Przegląd Prasy
Polska prasa pisze o Britney!
Wpisany przez YourTheWorstNightmare   

Mimo ciągle malejącego zainteresowania mediów osobą Britney Spears oraz jej działalnością muzyczną, ostatnie dokonania naszej gwiazdy zwróciły uwagę nie tylko zagranicznej prasy, lecz również naszych rodzimych magazynów. Wszystko to za sprawą działalności charytatywnej piosenkarki. I tak w najnowszym wydaniu magazynu Na Żywo, wspomniano o sprzedanym niedawno obrazie autorstwa Brit. Kwota 10 tysięcy dolarów, za którą zakupił owe dzieło dziennikarz Robin Leach, zasiliła konto organizacji Vegas Cares. Z kolei w tygodniku Twoje Imperium, poza licytacją obrazu namalowanego przez Britney Spears, redaktorzy zauważyli również jej wkład w działalność fundacji Nevada Childhood Cander Foundation. Zdjęcia artykułów obu czasopism możecie zobaczyć po kliknięciu w obrazek poniżej. Za przesłanie fotografii dziękujemy naszej czytelniczce Kindze. :)

 
Britney w pełnej chwale - tłumaczenie wywiadu dla "Vegas Player Magazine"!
Wpisany przez YourTheWorstNightmare   

Godzinę przed tym, jak Britney Spears wejdzie na scenę, aby wystąpić z kolejnym koncertem swojego show Britney: Piece Of Me, nasza gwiazda uśmiecha się i wyskakuje z krzesła. Jej fryzura oraz makijaż są ukończone, Britney jest gotowa. Jednak najpierw biegnie ona do małego pomieszczenia za kulisami, gdzie spotka się z dwoma lub nawet trzema tuzinami gorliwych fanów. W czasie kiedy pozuje do zdjęć oraz wita się z każdym z nich, tłum wchodzi do teatru Axis w Planet Hollywood, aby zobaczyć kolejny wyprzedany koncert. Fotki skończone, a Brit biegnie do garderoby, by przebrać się do piosenki otwierającej show – Work Bitch.

CZYTAJ DALEJ

Więcej…
 
Britney Spears na okładce magazynu Billboard! [+ Wywiad i Skany]
Wpisany przez Belle   

Nie tak dawno, we wpisie pozostawionym na koncie Twitter Britney Spears pochwaliła się swoim fanom, że wzięła udział w całkiem nowej sesji zdjęciowej. Teraz wiadomo już, że piosenkarka ozdobi najnowsze wydanie magazynu muzycznego Billboard, bowiem do sieci przedostały się zdjęcia z premierowej sesji. Prezentujemy je w naszej galerii BritneyPix.net. Aby się tam przenieść, kliknij w poniższy obrazek.

"Nagram nowy album. Cały proces jest dość powolny, ale na pewno dojdzie do skutku. Obecnie wszystko, czym się zajmuję ma związek [przede wszystkim] z moimi dziećmi, ich szkołą a nawet zajęciami sportowymi. [Jeśli chodzi o płytę] będę się starała zrobić, co w mej mocy, by był niesamowity, ale w tej chwili nie jest to dla mnie priorytet. Dzieciaki potrafią doprowadzić do szaleństwa!" - stwierdziła Britney w rozmowie z redaktorem czasopisma.

Tym samym piosenkarka dała do zrozumienia, by jej fani nie spodziewali się rychłej premiery nowego, dziewiątego z kolei albumu studyjnego. Jej słowa potwierdził wieloletni menager, Larry Rudolph. "Teraz chcemy po prostu skoncentrować się na wydaniu kilku wspaniałych singli. Wszystko nastąpi w swoim czasie. Tak naprawdę nie prowadzimy jeszcze poważnych dyskusji na temat nowego krążka. Albumy nie są już tak ważne w erze cyfrowej, nie mają takiego znaczenia jak kiedyś. Britney nagra album, ale nie teraz" - wyjaśnił.

Z Twittera Britney Spears: "Podziękowania dla  i utalentowanego za tę sesję. Nowe wydanie pojawi się jutro!"

Zobacz skany magazynu Billboard!

