show, taka odporna na krytykę. Teraz tylko czekać aż wstawi kolejne propagandowe video jak tańczy i śpiewa, bo tylko to jej pozostało. Tak czy siak nie dziwię się, że ona ma na wszystko wywalone, skoro trafiają się ludzie, którzy na każdą jej wyj*bkę znajdą wytłumaczenie. Przykre, ale tak jest.
12:08 - 8.08.2018

Arczi. :

0
Widziałem ją dwa razy, raz na FF raz w Wawie. Faktycznie nie da się opisac momentu w którym pojawia się na scenie, tego co się dzieje z człowiekiem w środku. Nie mogłem złapać tchu, myślałem że zejdę smilies/grin.gif w Wawie stałem pół metra od niej. Na zdjęciach wygląda zupełnie inaczej. Na żywo jest szczupła, ma idealny usmiech, gładą twarz pozbawioną zmarszczek. Tak jak kiedyś była fotogeniczna i prawie zawsze dobrze wyglądała, teraz po przejściach przestała lubić się z aparatem. Na zywo wygląda wręcznie nienaturalnie (nie wiem jak to napisać) Ma tak śnieżnobiały uśmiech. Jest wręcz idealna
12:40 - 8.08.2018

Rearview :

0
Koballo ma niestety rację w 100%... Ja zdałem sobie sprawę, że był to pierwszy i ostatni raz kiedy ją widziałem. Po koncertach gwiazd pokroju P!nk, Beyonce, Madonny ma się niedosyt, chce się więcej i więcej - po Britney jedyne co zaspokoiłem to chęć zobaczenia jej na żywo. Koncert sam w sobie był słabiutki.
15:20 - 8.08.2018

Britbitfan :

0
Również byłem na koncercie i było dość spoko. Niestety siedziałem na trybunach wiec nie widziałem dokladnie wszystkiego co działo sie na scenie . bede musial pewnie jeszcze raz zaliczyc ten koncert bo czuje niedosyt. Niestety wszystkie sensowne bilety sie wyprzedały. Ale całosc zrekompensowało mi afterparty

O ile nie zdziwił mnie playback o tyle fajnie by było gdyby siadla na tyłku choc na jedna piosenke/ ballade i zaspiewala na zywo nawet z fałszami. W koncu spiewac potrafi... ludzie by oszaleli. I zgodze sie po jakims czasie ten playback przeszkadza. Dlatego jesli ktos bedzie sie wybieral w przyszlosci na koncert to kupowac tylko i wylacznie golden circle lub early entrance. Na pewno warto mimo wszystkich tam niedociagniec ale im blizej sceny tym lepiej. A co do Pitbulla to wiekszosc jego piosenki to fueaturingi smilies/smiley.gif wiec czarno widze ze jedzie sam w jakas trase koncertowa i wyprzedaje stadiony ...Atmosfera na koncercie mega !
16:23 - 8.08.2018

Britbitfan :

0
Koballo Gdzie mozna poczytac o tym jak sie zachowywala podczas meet and greet ? smilies/smiley.gif
16:43 - 8.08.2018

Wiolex :

0
Byłam na koncercie Britney po raz pierwszy. Miałam wrażenie, że cała ta mega kolorowa (czasami nawet przytłaczająca) otoczka wokół niej (tancerze, wizualizacje) były głównie po to, żeby zamaskować wszystkie jej mankamenty. Show wydało się dużo bardziej atrakcyjne dzięki temu, ale tak jak ktoś napisał na fb - każdy fan wiedział na co się pisze. Co prawda nie żałuję ani jednej złotówki wydanej na koncert, bo sam fakt zobaczenia Bryty dał mi sporo szczęścia, ale szkoda mi tych, którzy wydali na ten koncert po kilkaset €.
17:58 - 8.08.2018

abc :

