Plotki
Sojusz obrońców życia uczuciowego Britney Spears!
Wpisany przez Belle   

Fani Britney Spears dobrze wiedzą, że jej tata i kurator w jednym, Jamie Spears monitoruje każdy z jej związków. Jej życiu uczuciowemu bacznie - ze względu na ich wspólne dzieci - przygląda się także były mąż, Kevin Federline. I chociaż były tancerz ma własną, szczęśliwą rodzinę podobno nie spuszcza oka z przewijających się co raz nowych partnerów swojej sławnej ex. Według najnowszych doniesień magazynu OK!, powołującego się oczywiście na swoje ekskluzywne źródła, Kevin Federline odbył już poważną rozmowę z nowym chłopakiem Britney, Charliem Ebersolem.

Zdaniem informatora gazety, były małżonek gwiazdy zdecydował się na rozmowę dlatego, iż jest już naprawdę zmęczony widokiem zmieniających się facetów w życiu Britney, co automatycznie rzutuje na życie ich synów, 9-letniego Seana Prestona i 8-letniego Jaydena Jamesa. Nie chce też, by Britney znów dała się naiwnie wykorzystać. "Kevin doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, jak bardzo Britney pragnie znaleźć tego jedynego, ustatkować się i mieć więcej dzieci. Odbywając rozmowę z Charliem chciał się upewnić, że Britney nie trafiła na kolejnego kretyna" - stwierdził informator.

Na szczęście dla Britney, pogawędka pomiędzy mężczyznami potoczyła się dobrze. Wszystko odbyło się na poziomie i w przyjaznej atmosferze. Choć zdaniem źródła, małą chwilą grozy był moment, kiedy Charlie starał się przekonać Kevina o prawdziwości i szczerości swoich uczuć do Britney. "Ostatecznie, panowie osiągnęli porozumienie, ale Charlie wie, że jeśli zadrze z Britney, zadrze jednocześnie z Kevinem" - podsumował doniesienia redaktor magazynu OK!. "Relacje pomiędzy byłym mężem, a nowym chłopakiem Britney Spears są jak najbardziej poprawne. Charlie wydaje się nawet być pod wrażeniem tego, że jego dziewczyna ma w byłym mężu swego obrońcę i opiekuna" - stwierdziło źródło.

 
Miasto Miłości Britney Spears i Charliego Ebersola... / Tweet!
Wpisany przez Belle   

"Miasto Grzechu stało się Miastem Miłości dla gwiazdy popu Britney Spears i producenta Charliego Ebersola!" - napisał entuzjastycznie na wstępie swego artykułu dla serwisu Radar Online redaktor James Vituscka. "Nasza nowa para jest nierozłączna nawet w Las Vegas, gdzie piosenkarka gra swoje show w ramach rezydentury Britney: Piece Of Me, a my znamy szczegóły ich wspólnych, gorących wieczorów!" - zaznaczył dziennikarz.

"Britney i Charlie w pełni korzystają z uroków Las Vegas, a przede wszystkim z tamtejszego, przeznaczonego dla niej na czas pobytu w Las Vegas, mocno luksusowego apartamentu mieszczącego się w Planet Hollywood" - zdradziło źródło serwisu, podające się za osobę blisko powiązaną z otoczeniem piosenkarki. "Britney uwielbia fakt, że po skończonym show Charlie właśnie tam zawsze na nią czeka". Bo nie samą pracą żyje człowiek… "Oboje spędzają dużo czasu na zabawianiu przyjaciół, często są to tancerze lub współpracownicy Britney. Raz urządzili nawet w apartamencie małą, nocną zabawę" - wyjaśnił informator.

Każdy jednak, kto śledzi profile na portalach społecznościowych Britney Spears wie, że od alkoholu gwiazda popu woli teraz gorącą czekoladę… "Od czasu, kiedy Britney nie pije, ani nie uprawia sprzyjającego pobytowi w Las Vegas hazardu, wraz z Charliem nie mają nawet ochoty na chodzenie po klubach. Czasami skuszą się na zakupy czy wyjście na kolację do restauracji. Chętnie też oglądają wszystkie proponowane w Las Vegas spektakle. Wszyscy traktują Britney jak księżniczkę, zatem gdziekolwiek pojawi się ze swoim chłopakiem, oboje traktowani są po królewsku" - podsumowało źródło.

W międzyczasie jej synowie, 9-letni Sean Preston i 8-letni Jayden James przebywają zwykle z tatą i byłym mężem Britney, Kevinem Federline’em. Kiedy jednak odwiedzają mamę, korzystają z uroków Las Vegas. Kiedy Britney pracuje, chłopcami zajmuje się Charlie! "Dzieciaki Britney [podobnie jak ona] uwielbiają Las Vegas, bo kiedy ona zajęta jest koncertowaniem, opieka nad malcami spoczywa na Charliem, a on zabiera ich na wycieczki i zapewnia rozrywki, jakie tylko Las Vegas może zapewnić małym dzieciom. Pozwala im być sobą, po dziecięcemu wyszaleć się w najlepsze".