***

Najnowsze wydanie magazynu Billboard daje fanom Britney Spears możliwość ekskluzywnego wglądu w obecny styl życia gwiazdy, który zmienił się od czasu rozpoczęcia rezydentury koncertowej Britney: Piece Of Me w grudniu 2013 roku. "Na tym etapie życia, mając dzieci, rodzinę u boku, najsensowniejszym rozwiązaniem było dla mnie stworzyć wszystko w jednym miejscu" - wyjaśniła Britney [po raz kolejny]. Piosenkarka zagościła na okładce nowego numeru poświęconego kwestii Miasta Grzechu i co warto zauważyć, po raz pierwszy w sesji stworzonej specjalnie dla Billboard.

Od momentu, kiedy Britney Spears stanęła na scenie teatru Axis minęło piętnaście miesięcy. 33-latka wydaje się czuć komfortowo w zaistniałej sytuacji, szczególnie jeśli w pobliżu pojawia się jej obecny partner życiowy Charlie Ebersol. Oto pięć rzeczy, którymi podzieliła się z nami będąca w domu daleko od domu Britney Spears.

1. Jej chłopak, Charlie Ebersol jest częstym gościem. "Och tak, on to uwielbia. Jest tu w każdy weekend, nawet jeśli oznacza to dla niego podróżowanie samolotem. Kiedy mnie odwiedza, zawsze jest bardzo miło. Moje dzieciaki uwielbiają się z nim widywać. Jest naprawdę wspaniale". A co Britney Spears i Charliego Ebersola łączy najbardziej? "Wydaje mi się, że nasze podejście do życia, pasja są bardzo do siebie podobne".

2. Synowie Jayden James i Sean Preston. Spears zajmuje luksusowy apartament w Las Vegas na trzy noce w tygodniu, czyli na czas występów. Apartament znajduje się blisko Planet Hollywood a dzieci piosenkarki odwiedzają ją w weekandy. "Apartament jest naprawdę duży, to okazałe mieszkanie. Są cztery sypialnie. Mamy także podwórze. Jest naprawdę bardzo ładne" - wyznaje Britney.

3. Gdzie udaje się Britney [będąc w Las Vegas] jeśli nie występuje na scenie? Z całą pewnością nie oddaje się hazardowi. ("Nie jestem hazardzistką, ani trochę. Kompletnie mnie nie ciągnie do tego typu rzeczy"). Spears ożywia się jednak, kiedy temat schodzi na jej ulubione miejsca z jedzeniem. "O mój Boże, uwielbiam restauracje Sushi Samba i Koi. To dwa z moich ulubionych miejsc, gdzie serwują sushi. Mogłabym dosłownie jadać tam codziennie, do końca życia". Ale to nie wszystko. Jest jeszcze inna, grzeszna przyjemność Britney. Sonic, restauracja sąsiadująca z dzielnicą Strip, tuż przy Flamingo Boulevard. "Podają tam typową dla Południa Stanów słodką herbatę i wszystkie inne potrawy właściwe dla Luizjany. Jest to zatem bardzo przyjemne dla mnie miejsce". Britney zamilkła na chwilę rozważając dalej swe preferencje kulinarne. "Myślę, że muszę w tym roku zacząć jadać w wielu innych, nowych miejscach. Skupiłam się na dwóch ulubionych restauracjach. Potrzebuję trochę więcej zróżnicowania" - stwierdza.

4. Piżama party w domu Celine Dion zainspirowała ją do przybycia do Las Vegas. Na krótko po zakończeniu swej światowej trasy koncertowej "Dream Within A Dream" w 2003 roku, Spears udała się do Vegas, by zobaczyć koncert Celine Dion, jaki ta dawała w ramach swej… rezydentury "A New Day". "Pamiętam dobrze tamtą wizytę. Zatrzymałam się z przyjacielem w jej domu i pamiętam jak było cudownie" - wspomina Britney. "Wszystko było uporządkowane, niesamowite, jednocześnie pięknie stonowane, a jej garderoba po prostu wspaniała. Tak właściwie, to byłam zazdrosna, na zasadzie: 'O kurcze, Celine koncertuje cały czas w jednym miejscu'. Już wtedy pomyślałam, że [i w moim wypadku] to może się udać".

5. Toxic jest jej ulubioną piosenką wykonywaną podczas show "Piece Of Me". "Wtedy dostaję zlewę i się budzę" - stwierdza Britney chichocząc i zauważa, że trzy, 90-minutowe spektakle muzyczne w tygodniu potrafią być wyczerpujące. "A ja jestem w stanie naprawdę dać z siebie więcej, dzięki temu prysznicowi na scenie. Tak właściwie ten występ jest bardzo przyjemny. Skaczę też z wysokiego drzewa, co również samo w sobie jest niezwykle ekscytujące".