0
Cieszę się waszym szczęściem, że byliście na koncercie i tego doświadczyliście. Ja nie byłbym chyba w stanie wydać tyle kasy by zobaczyć jak moja idolka śpiewa z playbacku smilies/sad.gif
18:50 - 8.08.2018

Tom :

Tom
No więc jako, że niejednokrotnie pisałem na stronie, że będę na koncercie, to się też wypowiem smilies/wink.gif Co do zespołu i tancerzy, to tu się w pełni zgadzam z recenzją na stronie - ja ogólnie miałem wrażenie oglądając filmiki na yt, że ten zespół też gra z playbacku, ale jednak nie i na żywo brzmi to świetnie smilies/tongue.gif Tancerze są rewelacyjni, bardzo mocno ciągną całe show w góre. Jeśli chodzi o wygląd to z trybuny nie widziałem jej super blisko (ewentualnie na telebimach), ale chyba zrzuciła parę kg od czasu rozpoczęcia trasy w USA, bo na początku wyglądała na "większą". No i teraz odnośnie samej Britney i koncertu: przyznam rację kollabo, że playback razi dużo bardziej "live" niż na filmikach... faktycznie po paru piosenkach aż człowiekowi smutno, nawet w pewnym momencie ona kończyła coś mówić a już się rozpoczynała kolejna piosenka, gdzie było słychać głos z taśmy... Oglądając filmiki z Brighton był taki jeden, gdzie gdzieś w środku koncertu ktoś krzyknął: Britney turn your mic on... Tzn z jednej strony każdy wie, że ona spiewa z playa, ale z drugiej będąc już na koncercie wrażenia są duzo gorsze niż oglądając filmiki na yt (czemu k**** nie można nagrać chociażby wokali prerecorded??). Druga rzecz to to spóźnienie - nie, żeby mi jakoś to przeszkadzało strasznie, ale wydaje mi się, że przez to dużo mniej dawała z siebie. Tzn widziałem filmiki z Brighton dwa dni wcześniej - w Berlinie było dużo słabiej niż w Brighton. I chyba ona też mówiła mniej do ludzi niż zazwyczaj, ja kojarzę tylko jak na początku coś powiedziała, później przed i po freakshow no i po stronger i w czasie TTWE. i to tyle. i bardzo krótko i na odwal. I też mam pytanie przy okazji, od kiedy TTWE kończy się kiedy ona schodzi ze sceny? Z tego co kojarzę to w Vegas ona już się żegnała z ludźmi, schodziła ze sceny, ale muzyka leciała jeszcze dość długo, a tu jakby ucięli to od razu. Więc ja powiem tak: dowiedziałem się jak brzmi "playback na żywo", ale nie jestem super rozczarowany, bo wiedziałem na co się piszę. Dowiedziałem się co to znaczy zmieność humoru naszej gwiazdy, jeśli chodzi o taniec, bo to też wiedziałem, że raz jest super, raz gorzej. Trafiłem na gorzej. Ale kupując bilet na koncert nie wiedziałem, że Vegas przywiezione do europy będzie bez rekwizytów - za to duży minus, chociaż było to do przewidzenia po FF. No i miałem nadzieję na jakieś fajne teksty Britney, albo jakieś typowe dla niej dziwne powiedzenia, a zachowywała się bardzo nijako... No i najsmutniejszym podsumowaniem jest to, że przed Gimme more rozbrzmiało już tradycyjne "Who is it", najgłośniejsze dotychczas (sam zbiegłem z trybun na sam dół żeby wychylić się przez barierki i to krzyknąć, przez co później pani z obsługi areny ciągle mnie pilnowała do końca koncertu, żebym się nie ruszał z miejsca XD)no i nawet na yt widać, że Britney chciała odpowiedzieć, otworzyła już usta, no ale mikrofon już był wyłączony, więc musiała poczekać na "It's Britney Bitch" z playbacku... Ciekawy jestem, czy ona sama robi z siebie mima, czy jednak jest niewolnikiem jakiegoś układu, ale wychodziłem z koncertu z poczuciem smutku, że ona robi coś, czego kompletnie robić nie chce.
19:52 - 8.08.2018