***

 
Magazyn "In Touch" spekuluje: Jason chce wrócić do Britney!
Wpisany przez Belle   

Życie uczuciowe Britney Spears to niekończąca się telenowela, której kolejne odcinki (przy małej pomocy samej zainteresowanej ochoczo zmieniającej partnerów) systematycznie dopisują media, dbając o "skandalizujące" zwroty akcji. Najnowsza wieść niesie, iż były chłopak gwiazdy, Jason Trawick pragnie do niej wrócić… Kiedy para rozstała się oficjalnie w styczniu 2013 roku, zrywając hucznie zawierane wcześniej zaręczyny i "pozostając przyjaciółmi", prasa starała się odgadnąć prawdziwy powód tej nagłej i niespodziewanej decyzji.

Teraz według informatorów magazynu In Touch, 41-letni agent gwiazd szuka sposobu, by zbliżyć się do sławnej, byłej narzeczonej za nic mając fakt, iż obecnie pozostaje ona w związku z prawie dziesięć lat od niego młodszym producentem telewizyjnym i pisarzem, Charliem Ebersolem. "Według najnowszych doniesień tabloidu In Touch, Trawick zapragnął wrócić do Britney, jednak ojciec piosenkarki Jamie Spears skutecznie blokuje każdy jego ruch" - napisał redaktor serwisu B2Community.

"In Touch donosi, że Papa Spears nie pozwoli byłemu chłopakowi córki zakłócać jej nowego związku z Ebersolem. Zdaniem źródła gazety, ojciec nie chce, by ktokolwiek z przeszłości Britney miał teraz wpływ na jej życie" - dodał dziennikarz. Jaka jest prawda? Stojący na straży wiarygodności pojawiających się w mediach pogłosek redaktorzy serwisu Gossip Cop uznali, że doniesienia magazynu "In Touch" można włożyć pomiędzy bajki. "Rozmawialiśmy z osobą bardzo dobrze zapoznaną z sytuacją Britney Spears, która wylała kubeł zimnej wody na spekulacje związane z Jasonem Trawickiem" - zapewnili redaktorzy "Gossip Cop". Ich zdaniem, mężczyzna wcale nie próbuje odnowić swojego związku z Britney Spears.

Od czasu rozstania, które miało miejsce dwa lata temu, Britney związała się najpierw z nikomu nieznanym Davidem Lucado, a po doniesieniach o jego zdradzie, szybko pocieszyła się w ramionach znanego już dobrze branży rozrywkowej, 32-letniego Charliego Ebersola. Jasona Trawicka natomiast łączono do tej pory m.in. z aktorką "Igrzysk Śmierci", Leven Rambin. W odróżnieniu jednak od Britney, Jason niechętnie dzieli się chociażby zdjęciami dokumentującymi jakiekolwiek wybranki swojego serca. Kolejne odcinki telenoweli zatem mogą stanąć pod poważnym znakiem zapytania.

 
Radar Online: Britney i Charlie rozmawiają o założeniu rodziny!
Wpisany przez Curious   

Nowy Rok wielu wita postanowieniami, które - spełnione czy nie - potrafią być bardzo dobrą motywacją do pracy nad własnym życiem. Jedne z nich są bardziej poważne, inne mniej. Pewny jest natomiast fakt, że serwis Radar Online rozpoczął rok od rozsiewania nowych (być może mijających się z prawdą) informacji na temat Britney Spears, jej życia uczuciowego z Charliem Ebersolem i... ich własnych postanowień na najbliższe dwanaście miesięcy.

Zdaniem informatora portalu, para która poznała się zaledwie cztery miesiące temu, na krótko po rozstaniu piosenkarki z poprzednim partnetem, 28-letnim Davidem Lucado, już myśli o wspólnych dzieciach! "Britney zdradziła, że Charlie pragnie mieć własne pociechy i uważa ją za świetną kandydatkę na ich mamę" - stwierdził anonimowy informator. Jak dotąd związek Britney i Charliego ma się świetnie, a para "dosłownie nie może się od siebie oderwać".

Sam Ebersol poznał już synków piosenkarki z poprzedniego małżeństwa: 9-letniego Seana Prestona i 8-letniego Jaydena Jamesa i z miejsca zaskarbił sobie ich sympatię. Pozytywną ocenę "otrzymał" on także od ojca Britney, Jamie'ego Spearsa, który, jak wiadomo fanom 33-latki, od siedmiu lat nieprzerwanie sprawuje nad nią opiekę prawną i podobno to właśnie on był odpowiedzialny za poznanie się pary.

"Jamie dał temu związkowi swoje błogosławieństwo, pozwalając Charlie'emu na poślubienie swej córki; tata Spears wierzy, że 'Ebersol ma dobre intencje wobec niej, jest moralny i ma z nią dużo wspólnego'. Jamie ufa chłopakowi Britney i traktuje go jak własnego syna" - napisano na łamach serwisu "Radar Online". Papa Spears ma doceniać w przyszłym zięciu (?) również to, że "potrafi on naprawdę poprawić humor Britney, czego wcale nie jest łatwo dokonać". Czy źródło serwisu ma rację? Prędzej czy później przekonamy się o tym... Tymczasem sama Britney ma przed sobą kolejny rok koncertowania i promocję nowego albumu studyjnego, który wkrótce ma pojawić się na rynku.