Dla Billboard: Andrew Hampp / Tłumaczenie: BritneySpears.pl

 
Polskie tłumaczenie artykułu ze styczniowego "Women’s Health"!
Wpisany przez Belle   

Silniejsza niż wczoraj (lub kiedykolwiek) – It’s Britney, Bitch! W najlepszej formie, jaką prezentowała w swoim życiu, a wszystko to osiągnęła - jesteśmy zupełnie szczerzy - bez pomocy osobistego trenera, czy dietetyka. Skradnijcie stronę (lub dwie) z osobistego dziennika ćwiczeń piosenkarki, by wyzwolić własną moc i siłę [w dążeniu do doskonałej figury]. 

Prawdziwa Brit. Chcąc pozostać w zgodzie sami ze sobą, musimy przyznać: większość z nas obserwowała wagowe wzloty i upadki Britney Spears. Od czasów Klubu Myszki Mickey gwiazda dała światu zerknąć na swój płaski, nastoletni brzuszek w teledysku do piosenki Baby One More Time, co miało miejsce 16 lat temu (Tak… My też poczuliśmy się staro). Od tamtej pory pochodząca z małego miasteczka w Kentwood w Luizjanie dziewczyna dorobiła się dwójki dzieci (Prestona, 9 lat i Jaydena lat 8, których ojcem jest jej były mąż, Kevin Federline). Jej ciało nieustannie się zmieniało pomiędzy zadaniami, jakie wykonywała: byciem gwiazdą zawsze gotową dać występ dla MTV i zwyczajną mamą.

***

Zanim Britney Spears przybyła na plan sesji zdjęciowej dla magazynu Women’s Health, jej wieloletni menager Larry Rudolph nadmienił, że w takiej formie, jaką prezentuje obecnie piosenkarka nie była chyba nigdy i proszę bardzo: [na zdjęciach] mamy żywy tego dowód. 33-letnie mięśnie brzucha są w widoczny i godny pozazdroszczenia sposób wyraźnie wyodrębnione. Ramiona wyrzeźbione, nogi smukłe i kształtne. I podczas, gdy ta maleńka kopalnia rozrywki (Britney mierzy zaledwie 1,63 cm wzrostu) nie jest zbytnio zadowolona z tylnej części swojego ciała "Chciałabym, by moja pupa była mniejsza", wyznaje nam - większość kobiet prawdopodobnie nie miałaby nic przeciwko takim znanym w branży pośladkom.

Wygląda na to, że ostatnio Britney zdarzało się wsłuchiwać w teksty własnych piosenek: "You wanna hot body / Look hot in a bikini / You better work, Bitch!". Nawet w czasie pięciotygodniowej przerwy w koncertach rezydentury Piece Of Me w Las Vegas, które gra w wybrane wieczory w kompleksie Planet Hollywood, Britney trzymała się ściśle swojego rozkładu ćwiczeń. (Jednocześnie zaprezentowała własną linię bielizny The Intimate Collection i siedemnasty z kolei zapach, sygnowany swoim nazwiskiem - Fantasy Stage Edition, celebrujący 10-lecie jej istnienia w przemyśle kosmetycznym.)

"Po urodzeniu drugiego syna, Jaydena powrót do smukłej figury nie był dla mnie trudny" - wyznaje. "Jakieś pięć lat później jednak, zaczęłam zauważać zmiany w swoim ciele. Po urodzeniu dzieci mam trochę szersze biodra. Kluczową sprawą dla mnie w tamtym momencie było kontynuowanie ćwiczeń. Kluczem w takim przypadku jest systematyczność". W tym miejscu powinniśmy podać nazwisko niesamowitego osobistego trenera, zapewne mieszkającego w Los Angeles, którego zatrudnia Britney Spears i który specjalnie dla niej układa treningowy obóz przetrwania, wylewający z niej siódme poty. Nie tym razem. Poza zajęciami fitnessu, na jakie uczęszcza i sesjami jogi, jedynym całodobowym trenerem jest dla siebie sama Britney. Codzienne ćwiczenia "są dla mnie bardzo ważne zarówno w sferze fizycznej jak i mentalnej" - mówi.