Anita :

0
Po 20 latach słuchania muzyki Britney w koncu byłam na koncercie. Było wspaniale ale tak mi szybko czas zleciał jakby wszystko trwało 20 min. Koncert i stroje były super. Jedyne co bym zmieniła to brak gitary i skrzydeł i moje miejsce z siedzącego na trybunach na miejsce pod sceną. Nawet Pitbull jako support był super chociaż byłam sceptycznie nastawiona. Moj narzeczony ktory pojechal ze mna dla towarzystwa bo nie jest jej fanem byl zaskoczony rozmachem i tym ze tyle się przebierała i jak dobrze tanczysmilies/wink.gif było super ale mam maly niedosyt i już nie mogę sie doczekac kolejnej trasy bo muszę znowu ją zobaczyć
20:48 - 8.08.2018

karcia :

0
smutne jest to gdy czyta sie to co napisał koballo
23:10 - 8.08.2018

wwff :

0
chyba wiedzieliscie, na co idziecie.
00:51 - 9.08.2018

laceandleather :

0
Skoro nawet fani świeżo po koncercie, kiedy wiadomo, że jeszcze emocje nie opadły, są rozczarowani, to z nią jest jeszcze gorzej niż myślałam...Na filmikach, wiadomo, że zwraca się bardziej uwagę na niedociągnięcia, playback etc.., co myślałam, że live trochę mniej razi, z racji tej ekscytacji, a okazuje się, że wręcz przeciwnie..tak czy siak, chciałabym ją po 20 latach zobaczyć w końcu...
06:28 - 9.08.2018

laceandleather :

0
wwff, no i co z tego? A Bryta zna oczekiwania fanów i ma to w pompie...to, że wiem, że tańczyć jej się nie chce i bawi się w mima, nie znaczy, że mi to nie przeszkadza..
06:30 - 9.08.2018

LEWIATAN :

0
WITAM
JA PROPONUJE WYSYŁAĆ JEJ FILMIKI Z KONCERTÓW I NIECH ZOBACZY JAK SIĘ OŚMIESZA .PO KONCERCIE MOGŁA BY CHOĆ JEDNĄ PIOSENKĘ ZAŚPIEWAĆ LIVE Z FANAMI smilies/grin.gif
06:52 - 9.08.2018

SWO :

0
Ceesc i czolem
07:48 - 9.08.2018

RE: :

0
What's more, you can see that Brit was in a good mood and really had a great time. Regards, http://onlineclassmentor.com/, writing team
09:01 - 9.08.2018

amyseeker :

sawyer
@laceandleather: zauważyłem, że rozczarowani są ci, którzy siedzieli na trybunach. Arena jest tak duża, że z niektórych miejsc to i na telebimach nic nie widać. Pod sceną był szał smilies/smiley.gif
11:37 - 9.08.2018

Sven :

0
DLACZEGO wycieliscie mój komentarz???
Jeszcze raz podaje link do mojego video
https://youtu.be/20_8tRv7NYA

12:12 - 9.08.2018

koballo :

