Wiceprezes firmy Caesars Entertainment: "Czujemy się spełnieni..."
Wpisany przez Belle   

onyxbigmid"Kiedy firma Caesars Entertainment zdecydowała się podpisać lukratywny kontrakt z Britney Spears na jej występy w Las Vegas, szefowie spółki na pewno zapoznali się uprzednio z oficjalnymi, wiele mówiącymi wynikami sprzedaży jej poprzednich, światowych tras koncertowych. I zapewne bardzo spodobało im się to, co zobaczyli" - zauważył na wstępie swego artykułu, napisanego na lamach serwisu Las Vegas Sun dyżurny dziennikarz Miasta Grzechu, Robin Leach.

"Liczby pokazały, że przez areny na całym świecie, gdzie wystąpiła Britney Spears przewinęły się niezliczone rzesze jej fanów. Cyrkowa trasa gwiazdy popu - "The Circus Starring Britney Spears" uplasowała się na 5. miejscu zestawienia Billboardu najlepiej sprzedających się tras koncertowych w 2009 roku z wyprzedanymi wszystkimi wejściówkami na występy na terenie Ameryki Północnej. Pierwsza cześć tej trasy dała średnią 20,500 sprzedanych biletów na każde show. Dwa lata później, trasa 'Femme Fatale' znalazła się na 11. miejscu tej samej listy, przyciągając średnio 8,700 nabywców biletów" - wyliczył Robin Leach.

Zdaniem dziennikarza, spółka Caesars Entertainment przy współpracy z firmą zajmującą się sprzedażą biletów, Live Nation podjęła ryzyko współpracy koncertowej z Britney Spears, bo mocno wierzyła w to, że i tym razem "Britney da radę". Prognozy potwierdziły fakty: spektakularny sukces dotychczasowych występów Britney Spears w ramach jej rezydentury Britney: Piece Of Me. "Te koncerty okazały się wielkim sukcesem" - powiedział w rozmowie z Leachem jeden z wiceprezesów ds. marketingu i rozrywki w Caesars Entertainment, Jason Gastwirth. "Popyt na jej występy jest naprawdę niesamowity. Britney wyprzedała wszystkie wejściówki nie tylko na najbliższe koncerty, ale również i na te, które odbędą się za kilka miesięcy" - wyjaśnił.

"Niebywałej popularności koncertów Britney Spears nie przeszkodziła nawet fala krytyki, jaka spadła na nią za używanie playbacku, nic nie dało publiczne zbesztanie jej za ten fakt przez muzyka country Blake’a Sheltona podczas niedawnej gali 'Academy of Country Music Awards' w MGM Grand Garden Arena. Jednak sam spektakl Britney w Las Vegas od strony czysto produkcyjnej to istne cudo nad cudami. Pełne hojnych efektów i inscenizacji. Tak dobrych tancerzy, jacy towarzyszą Britney Spears nie znajdziecie nigdzie indziej. To show to kawał dobrej roboty na wysokim, artystycznym poziomie" - zauważył dziennikarz.

By jednak nie dać się zwieść do końca zachwycającej magii, jaką jest sam rozmach muzyczno-scenicznej produkcji gwiazdy popu, Robin Leach postanowił zapytać swego rozmówcę o to, czy zakochani w Britney fani są tak naprawdę w stanie trzeźwo spojrzeć na jej występy; wielu z nich bowiem wydaje się zupełnie ignorować wszelkie głosy krytyki i tłumnie pojawiają się w przybytku Axis w Planet Hollywood, by zobaczyć swą idolkę na scenie. "Wszyscy, którzy mają okazję obejrzeć Britney Spears w Las Vegas są zadowoleni, show bardzo im się podoba. I myślę, że większość opinii i [profesjonalnych] recenzji jest pozytywna" - stwierdził Jason Gastwirth.

"Powtarzam: ludzie, którzy widzieli show są absolutnie pod jego ogromnym wrażeniem. Wspaniale się bawią i najzwyczajniej w świecie potrafią docenić to, co stworzyliśmy dla nich w teatrze Axis w Planet Hollywood. Dzięki tym występom smakują typowej dla Las Vegas nocnej rozrywki" - dodał. Prezes Caesars Entertainment potwierdził także to, co wyjawił w pierwszej połowie maja inny szef spółki, Gary Selesner: piosenkarka prawdopodobnie wydłuży swoją rezydenturę w Las Vegas! "Britney lubi występować w Axis. Fakt ten daje pewność i nam, pewność że warto dodać więcej dat do istniejącego już harmonogramu występów" - powiedział.