"Nie mam nic przeciwko intensywnym ćwiczeniom. Trenerzy pomagają ci utrzymać motywację, ale ja nie mam z motywacją najmniejszego problemu". Ok, wyjaśniła nam, dlaczego nie potrzebuje pośredników. Jednak nie jest to jedyna osoba, której Britney wcale nie potrzebuje w swoim życiu. Kilka tygodni po udzieleniu tego wywiadu, po osiemnastu miesiącach związku zerwała z chłopakiem, Davidem Lucado. 28-latek miał zostać uwieczniony na nagraniu video w chwili, kiedy całował inną kobietę. Britney nadal dzielnie grała swoje 90-monutowe show zamiast odwołać kilka koncertów i płakać w poduszkę. "Najlepsze w tym, że twój facet cię zdradza jest to, że możesz pójść na kolejną, pierwszą randkę!" - ogłosiła wiwatującej publiczności w Las Vegas na krótko po tym zdarzeniu. Potem jak powiedziała, tak zrobiła...

Kiedy ten numer trafiał do publikacji, Britney spotykała się już z producentem Charliem Ebersolem. Mamy nadzieję, że Charlie jest amatorem tenisa, pieszych wycieczek, pływania, jogi, tańca i wycieczek po Disneylandzie z dzieciakami! Britney robi to wszystko - i więcej - by utrzymać swą figurę w formie. Chcecie więcej szczegółów? Przeczytajcie jej dwutygodniowy, osobisty rozkład / dziennik ćwiczeń. Piosenkarka zaprezentowała go specjalnie dla magazynu Women’s Health. Wszystko spisane jej własnymi słowami, plus to, co powiedziała nam jeszcze podczas wywiadu.

***Czytaj Więcej***

Więcej…
 
Britney Spears, Królowa Nastolatków - wywiad z 1999 roku!
Wpisany przez Curious   

Britney Spears rozciąga swe imponujące nogi na długość sofy, wspierając się stopą na podłodze. Jej jasne włosy przeplatane pasemkami są zaczesane do góry, dzięki czemu odsłaniają dwa małe diamenciki zdobiące oba płatki jej uszu; twarz Britney jest idealnie wymalowana, łącznie ze starannie obrysowanymi ustami. Logo firmy odzieżowej BABY PHAT rozciąga się na jej różowym t-shircie na całą szerokość obfitej klatki piersiowej, a jedwabne białe spodenki z ciemnoniebieskimi paskami mocno przylegają do jej bioder. Britney przechyla głowę i sympatycznie się uśmiecha.

***

Ale sekundkę. To nie tak. Właśnie wpadamy w tę samą pułapkę co ci usychający z miłości młodzi ludzie, nieustannie dzwoniący do najbliższej Britney kwiaciarni i zamawiający dla niej okazałe bukiety czerwonych róż czy tacy, którzy hałaśliwie oblegają studia MTV z zaproszeniami na szkolny bal wypisanymi wzdłuż klatek piersiowych. Przynętę do tej pułapki niezaprzeczalnie stanowi debiutancki teledysk ukazujący tę siedemnastolatkę brykającą po korytarzu niczym najbardziej wyuzdana i niegrzeczna uczennica. Spears zaznacza jednak, że nie pokazała niczego, co powinno wywołać takie kontrowersje.

"Ja po prostu podwiązałam koszulkę!" - mówi, komentując krytykę, która zebrała się wokół niej niczym wokół Teletubisia z czerwoną torebką. "Pod spodem miałam na sobie sportowy stanik. Jasne, ubrałam też pończochy, ale to nic szokującego - teraz jest taka moda. Zwróciliście uwagę na to, ilu ludzi nosi stringi w programach MTV?"

Lewe udo Britney zdobią obecnie plastikowe płytki połączone ze stymulatorem nerwowo-mięśniowym. Wypadek, który miał miejsce podczas ćwiczeń tanecznych na potrzeby drugiego klipu zmusił ją do tymczasowego pobytu w przypominającym ranczo domu jej rodziców w miejsko-wiejskim Kentwood w Luizjanie, choć tak naprawdę powinna teraz promować swój świeży debiutancki album, ...Baby One More Time, jak dotąd najlepiej sprzedający się krążek popowy 1999 roku.