koballo
amyseeker - z trybun jest świetny widok na scenę, aż byłem w szoku. Co prawda były jakieś miejsca przy/za sceną, gdzie słabo było widać, dziwne, że takie miejsca w ogóle były w sprzedaży.
Ja wiedziałem na jakie show się piszę, ale tak jak wspomniałem, nie sądziłem, że to wszystko takie biedne na żywo. Tak czy siak, jak dla mnie ona przychodzi odwalić swoją robotę i tyle i dlatego nigdy więcej udziału w takim czymś nie wezmę. Mam wrażenie, że ona wraz z jej współpracownikami sprawdzają co chwilę na ile sobie mogą pozwolić, coraz bardziej ograniczając jakość jej show (efekty specjalne i rekwizyty) i niebawem ona po prostu zacznie wychodzić na całkiem pustą scenę, nie robiąc kompletnie nic, bo ma na to przyzwolenie od fanów. A największą krzywdę robią jej ci, którzy nie przejmują się w ogóle tym, że jej się nie chce tego więcej robić (co bardzo rzuca się w oczy). Trzeba tylko mieć nadzieję, że kiedyś się ogarnie, bo wiecznie w takim stanie tkwić nie będzie, szczególnie biorąc pod uwagę, że krytycznych komentarzy jest coraz więcej.
Smutne to i tyle, ale wiecznie dla niej litościwym z powodu załamania nie można być.
12:33 - 9.08.2018

Davidoff :

0
Nie bez potrzeby śpiewa:
Love me Hate me
Ja czuje love❤
13:03 - 9.08.2018

FatBenny :

0
Tom, świetnie zakończyłeś swój komentarz smilies/smiley.gif Nasza Brit już od dłuższego czasu stara się co jakiś czas dać Wam do zrozumienia, ze jej się już po prostu nie chce. A ja się dalej dziwie ze Wy, najwierniejsi fani, dalej tego nie widzicie i ciśniecie ja na każdym możliwym kroku. Byłem na koncercie. Marzyłem o tym chyba od dziecka. Oglądałem każdy filmik z tej całej kilkuletniej trasy. Zły jestem sam na siebie za to, bo przez to cały koncert przeleciał mi jakby trwał 15 minut... I jestem pewien ze większość Waszych odczuć i negatywnych komentarzy jest z tego samego powodu. Byłem z koleżanka która tydzień wcześniej była na Beyonce i stwierdziła ze Britney dała 100 razy lepsze show niż Beyonce. Najważniejsze dla mnie co wyniosłem z koncertu - Britney jest piękna, zadbana, szczuplutka. Jak z obrazka smilies/smiley.gif Jak dla mnie ona traktuje to po prostu jak swoją prace - i robi to profesjonalnie. I nawet śmiem twierdzić, ze leci z pół pleya. To tez dało się wychwycić smilies/smiley.gif Wiec ludziska, apeluje do Was wszystkich: dajcie jej spokój smilies/smiley.gif Ona ma na koncie tyle hajsu, zrobiła już tyle, ze ma prawo odpocząć. Pozwólcie jej zająć się z tym o czyn cały czas mówi i marzy - wychowywaniem dzieci. Każdy z nas ma lepsze i gorsze dni, zawalamy wiele spraw, nie dajemy z siebie 100%, i ona jest dokładnie takim samym człowiekiem. Tyle ze pod obstrzalen milionów ludzi i jedna wielka nagonka. Dlaczego w USA czy UK ludzie są zachwyceni, show jest okrzyknięte jednym z najlepszych, a u nas wszyscy narzekają? Bo taka nasza mentalność. A równie dobrze Brit mogła mieć to wszystko głęboko w dupie i nie przyjeżdżać z trasa do Europy. A jednak to zdobiła. I dzięki temu wielu z nas mogło spełnić swoje marzenie i chociaż na trochę stać się szczęśliwszym
14:50 - 9.08.2018

FatBenny :