 
Tabloidy donoszą: Britney Spears zaręczy się w święta...
Wpisany przez Belle   

Dyżurny dziennikarz Miasta Grzechu, Las Vegas Robin Leach w sprawie Britney Spears odzywa się przeważnie wówczas, kiedy wznawia ona kolejną turę występów w ramach rezydentury Britney: Piece Of Me. Tym razem zrobił wyjątek, bo chociaż gwiazda popu do Las Vegas zawita ponownie już 27 grudnia, Leach skupił się na doniesieniach o rzekomo planowanych zaręczynach piosenkarki z jej obecnym partnerem Charliem Ebersolem!

"Pomimo iż ich romans trwa dopiero dwa miesiące, te pogłoski narastają i rozprzestrzeniają się z prędkością światła! Mówi się, że Britney Spears zamierza zaręczyć się ze swoim nowym chłopakiem, producentem Charliem Ebersolem i ma to nastąpić w czasie tygodnia celebracji Świąt Bożego Narodzenia" - poinformował dziennikarz. "Serwisy internetowe i tabloidy prześcigają się w podobnych doniesieniach sugerując, że tuż przed odlotem na koncerty do Las Vegas, Britney ogłosi swe zaręczy z Charliem podczas wyjątkowego przyjęcia wydanego w posiadłości aktora Mela Gibsona w Guanacaste na Kostaryce".

To kłóciłoby się niestety z doniesieniami serwisu The Costa Rica Star, który poinformował jakiś czas temu, że aktor wystawił swoje domostwo w Guanacaste na sprzedaż. Jaka jest prawda? Jak wiadomo fanom piosenkarki, kilka lat temu gościła ona tam na zaproszenie Gibsona wraz ze swym ówczesnym narzeczonym Jasonem Trawickiem. I może właśnie dlatego należałoby włożyć obecne doniesienia o zaręczynach w tym miejscu z Charliem Ebersolem pomiędzy bajki?

 
Britney powróci do Las Vegas z... nowymi występami? / Tweet!
Wpisany przez Belle   

Już 27 grudnia, w rocznicę rozpoczęcia rezydentury koncertowej Britney: Piece Of Me w Las Vegas, Britney Spears powróci do Axis w Planet Hollywood z szóstą turą występów. Co ciekawe, według najnowszych doniesień serwisu Radar Online, z okazji pierwszej rocznicy piosenkarka zaprezentuje spore zmiany w koncertowym spektaklu! Zdaniem informatorów, show ma być jeszcze lepsze i znacznie seksowniejsze.

"Zgodnie ze słowami źródła powiązanego w produkcją, gwiazda popu powróci z nowym materiałem, który znacznie bardziej ukaże nie tylko dawną Britney, ale przede wszystkim jej dawny styl tańca" - napisał redaktor James Vituscka. "To był całkowicie pomysł Britney. Zdecydowała się na taki krok, bo wróciła jej dawna forma. Do tego jej ciało prezentuje się niesamowicie" - stwierdził informator. Czy to jednak naprawdę jedyny powód (rzekomych) zmian? Okazuje się, że nie.

"Kiedy sprzedaż biletów na koncerty rezydentury niepokojąco spadła, wszyscy [Britney, jej sztab i kontrahenci ze spółki Caesars Entertainment] spanikowali. Britney zdała sobie sprawę, że aby [nadal] utrzymać zainteresowanie ludzi swoimi występami, będzie musiała coś zmienić i dać publiczności to, czego od niej oczekują" - wyjaśniło źródło. "Nowe show będzie znacznie lepsze. W nowo przygotowanych występach publiczność poczuje dawną Britney Spears. Kiedy Britney jest zadowolona i szczęśliwa widać to bardzo wyraźnie w jej występach" - skwitowało źródło. Pytanie tylko, ile w tym prawdy i co sprawiło, że Britney Spears nagle powróciła dobra forma. Forma, której jej wielbiciele nie widzieli od lat.

***

 
Britney Spears boi się samotnego życia singielki? / Tweet!
Wpisany przez Curious   

"Przyjaciele Britney Spears martwią się rzekomo jej romansem z amerykańskim producentem telewizyjnym Charliem Ebersolem" - głosi irlandzki portal Her.ie, opierając się na niedawnym artykule brytyjskiego magazynu Closer. Zgodnie ze słowami (jak to bywa w takich przypadkach) nieznanego informatora, ludzie z otoczenia piosenkarki obawiają się, że związek z 31-latkiem ma nie tyle przynieść jej miłość co... zapełnić pustkę po rozstaniu z Davidem Lucadoodrzuconym przez Britney po jego (zarejestrowanej na materiale video) zdradzie.

Teraz gwiazda popu - w niespełna dwa miesiące po zerwaniu - pociesza się w ramionach Charliego, co często mają okazję zaobserwować osoby śledzące jej konta na różnych portalach społecznościowych. "Para niejednokrotnie dzieliła się już na Instagramie zdjęciami świadczącymi o pojawiającym się między nimi uczuciu, jednak według źródła magazynu Closer, przyjaciele Britney twierdzą, że sprawy w jej życiu uczuciowym zwyczajnie toczą się zbyt szybko" - poinformowano na łamach Her.ie.