Siedzenie w domu nie jest jednak takie złe: podczas, gdy młoda gwiazda ze mną rozmawia jej mama Lynne, nauczycielka drugiej klasy podstawówki, siedzi na dywanie wyłożonego panelami salonu, składając zrobione wcześniej pranie. Gdyby nie zwisająca z jej nadgarstka diamentowa bransoletka, jaką niedawno otrzymała w prezencie od Britney, można by pomyśleć, że jej córka to zwyczajna studiująca nastolatka spędzająca wakacje w domu, a nie międzynarodowa pop sensacja, która ma już za sobą jedenaście lat edukacji.

Piosenką odpowiedzialną za wspięcie się Britney na szczyt jest dumnie oświadczające zauroczenie "...Baby One More Time" - i ten wielokropek ma znaczenie. Zastępuje on tutaj kluczowe zdanie refrenu - "Hit me, baby" ("Uderz mnie, skarbie", ang. hit - uderzyć) - które wielu uznało za ewidentne nawiązanie do sadomasochzmu. "Tutaj nie chodzi o fizyczne uderzenie" - wyjaśnia Spears. "W zasadzie to po prostu oznacza, że chcę, aby obiekt mojej sympatii dał mi znak [że jest mną zainteresowany]. Moim zdaniem sposób, w jaki ludzie zinterpretowali ten tekst jest dość zabawny".

Być może całe to lingwistyczne zamieszanie wynika z tego, że za stworzenie utworu odpowiada szwedzki producent popowy Max Martin, stojący również za sukcesem Backstreet Boys oraz Robyn. Jako jeden z twórców krążka "...Baby One More Time" Martin nie tylko przedstawiał o dekadę młodszej od siebie Britney swe koncepcje, ale również liczył się z jej własną opinią. "Poprosiłam o zmianę słów do Born To Make You Happy. Na początku ta piosenka była za bardzo seksualna" - zdradziła Britney, z wyznania baptystka. "Powiedziałam, że tekst jest nieodpowiedni do mojego wieku. Nie chciałabym przesadzić z kreowaniem mojego wizerunku. Ukazanie mnie jako mini Prima Donny nie byłoby mądrym posunięciem. Chcę mieć w tym wszystkim przestrzeń do dorastania".

***Czytaj Więcej***

Więcej…
 
Szczeniackie życie (u boku) Britney Spears...
Wpisany przez Belle   

plifeicinOkreślenie "psi żywot" nie zawsze musi oznaczać coś negatywnego. Nie oznacza na pewno w przypadku Britney Spears! Redaktorzy serwisu TMZ wzięli właśnie pod lupę sposób, w jaki gwiazda popu sprawuje opiekę nas swoimi czworonożnymi przyjaciółmi. Jak słusznie zauważyli dziennikarze serwisu, po zerwaniu z chłopakiem sławna 32-latka znowu poświęca pieskom więcej uwagi. "Britney Spears wydała do tej pory ponad 30,000 dolarów na swoje psy i żadnym z nich nie jest już David Lucado" - zażartował dyżurny prześmiewca TMZ, Harvey Levin.

"I powiedzmy to sobie całkiem szczerze: Britney zapewnia swoim czworonożnym pupilom życie, o jakim większość zwykłych, ludzkich śmiertelników może tylko pomarzyć" - dodał. "Według dokumentów sądowych, dotyczących spraw kurateli roztoczonej nad Britney, w które wgląd miał TMZ, w 2013 roku Britney zakupiła dwa mikruśnych rozmiarów szczeniaki. Zwierzątka miały jednak drogie metki. Piosenkarka zapłaciła za nie łącznie ponad 13,000 dolarów! Najpierw w styczniu 2013 roku kupiła białego maltańczyka - wydała 5,568 dolarów. Następnie, w lipcu tego samego roku wydała kolejne 8,212 dolarów na towarzysza jego zabaw, pieska rasy York" - wyliczył redaktor Levin.

Co oczywiste dla gwiazd z nadmiarem gotówki, Britney Spears uznała, że jej nowym podopiecznym potrzebne są ubrania. "Brit wydała 1,585 dolarów na UBRANIA dla psów (w tym jednorazowo 650 dolarów!). Dorzucić do tego trzeba sumę 5,205 dolarów, bo tyle kosztowały Britney psie legowiska i sumę za bliższe już każdemu posiadaczowi psa wydatki na jedzenie. Po podliczeniu, wszystko daje dokładną sumę 31,234 dolarów i 15 centów" - podsumował TMZ. Na koniec dorzucił ciekawostkę z cyklu Funny Fact. Średnia roczna pensja amerykańskiego nauczyciela wynosi 36,000 dolarów.