0
Koballo- największa krzywdę robią jej ci, którzy jej nie słuchają smilies/sad.gif słyszą, ale nie słuchają. Ludzie którzy pojechali na koncert a nie są fanami byli zadowoleni. Fani jak zwykle nie xd dobrze wiemy ze ona od kilku lat robi to co jej każą, a nie to czego sama pragnie. Stad tez na zdjęciach ze zwykłego dnia z życia Brit widzimy ja uśmiechnięta od ucha do ucha i szczęśliwa, a podczas wywiadów, występów w tv czy na koncertach jest jak jest. Ludzie, ona Wam to mówiła wprost już niejednokrotnie, pokazuje Wam to na każdy możliwy sposób, a Wy dalej swoje. Prosty przykład - nie pasuje Ci praca, to ja zmieniasz, nikt Ci tego nie zabroni. A ona co może zrobić? Zreszta ludzie - jak choragiewki na wietrze - zrobili jej w życiu tyle krzywdy, ze po raz kolejny napisze: JA SIĘ JEJ NIE DZIWIE I CAŁYM SERCEM JESTEM Z NIĄ, licząc na to ze ludzie, a przede wszystkim jej cała świta się w końcu obudzi, przestanie wyciskać z niej ile się da i w końcu kobieta spróbuje żyć tak jak chce.
15:13 - 9.08.2018

Tom :

Tom
wwff - wiedzieć na co się człowiek pisze a zobaczyć to, to dwie różne kwestie. Wiadomo że nikt się nie spodziewał Britney live, ale serio, ogladanie filmików z playbackiem a oglądanie tego na żywo to dwie zupełnie inne kwestie. A poza tym kupując bilet na "Vegas Show in Europe" nie wiedziałem, że piszę się na pustą scenę z samą Britney i jej tancerzami.

amyseeker - tak jak napisał koballo, też byłem w szoku, jak z trybuny zobaczyłem Pitbulla, jak blisko był, a telebim wisiał zaraz obok. Siedziałem na trybunie na wysokości końca wybiegu, a nie gdzieś na samym końcu, oczywiście na trybunie tej najbliższej sceny, a nie tych na samej górze, także widok był rewelacyjny. I osobiście nie przepadam za Pitbullem, ale jego występ oglądało się świetnie, więc to nie dlatego, że byłem "za daleko"... Z resztą napiszę może tak: na tej stronie i tak zawsze było sporo hejtu na każde niedociągnięcie Britney, ale teraz nawet na breatheheavy jest masa nieprzychylnych komentarzy (gdzie jednak to forum słynęło z siedliska psychofanów Bryty), na instagramie wylał się mega hejt, aż pokasowała filmiki i dodała je ponownie... Serio, ja z natury nie lubię krytykować, jednak jestem osobą która broni innych, ale tego co Britney pokazała w Berlinie obronić się nie da. Przytoczę to co napisałem wczoraj na forum: ja osobiście na PoM już więcej bym się nie wybrał (no może ewentualnie gdyby był koncert w polsce, jakoś blisko mnie), a co do innych, w przyszłości, to będę poważnie się najpierw zastanawiał czy warto...
16:46 - 9.08.2018

Tom :

Tom
FatBenny - z jednej strony rozumiem i popieram to co piszesz, ale z drugiej... no w sumie nie wiem o co Ci chodzi. Tak, ona na bank nie chce już robić tego, co robi, ja jestem pewny, że dalej koncertuje bo jest do tego zmuszona... hajsu to pewnie ona ma na całe swoje życie i jeszcze sporo w spadku dla dzieci zostawi. Tylko co teraz? Skoro tak jest, to mamy po prostu zamknąć oczy na jej smutną minę i jeździć na te koncerty i świetnie się bawić, kiedy ona już nie chce tego robić? No chyba nie tędy droga. Po raz pierwszy myślę tak naprawdę, że gdyby te koncerty przestały być opłacalne, bilety by się się sprzedawały itd, to ona wreszcie zaznałaby spokoju, a jeśli jej koncerty dalej będą się wyprzedawały a wszędzie będą pozytywnie o niej pisali, to myślisz, że ten koszmar się kiedyś dla niej skończy? Jej team już ogarnął, że ona nawet nie musi albumu promować, bo i tak jej koncerty bez tego się wyprzedają, więc po co się wysilać, nikt się nie wysila, nikt nie zrobi dobrego wizualnie show, nikt jej nie da porządnego choreografa, nikt jej nie zapewni dobrego makeupu, nikt jej nie zapewni odpowiednich strojów w których będzie się czuła bardziej komfortowo... po co, niech ten cyrk dalej trwa, kasa leci i tylko Brit się męczy, bo cała reszta i tak na niej zarabia miliony.
17:34 - 9.08.2018