"Brit wyznała im, że wizja samotności bardzo ją przeraża i że szczerze nienawidzi życia singielki. I chociaż Charlie to świetny facet, znajomi gwiazdy sądzą, że ona sama powinna trochę wyluzować, zwolnić [i odpocząć od związków]. Według zapewnień Britney, jej nowy partner znacznie różni się od poprzednich. Pracuje jako producent, jest przedsiębiorcą z własną firmą... Ponadto uwielbia dzieci i nie kryje się z tym, że jest gotowy na prawdziwe zobowiązanie i założenie rodziny" - wyliczył dziennikarz.

Według źródła magazynu ponadto, Britney Spears i Charlie Ebersol mieli poznać się już kilka lat temu za sprawą ojca piosenkarki, Jamie'ego Spearsa, który od lutego 2008 roku sprawuje nad córką ustanowioną orzeczeniem sądu opiekę prawną. Ta wersja wydarzeń różni się nieco od wersji przedstawionej niedawno przez inny serwis - brytyjski Mail Online, którego redaktorzy zapewniają, że para spotkała się po raz pierwszy zaledwie kilka miesięcy temu. Komu ostatecznie wierzyć? Niezależnie od prawdy, miejmy nadzieję, że przynajmniej sama Britney zna odpowiedź na to pytanie...

***

 
Co usłyszymy od Britney Spears i Giorgio Morodera?
Wpisany przez Belle   

Kilka dni temu popularny włoski muzyk Giorgio Moroder ogłosił swój powrót z nowym albumem, na który zaprosił inne gwiazdy muzyki, jak Sia, Charli XCX, Kylie Minogue, Mikky Ekko, Foxes i co dla nas najistotniejsze - Britney Spears. Teraz spekuluje się, w jakim stylu utrzymana będzie kompozycja, w której zagości nasza gwiazda popu. Wszystko wskazuje na to, iż znany z tanecznych rytmów Moroder nie odstąpi zbytnio (lub wcale) od swojego stylu!

Jego piosenkę z Britney opisuje się zatem jako zachęcający do zabawy, nieoczekiwany i utrzymany w stylu disco kawałek... Według pogłosek, piosenka będzie orzeźwiającą odmianą od tego, co do tej pory mieliśmy okazję słyszeć od Britney Spears. Rzekomo wtajemniczeni w sprawę anonimowi informatorzy twierdzą, że to właśnie odznaczająca się całkowicie odmiennym brzmieniem kolaboracja z Brit będzie jedną z najsilniej zaakcentowanych produkcji na nowej płycie Morodera.

Wcześniej, w internecie krążyła pogłoska, iż usłyszymy Britney we wspólnej piosence z Kylie Minogue. Prawdopodobnie jednak, Giorgio Moroder zadba o to, by każda z pań otrzymała własny hit. Która z niepotwierdzonych przez żadne wiarygodne źródło informacji sprawdzi się ostatecznie, dowiemy się wiosną 2015 roku wraz z wydaniem albumu artysty.

 
Nowy związek uczuciowy i dziwne reguły Britney Spears...
Wpisany przez Belle   

Nowy związek uczuciowy Britney Spears to dla mediów nowa i mocno kusząca okazja do spekulacji. Według najnowszych doniesień serwisu Inquisitr, 31-letni producent telewizyjny Charlie Ebersol jest trzymany na… bardzo krótkiej smyczy! "Gwiazda popu zrobiła swemu nowemu chłopakowi cały wykład na temat zdrady i wyłożyła reguły, które mogą (wz)budzić nie lada zdziwienie" - napisał na wstępie swego artykułu dla portalu dziennikarz Patrick Frye.

W wyniku swych prasowych śledztw, media nie są do końca zgodne co do tego, czy obecnego partnera Britney znowu wybrał jej ojciec Jamie Spears, czy też para naprawdę poznała się poprzez wspólnych przyjaciół, niezależnie od działań trzymającego rękę na pulsie rodziciela. "Oboje są przy sobie szczęśliwi i dobrze się bawią. To dopiero początek ich znajomości, więc nie jestem w stanie stwierdzić, na ile poważna jest ta relacja, ale teraz po prostu świetnie czują się przy sobie" - stwierdził jeden z licznych informatorów w niedawnej rozmowie z redaktorem serwisu E! Online.

W obawie przed zdradą jednak, Britney Spears stara się wyegzekwować od nowego ukochanego dość dziwne zasady… "Nie chce na przykład, by Charlie zawierał znajomości z kobietami i miał chociażby jednego przyjaciela płci żeńskiej. Sama Britney współpracuje z wieloma kobietami. Zatrudnia nianię dla synków, gosposię i inne pracownice dbające o jej posiadłość" - wyjaśniło źródło w rozmowie z serwisem Hollywood Life. "Zasada numer jeden: kiedy w domu Britney Spears pojawia się Charlie Ebersol, wszystkie kobiety muszą opuścić pomieszczenie [w którym się znajduje]".