 
Jak Keira Knightley robi(ła) za Britney Spears!
Wpisany przez Belle   

outdrinkiconTego nikt się nie spodziewał... Brytyjskiej aktorce Keirze Knightley zdarza się udawać Britney Spears! Wszystko po to, by nie rozczarować nieświadomych prawdy (i pozbawionych wzroku?) fanów piosenkarki! Podczas swej niedawnej wizyty w programie The Graham Norton Show, gwiazda znana między innymi z filmu "Piraci z Karaibów" wyznała, że często - podczas pobytu w Los Angeles - bywa mylona z innymi, tamtejszymi gwiazdami, w tym z Britney Spears.

"Bywam mylona z Natalie Portman i Kate Winslet, ale to, co naprawdę mocno mnie zdumiewa, jestem mylona również z Britney Spears! Wówczas wchodzę w rolę i gram... Bywało, że udawałam księżniczkę popu. Taka sytuacja zdarzyła mi się już trzy razy. Byłam tym na tyle podekscytowana, że jako Britney rozdawałam autografy i pozowałam do zdjęć" - skwitowała ze śmiechem aktorka. It’s Britney, Bitch! No, prawie…

***

 
Wiceprezes firmy Caesars Entertainment: "Czujemy się spełnieni..."
Wpisany przez Belle   

onyxbigmid"Kiedy firma Caesars Entertainment zdecydowała się podpisać lukratywny kontrakt z Britney Spears na jej występy w Las Vegas, szefowie spółki na pewno zapoznali się uprzednio z oficjalnymi, wiele mówiącymi wynikami sprzedaży jej poprzednich, światowych tras koncertowych. I zapewne bardzo spodobało im się to, co zobaczyli" - zauważył na wstępie swego artykułu, napisanego na lamach serwisu Las Vegas Sun dyżurny dziennikarz Miasta Grzechu, Robin Leach.

"Liczby pokazały, że przez areny na całym świecie, gdzie wystąpiła Britney Spears przewinęły się niezliczone rzesze jej fanów. Cyrkowa trasa gwiazdy popu - "The Circus Starring Britney Spears" uplasowała się na 5. miejscu zestawienia Billboardu najlepiej sprzedających się tras koncertowych w 2009 roku z wyprzedanymi wszystkimi wejściówkami na występy na terenie Ameryki Północnej. Pierwsza cześć tej trasy dała średnią 20,500 sprzedanych biletów na każde show. Dwa lata później, trasa 'Femme Fatale' znalazła się na 11. miejscu tej samej listy, przyciągając średnio 8,700 nabywców biletów" - wyliczył Robin Leach.

Zdaniem dziennikarza, spółka Caesars Entertainment przy współpracy z firmą zajmującą się sprzedażą biletów, Live Nation podjęła ryzyko współpracy koncertowej z Britney Spears, bo mocno wierzyła w to, że i tym razem "Britney da radę". Prognozy potwierdziły fakty: spektakularny sukces dotychczasowych występów Britney Spears w ramach jej rezydentury Britney: Piece Of Me. "Te koncerty okazały się wielkim sukcesem" - powiedział w rozmowie z Leachem jeden z wiceprezesów ds. marketingu i rozrywki w Caesars Entertainment, Jason Gastwirth. "Popyt na jej występy jest naprawdę niesamowity. Britney wyprzedała wszystkie wejściówki nie tylko na najbliższe koncerty, ale również i na te, które odbędą się za kilka miesięcy" - wyjaśnił.

"Niebywałej popularności koncertów Britney Spears nie przeszkodziła nawet fala krytyki, jaka spadła na nią za używanie playbacku, nic nie dało publiczne zbesztanie jej za ten fakt przez muzyka country Blake’a Sheltona podczas niedawnej gali 'Academy of Country Music Awards' w MGM Grand Garden Arena. Jednak sam spektakl Britney w Las Vegas od strony czysto produkcyjnej to istne cudo nad cudami. Pełne hojnych efektów i inscenizacji. Tak dobrych tancerzy, jacy towarzyszą Britney Spears nie znajdziecie nigdzie indziej. To show to kawał dobrej roboty na wysokim, artystycznym poziomie" - zauważył dziennikarz.