Rearview :

0
Poczytajcie sobie komentarze pod jej filmikami na IG z występów... Co to za pieprzenie, że polska mentalność i tylko Polacy narzekają. Wszyscy widzą jak jest słaba. Niestety. Beyonce robi 100 razy większe show od niej, teraz jest w trasie z Jay-Z więc siłą rzeczy jest to inny koncert, niż jej solo.
20:27 - 9.08.2018

amyseeker (niezalogowany) :

0
Pisząc o trybunach, miałem na myśli przede wszystkim te wysokie i to, że z daleka scena jest mega mała, już nie wspominając o samej Britney... wtedy faktycznie jest się tam i jakby słuchało się muzyki z płyty... po poniedziałkowym koncercie chcę pojechać na drugi koncert w Niemczech, ale jeżeli nie odsprzeda mi ktoś golden circle albo miejsca w pierwszych rzędach trybun bocznych, to nie jadę, bo moim zdaniem sens ma to tylko, jeżeli jest się blisko i można przyglądać się Britney. a jest to takie nierealne... smilies/wink.gif
23:51 - 9.08.2018

Roksana :

0
Jestem zażenowana Waszą opinią na temat koncertu Britney w Berlinie. Piszecie, że jesteście jej fanami, a relacja jest pełna negatywnych, krzywdzących opinii. Wieje hipokryzją. Piszecie o jakichś mankamentach, ubogim show. Jestem w jej wieku. Jestem fanką od zawsze. Żyłam jej życiem, kiedy działo się w jej życiu, co się działo. Podniosła się. I wróciła. Wróciła w Berlinie. Byłam szczęśliwa, że widzę ją fit, że widzę ją uśmiechniętą, wreszcie jest szczęśliwa. I nadal w dobrej formie. Show rewelacja. Wszystko na 5+. Nie porównujcie jej do Beyonce, bo dzieli je przepaść. Na ten moment na rynku muzycznym na świecie jest Beyonce i długo, długo nikt (nie jestem jej fanką). A Britney to it's just Britney. It's Britney Bitch ✌
20:00 - 11.08.2018

Karolina :

gerda
Oj może akurat miała okres dlatego jej się ciut nie chciało smilies/tongue.gif
09:22 - 12.08.2018

fanka xtiny i britney :

0
Roksana zupełnie się nie zgodzę że na rynku muzycznym jest beyonce i długo nikt, zupełnie, ale każdy ma inne zdanie .
07:52 - 13.08.2018

wwff :

0
Koballo - Ty zazwyczaj jestes bardzo niezadowolony z oferty Britney, więc dziwię się, że w ogóle postanowiłeś bulić na ten koncert. Ja nawet nie oglądam filmików z PoM przeważnie, bo wiem, że to nie moja bajka. Byłem w Berlinie 2009, super wrażenie zobaczyć swoją ulubioną gwiazdę i koncert był świetnym show. Byłem w Budapeszcie w 2011 i też mi się podobało, ale to już nie to samo co za pierwszym razem smilies/wink.gif Szkoda ze nie jezdziliscie na to, PoM to nie jest show jej służący, według mnie. Podoba mi się FatBenny i szkoda, ze wiekszosc z Was ma inne podejscie, bo warto jednak widzieć świat (swojego idola) na różowo, a nie na szaroburo. Myślę, że Britney mimo wszystko musi choć trochę cenic swoją pracę, bo inaczej by jej nie wykonywała i tyle. Gorszy dzien i faktycznie moze zalezy od publicznosci - np. niemieckie media od lat się jej czepiają przy koncertach.
23:16 - 15.08.2018

Napisz Komentarz
pomniejsz | powiększ

busy