"Można o tym myśleć, co się chce, ale to dom Britney i to ona wyznacza reguły" - skwitował ów informator. "Ona chroni samą siebie i nie chce, by Charlie był narażony na pokusy. Zwraca uwagę na to, by nie miał nawet sposobności zerknąć na inną kobietę. Wszystko przez to, że była zdradzona i nie chce, by to się powtórzyło. Co prawda, nie może nieustannie pilnować Charliego, ale chce mieć pewność, że kiedy są razem, w pobliżu nie ma zagrożenia ze strony innych kobiet". Czy doniesienia na temat dziwnych reguł Britney Spears to prawda, nie wiadomo. Jeśli jednak coś jest na rzeczy - zdaniem informatorów - do takiego właśnie postawienia sprawy przyczynił się poprzedni, niewierny partner piosenkarki, David Lucado. Czy jest to jednak dostateczne usprawiedliwienie?

***

 
Nowe zamiłowanie Britney Spears do zaparowanych wnętrz! / Tweet!
Wpisany przez Curious   

Nic bardziej nie odpręża Britney Spears niż sauna! Jak donoszą źródła magazynu Daily Star, 32-letnia piosenkarka uwielbia się wyciszać i relaksować w Mandara Spa należącym do Planet Hollywood, gdzie na czas swej rezydentury koncertowej "Piece Of Me" ma zapewnione wszelkie rozrywki na poziomie VIP. "Odkryła nawet, że ta forma odpoczynku pozwoliła jej zrzucić parę kilogramów" - napisali redaktorzy serwisu ContactMusic.com w swym krótkim artykule.

"Britney [w ostatnim czasie] udało się schudnąć już ponad 2,5 kilograma, co uważa za efekt swych systematycznych sesji w saunie" - wyjaśnił anonimowy informator. "Uważa, że jest to świetny sposób na pozbycie się  nadmiaru ciałka, tak naprawdę bez wysiłku. Britney uwielbia chłonąć w siebie ciepło i przebywać w saunie, dlatego często udaje się tam na dwie dwugodzinne sesje dziennie".

Poza przebywaniem w saunie, gwiazda popu delektuje się także innymi formami rozrywki, takimi jak pływanie, odwiedzanie (innych) ośrodków odnowy biologicznej, gotowanie oraz zwyczajnie: zajmowanie się synkami, 9-letnim Seanem Prestonem i o rok młodszym Jaydenem Jamesem. Britney nie ukrywa również, że obecnie czuję się wspaniale! "Jestem teraz cholernie szczęśliwa" - wyznała niedawno w jednym z wywiadów.

***

 
Britney jako Kim Sears w ramach wsparcia fundacji do walki z rakiem...
Wpisany przez Belle   

Według najnowszych (nie potwierdzonych do końca przez żadne wiarygodne źródło) informacji dziennikarza Toma Eamesa, opublikowanych na łamach serwisu Digital Spy, bardzo prawdopodobne jest, iż Britney Spears wystąpi w filmie. Tym jednak, którzy chcieliby zobaczyć gwiazdę popu na dużym ekranie przyjdzie się rozczarować. Britney nie zostanie dla odmiany gwiazdą filmu, lecz aktywistką walczącą z chorobami trapiącymi ludzkość... "Bardzo możliwe, że Britney Spears i jej amerykański kolega po fachu Pharrell Williams wystąpią w krótkim klipie z udziałem sportowca Andy’ego Murray’a" - zakomunikował redaktor Digital Spy.

"Szkocki tenisista i były mistrz Wimbledonu zaprosił do współpracy w szczytnym celu całą plejadę gwiazd, która zagrała w jego 'filmie biograficznym' w ramach kampanii fundacji na rzecz walki z rakiem, Channel 4's Stand Up To Cancer. Emisję filmowego telemaratonu - w tym klipu - wspierającego kampanię przewidziano już na koniec tego miesiąca w brytyjskiej telewizji" - zdradził dziennikarz. "Skecz ukazuje [brytyjskiego komika] Richarda Ayoade’a starającego się pomóc Murray’owi w naborze osób, które mogłyby zagrać w (całkiem fikcyjnym) filmie opowiadającym o jego życiu".

"W skeczu zagrali także Michael Sheen, Gordon Ramsay, Rory McIlroy, Cesc Fabregas, Sir Terry Wogan i Ed Sheeran" - wyliczył Tom Eames. "Według doniesień, jakie przedostały się do prasy, Britney Spears ma ponoć zagrać dziewczynę Andy’ego Murray’a, Kim Sears. Film został już zrealizowany i czeka na emisję, która odbędzie się 17 października podczas specjalnego eventu na żywo z udziałem Daviny McCall, Alana Carra i Dr Christiana Jessena". Spot promujący wydarzenie można obejrzeć TUTAJ.

***

Najnowszy C'Lunar Megamix 2014 [Video Remix]

 
Britney nie rozumie, że jej ojciec chce ją chronić? / Access Tweet!
Wpisany przez Belle   

justintimberlakemidney"Jamie Spears pełni wiele ról w życiu swojej córki. Jest nie tylko ojcem… Jest również - wyrokiem sądu z 2008 roku - kuratorem, który zarządza jej finansami i karierą. Przez ostatnie lata trudnił się także jako swatka, ustawiając związki Britney z Jasonem Trawickiem i Davidem Lucado" - napisał na wstępie swego artykułu redaktor serwisu Radar Online. Powołując się na swoich - tradycyjnie anonimowych - informatorów, portal twierdzi, że mająca po raz kolejny złamane serce Britney Spears stanowczo nie zgadza się, by Papa Spears po raz kolejny wcisnął swe trzy grosze pomiędzy jej życie uczuciowe.