By jednak nie dać się zwieść do końca zachwycającej magii, jaką jest sam rozmach muzyczno-scenicznej produkcji gwiazdy popu, Robin Leach postanowił zapytać swego rozmówcę o to, czy zakochani w Britney fani są tak naprawdę w stanie trzeźwo spojrzeć na jej występy; wielu z nich bowiem wydaje się zupełnie ignorować wszelkie głosy krytyki i tłumnie pojawiają się w przybytku Axis w Planet Hollywood, by zobaczyć swą idolkę na scenie. "Wszyscy, którzy mają okazję obejrzeć Britney Spears w Las Vegas są zadowoleni, show bardzo im się podoba. I myślę, że większość opinii i [profesjonalnych] recenzji jest pozytywna" - stwierdził Jason Gastwirth.

"Powtarzam: ludzie, którzy widzieli show są absolutnie pod jego ogromnym wrażeniem. Wspaniale się bawią i najzwyczajniej w świecie potrafią docenić to, co stworzyliśmy dla nich w teatrze Axis w Planet Hollywood. Dzięki tym występom smakują typowej dla Las Vegas nocnej rozrywki" - dodał. Prezes Caesars Entertainment potwierdził także to, co wyjawił w pierwszej połowie maja inny szef spółki, Gary Selesner: piosenkarka prawdopodobnie wydłuży swoją rezydenturę w Las Vegas! "Britney lubi występować w Axis. Fakt ten daje pewność i nam, pewność że warto dodać więcej dat do istniejącego już harmonogramu występów" - powiedział.

Mężczyzna zauważył jednocześnie, iż "dzięki szczelinom w bieżącym, dwuletnim planie koncertów Britney Spears, nic nie stoi na przeszkodzie, by wcisnąć tam dodatkowe występy bez konieczności wydłużania rezydentury do 2016 roku". Sprecyzował ponadto doniesienia o domniemanej sumie 12 milionów dolarów, jaką miałaby otrzymać Britney Spears za dodatkowe koncerty w Las Vegas... Stwierdził, że są one zwyczajnie niedokładne. "Nasza firma nigdy nie ujawnia szczegółowych danych finansowych, dotyczących rezydujących u nas artystów" - wyjaśnił. "Tak naprawdę, najważniejsze jest to, że udało nam się stworzyć wspaniałe show i zrobić znakomity interes, bo Britney Spears gra koncerty w naszym teatrze. Tylko u nas, tylko tutaj w jed(y)nym miejscu w Stanach Zjednoczonych można zobaczyć występy Britney, trzeba przyjechać do nas do Las Vegas. Czujemy się całkowicie spełnieni" - skwitował Jason Gastwirth. Czwarta seria koncertów Britney Spears w ramach "Britney: Piece Of Me" rusza w sierpniu.

 
Wiosenne wydanie magazynu "In Vegas" z Britney Spears!
Wpisany przez Belle   

Serwis internetowy magazynu In Vegas udostępnił na swojej stronie wirtualną, miniaturową wersję najnowszego, wiosennego wydania. Czasopismo traktujące o wydarzeniach kulturalnych w "Mieście Grzechu" poświęciło tym razem sporo miejsca naszej gwieździe popu Britney Spears i jej rezydenturze koncertowej Britney: Piece Of Me w Planet Hollywood. Artykuł jest tak naprawdę kompilacją wcześniejszych, dobrze już znanych fanom wypowiedzi Britney z wywiadów i dokumentu filmowego I Am Britney Jean. Niemniej jednak zapraszamy do obejrzenia skanów, które znajdziecie w naszej galerii. Aby przenieść się do galerii BritneyPix.net, kliknij w poniższy obrazek.

"Obecne pokolenie łaknie nowych dźwięków. Dla mnie to inspirujące, a ludzi zachęca do słuchania [mojej] muzyki. Taka sytuacja jest korzystna dla obu stron. (...) Decydując się na karierę w branży rozrywkowej, decydujesz się niejako na podpisanie paktu z diabłem i - o czym przekonałam się sama - trzeba się z tym pogodzić. Moje zajęcie wymaga ode mnie także dobrego wyglądu. Tego oczekują ludzie. Podchodzę do tego niejako jak do pracy. Tak naprawdę nie ma się kontroli nad tym, co myślą o tobie inni, nie można zatem się tym za bardzo zamartwiać - to jedyna słuszna postawa, jaką można przyjąć" ~ Britney Spears

 invegasmagazinespringcover