Mężczyzna zauważył jednocześnie, iż "dzięki szczelinom w bieżącym, dwuletnim planie koncertów Britney Spears, nic nie stoi na przeszkodzie, by wcisnąć tam dodatkowe występy bez konieczności wydłużania rezydentury do 2016 roku". Sprecyzował ponadto doniesienia o domniemanej sumie 12 milionów dolarów, jaką miałaby otrzymać Britney Spears za dodatkowe koncerty w Las Vegas... Stwierdził, że są one zwyczajnie niedokładne. "Nasza firma nigdy nie ujawnia szczegółowych danych finansowych, dotyczących rezydujących u nas artystów" - wyjaśnił. "Tak naprawdę, najważniejsze jest to, że udało nam się stworzyć wspaniałe show i zrobić znakomity interes, bo Britney Spears gra koncerty w naszym teatrze. Tylko u nas, tylko tutaj w jed(y)nym miejscu w Stanach Zjednoczonych można zobaczyć występy Britney, trzeba przyjechać do nas do Las Vegas. Czujemy się całkowicie spełnieni" - skwitował Jason Gastwirth. Czwarta seria koncertów Britney Spears w ramach "Britney: Piece Of Me" rusza w sierpniu.

Komentarze (12)add comment

Agnes :

Agnes
Jednym najsłabszym ogniwem jest Britney, której jeżeli się chce potrafi dobrze zatańczyć a czasem macha rączkami od niechcenia ;/ Jeżeli nie zmienią czegoś w show wątpię, że ta rezydentura będzie dalej odnosić takie sukcesy. Nie wątpię, że Britney to pasuje bo ma długie przerwy i dużo się nie napracuje a kasa leci smilies/smiley.gif
23:14 - 22.05.2014

koballo :

koballo
Dlaczego oni ją tak wyciskają? Doskonale widzą (tak jak zresztą my), że ona ma już dość tego wszystkiego, a oni chcą jej jeszcze koncerty dokładać. Paranoja. Nie zdziwię się, jak Britney w końcu znowu się zbuntuje, bo tego nie zniesie chyba.
00:41 - 23.05.2014

Trinity :

Trinity
A ja myślę, że taki właśnie był cel od początku. Dla Britney i jej sztabu. Żeby ona dawała te koncerty tylko w Vegas i to jak najdłużej. Jak Celine Dion. Oni tylko czekają, żeby ci z Vegas chcieli więcej koncertów. Dla niej to bardzo wygodne. Myślę, że najbardziej ona nie lubi tego podróżowania podczas tras, zwłaszcza gdzieś poza Stany. I w Stanach chyba ma więcej fanów, w innych krajach bardziej ją krytykują.
07:03 - 23.05.2014

mika :

0
dziś na e4me TV będzie emitowana trasa femme fatale tour!
08:25 - 23.05.2014

kto :

0
Świetnie smilies/shocked.gifsmilies/smiley.gif
10:29 - 23.05.2014

klałdik :

0
Nie chce już tych koncertów, nawet ich nie oglądam bo na co mam patrzeć
11:19 - 23.05.2014

marteczka :

marteczka
szkoda że Britney nie czuje się taka spełniona smilies/wink.gif ona się nigdy nie zbuntuje.jest uległa i to przerażające.
13:36 - 23.05.2014

mika :

0
A ja oglądałam te trasę ze 100 razy i jeszcze oglądam
15:04 - 23.05.2014

Kubek :

Kubek
Jeżeli Britney naprawdę lubi występować z Britney: Piece Of Me to niech wydłużą, jednak jeśli to wszystko ma być tylko i wyłącznie z powody wysokiej sprzedaży biletów, to wolałbym żeby jednak zrezygnowała. Teraz czekam już tylko na DVD, bo bardzo lubię oglądać filmiki z tych występów.
15:46 - 23.05.2014

Janeth :

Janeth
Czują się spełnieni... a ich portfele wypełnione smilies/smiley.gif
17:41 - 23.05.2014

Konrad :

Persephone
"To show to kawał dobrej roboty na wysokim artystycznym poziomie". Trochę mnie to ubodło. Bo kto się wystarał o ten poziom? Britney? No nie przeczę, że trochę się musi namęczyć tak tańcząc przez ponad godzinę, ale jej wkład jest naprawdę śmiesznie niski. I czy to takie artystyczne? Są występy udane, ale są też tandetne. Chociażby ten aniołek przy Everytime lub Toxic.
21:08 - 23.05.2014

mika :

0
I I I wanna go oo
22:14 - 23.05.2014

Napisz Komentarz
pomniejsz | powiększ

busy