"Britney nie pozwoli, by tata znowu wybrał jej chłopaka. Jest nieugięta i postanowiła, że jeśli w ogóle będzie randkować, zrobi to całkowicie na własną rękę. Zabroniła tacie wtrącać się do takich rzeczy, choć Jamie uważa, że od kiedy został jej opiekunem prawnym odgrywa znaczącą rolę także w dobieraniu i monitorowaniu jej partnerów" - stwierdził informator w rozmowie z dziennikarzem Radar Online. "[Zdaniem Jamie’ego właśnie] idealnym kandydatem na partnera dla Britney był Jason Trawick. W tamtym czasie był jej agentem, łączyła ich praca w show-biznesie. Szybko okazało się, że nie tylko są w związku, ale i zaręczyli się" - wyjaśniło źródło.

Kiedy ich związek nie przetrwał próby czasu i faktu uczynienia z Jasona Trawicka współ-kuratora sławnej narzeczonej, na horyzoncie niemal od razu pojawił się David Lucado. "27-letni wówczas David pracował w kancelarii prawnej [zajmował się drobnymi naprawami]. Swą siedzibę miał tam jeden z adwokatów Britney, a dokładniej jeden z adwokatów reprezentujących jej ojca. I znowu, za sprawą Jamie’ego Spearsa, trafiło właśnie na Davida" - zdradził informator. "Britney obdarzyła go uczuciem, a kiedy okazało się, że zdradza ją z - uwaga! - 24-letnią gwiazdą porno Cali Lee (o czym dowiedział się i nie omieszkał poinformować serwis TMZ), na początku była zdruzgotana".

Myliłby się jednak ten, kto sądziłby, że zdrada partnera zniechęciła Britney Spears do (dalszego) randkowania! "Britney zawsze była typem dziewczyny, która miała chłopaka. Ona po prostu potrzebuje świadomości, że w jej życiu jest mężczyzna" - skwitowało źródło. "Ona nie ma żadnych koleżanek, z którymi mogłaby przebywać na co dzień. Otaczają ją tylko członkowie najbliższej rodziny [i współpracownicy]. Nie ma jakiejś sprawdzonej grupy przyjaciół, z którymi może wyjść od czasu do czasu. Ona wiedzie naprawdę bardzo samotne życie, ale zaznaczyła ojcu, że nie umówi się już na spotkanie z nikim, kogo on zasugeruje. Cała ta sytuacja jest naprawdę bardzo przykra".

Okazuje się jednak, że sytuacja ze zdradą Davida Lucado mogłaby być dla Britney Spears o wiele bardziej przykra, gdyby nie fakt, że Jamie Spears (podobnie jak i Jasonowi Trawickowi) kazał podpisać 28-latkowi umowę zawierającą klauzulę poufności, zabraniającą mu wypowiadać się na temat związku z piosenkarką. "Jamie zdaje sobie sprawę, że Britney pochodzi ze skromnego, normalnego domu i jest jak każda inna dziewczyna, ale nie chce, by wychodziła na randki z przypadkowymi, całkiem obcymi [mu] mężczyznami. A Britney? Ona jakby nie do końca zdawała sobie sprawę z tego, co robi dla niej jej ojciec. On chce tylko ją chronić. Chce, by była szczęśliwa" - podsumował informator serwisu Radar Online.

***

intimateaccesspasstweet

 
I hope she smells my perfume... Czyli kolejne pogłoski o rozstaniu!
Wpisany przez Curious   

hairdressmidneyNiespełna dziewięć miesięcy temu, w grudniu 2013 roku świat ujrzał drugi (i prawdopodobnie ostatni tej ery) teledysk promujący ósmy album studyjny Britney Spears, zatytułowany Britney Jean.  W teledysku do nastrojowego utworu Perfume piosenkarka zwierza się ze swoich podejrzeń wobec chłopaka, który rzekomo ją zdradza. Któż mógłby wtedy przypuszczać, że w ciągu zaledwie kilku miesięcy podobna historia spotka gwiazdę popu również w jej życiu prywatnym!

Przed tygodniem rzecznik Britney Spears oficjalnie potwierdził jej nagłe zerwanie z chłopakiem, 28-letnim Davidem Lucado. Mężczyzna miał zostać sfilmowany podczas czułego obejmowania i całowania się z inną dziewczyną. Teraz źródła magazynu Star twierdzą, że wiedzą, kim jest owa tajemnicza kobieta. "Szokujące nagranie przedstawia Davida w intymnej sytuacji z drobną brunetką, byłą performerką [w klubach dla] dla dorosłych i tancerką erotyczną o imieniu Cindy" - stwierdził anonimowy informator w wypowiedzi udzielonej specjalnie dla gazety. "Film jest szokujący. David jest na nim pochłonięty powolnym tańcem z tą kobietą, po czym unosi ją nad ziemię i z pasją całuje!".

Co gorsza, podobno istnieje więcej takich nagrań, na których widać również inne panie. Cała ta sytuacja miała bardzo wstrząsnąć Britney. "Po wielu nieudanych związkach, była przekonana, że w końcu znalazła kogoś, z kim ona i jej synowie będą mogli być już na zawsze. Była gotowa wyjść za Davida, teraz jest zdruzgotana" - zdradził ów informator. Jakiś czas temu, sam David Lucado stwierdził - o czym informował serwis TMZ - że w czasie, kiedy powstało wspomniane nagranie video, on i Britney "nie do końca" byli ze sobą w związku... Źródło "Star" stwierdziło także, że nagły rozpad relacji nie zadziwił mocno ojca piosenkarki, Jamie'ego Spearsa, który podobno nigdy nie lubił 28-letniego kochanka swej córki.

Co ciekawe, uważni fani piosenkarki już wypatrzyli w jej ostatnim teledysku do piosenki "Perfume" pewną zbieżność z "faktyczną" sytuacją życiową... W klipie mężczyzna Britney zdradza ją właśnie z kobietą o imieniu Cindy - można to zobaczyć TUTAJ w 1:56 min. Wierzyć, czy też nie, jedno trzeba przyznać: w karierze Britney Spears wielokrotnie pojawiały się już małe - jednak dające do myślenia - przepowiednie dotyczące całkiem prywatnych zdarzeń mających miejsce w jej życiu. Kolejny, bardzo wymowny przykład - footage zrealizowany w 2001 roku, który sprawdził się sześć lat później -  można zobaczyć TUTAJ.

 
Britney Spears w kontakcie z byłymi chłopakami? / Osobiste wydatki...
Wpisany przez Curious   

starbuckssmilemidney05Britney Spears z pewnością wiedzie bajkowe życie. Nie chodzi tutaj tylko o ogromne zarobki gwiazdy (zgodnie z najnowszymi doniesieniami serwisu Billboard, sześć ostatnich występów Brit w ramach czwartej serii jej rezydentury Britney: Piece Of Me w "Planet Hollywood" w Las Vegas zarobiło brutto 3,796,026 dolarów przy trzech całkowicie wyprzedanych koncertach, gromadząc w sumie 25,411 widzów i plasując ją na osiemnastym miejscu tzw. Box Office), ale także o jej usłane setkami spekulacji, domysłów i... bajek życie osobiste, które ochoczo - i najczęściej przesadnie - podkoloryzowują redaktorzy serwisów typu Radar Online.

Zgodnie z najnowszym artykułem opublikowanym na łamach właśnie tego portalu, wbrew surowemu zakazowi ojca Jamie'ego Spearsa, Britney ciągle kontaktuje się ze swym byłym partnerem Davidem Lucado, który kilka tygodni temu został sfilmowany na obściskiwaniu się z inną kobietą. "Jak twierdzi magazyn In Touch, piosenkarka pozostaje w kontakcie ze swym 28-letnim byłym już chłopakiem" - napisała redaktorka serwisu Gina Bacchiocchi. "Informator zdradził 'In Touch', że 'para nadal ze sobą rozmawia'. Britney jest naprawdę zmartwiona zaistniałą sytuacją, a David sądzi, że ich związek zasługuje na drugą szansę" - dodała dziennikarka.

Z Davidem nie zgadza się jednak ojciec 32-letniej gwiazdy, który z miejsca postawił sprawę jasno... "Jamie Spears, który sprawuje kuratelę nad sławną córką oraz opiekuje się jej wielką fortuną - a nawet rzekomo wykupił upokarzające dla niej nagranie video z Davidem w roli głównej - wcale nie ma ochoty na ich pojednanie" - zasugerował "Radar Online". W argumentacji przytoczył słowa drugiego tajemniczego źródła, którego zdaniem Britney Spears nie znosi świadomości być singielką. "Ich związek był na tyle poważny, że spodziewała się pierścionka zaręczynowego. Jeśli jest coś, czego naprawdę nie cierpi, to samotność" - skwitował ów anonimowy informator.

To jednak nie wszystko! Redaktorzy serwisu pośpieszyli z kolejną, niebywałą i najprawdopodobniej wyssaną z palca rewelacją. Ich zdaniem, załamana zerwaniem piosenkarka postanowiła (za plecami ojca rzecz jasna!) pocieszyć się, wracając do relacji z - jej fanom kojarzącym się głównie z mrocznym i często przykrym okresem jej życia - paparazzo jednej z agencji fotograficznych, Adnanem Ghalibem... "Jamie monitoruje telefon Britney, ale ona i tak znalazła sposób by, w sekrecie napisać wiadomość do Adnana" - napisał "Radar Online".

I choć informacje te w świetle obecnego zachowania piosenkarki i wcześniejszych doniesień bardziej wiarygodnych źródeł, wydają się mieć niewiele wspólnego z rzeczywistością, nie mniej interesująco brzmią wieści kolejnego serwisu, który postanowił dla odmiany wziąć pod lupę finanse piosenkarki.  Po niedawnej analizie kosztów utrzymania jej czworonożnych przyjaciół, którą przeprowadził portal TMZ, przyszła pora na bardziej osobiste wydatki gwiazdy, tym razem ujawnione przez E! News. "Zgodnie z 96-stronnicowymi dokumentami, w 2013 roku nasza świeżo upieczona singielka wydała 35,000 dolarów na makijaż oraz prawie 4,500 dolarów na masaże, paznokcie i zabiegi pielęgnacyjne (znaczną sumkę zostawiła w salonie Four Seasons, gdzie rzekomo najbardziej lubi robić sobie manicure)" - zdradził serwis.

Ile natomiast kosztowało piosenkarkę w zeszłym roku samo tak uwielbiane przez nią "ubraniowe szaleństwo"? Posiadający także i takie dane dziennikarze, rozłożyli je na czynniki pierwsze... "Britney wydała niemal 41,000 dolarów na uzupełnienie swej garderoby, dokonując zakupów w wielu różnych, luksusowych sklepach firmowych, takich jak, na przykład: M. Fredric Woman, J.Crew, Nordstrom, JCPenney, Ralph Lauren, Christian Louboutin, Victoria's Secret, Neiman Marcus, Sports Authority, Abercrombie & Fitch, Equinox, Life's a Beach, American Eagle, Safari, Zappos, Free People, Bebe, Gab, Urban Outfitters i Wet Seal" - wyliczyli starannie redaktorzy "E! News".

***

plane01

Britney w drodze do Las Vegas na lotnisku Van Nuys...

 
David Lucado i jego własna (niejasna) teoria podrywu...
Wpisany przez Belle   

britw11Były chłopak Britney Spears, który okrył się złą sławą i naraził na srogi gniew jej fanów, stara się odzyskać swoje dobre imię. Jak dowiedział się serwis TMZ, 28-letni David Lucado (nadal) utrzymuje, że w chwili, kiedy miał zdradzić gwiazdę popu, tak naprawdę nie był z nią w związku. "Biorąc sprawę od czysto technicznej strony, Lucado nie zdradził Spears, gdyż nagranie dokumentujące jego taniec godowy z inną dziewczyną powstało w czasie, kiedy on i Britney nie byli już parą" - wyjaśnił redaktor TMZ, powołując się na informatorów portalu.

"Lucado powtarza znajomym, że Britney zerwała z nim o wiele wcześniej [aniżeli do wiadomości publicznej przedostała się informacja o nagraniu]. Zrobiła to 6 sierpnia za pośrednictwem smsa. Źródła bliskie byłej parze zdradziły nam ponadto, że Britney i Davida poróżniły 'wpływy zewnętrzne' - jak na przykład jej kuratorzy - którzy kontrolują życie piosenkarki. Zgodnie z relacją, David miał dostać od Britney jedynie krótką wiadomość: 'Skończyłam z tobą!'".

Co ciekawe, rzekoma zdrada Davida Lucado miała mieć miejsce dzień później, 7 sierpnia, lecz z uwagi na fakt, że on i Britney nie byli już parą, taniec i obejmowanie innej dziewczyny za zdradę uznać nie można… "Według twierdzeń informatora, jak również samego Davida, pomiędzy nim i Britney szybko doszło do zgody. Para miała się zejść dzień po zarejestrowaniu feralnego nagrania - 8 sierpnia" - wytłumaczył dziennikarz TMZ. "Osoby z otoczenia 28-latka twierdzą, że chce on samodzielnie spotkać się z Britney, by przepchnąć jej swoją teorię 'przecież nie byliśmy już wtedy razem' , lecz na taki obrót spraw nie chcą pozwolić współpracownicy gwiazdy, a w szczególności jej opiekun prawny, Papa Spears".

 
Overprotected Britney, czyli kiedy koniec kurateli?
Wpisany przez Curious   

brit8"Muszę popełniać błędy, aby nauczyć się, kim jestem. Nie chcę, żeby otaczano mnie zbyt dużą opieką" - śpiewała Britney Spears trzynaście lat temu. Komu przyszłoby wtedy do głowy, że niewinny tekst utworu "Overprotected" stanie się w przyszłości tak wymowny... A przynajmniej w kontekście nowego artykułu serwisu Radar Online, którego redaktorzy - a raczej ich źródła - jak zwykle postanowili wścibić nos w prywatne życie 32-letniej gwiazdy popu.

Tym razem anonimowy informator postanowił podzielić się ze światem informacjami dotyczącymi rozciągniętej nad Britney sześć lat temu kurateli, którą sprawują nad nią ojciec Jamie Spears i prawnik Andrew Wallet. "Gwiazda 'Piece Of Me' wyraźnie 'nie rozumie, dlaczego kuratela ciągnie się tak długo'" - wyjaśnił "Radar Online". "Ma serdecznie dość kręcących się wokół niej ochroniarzy. Chce także wydostać się spod nadzoru ojca". 

Dużą rolę w całej sprawie odgrywa trwający już od półtora roku związek Britney Spears z 28-letnim Davidem Lucado. "Ich związek nigdy nie był silniejszy. Britney pragnie końca kurateli między innymi dlatego, że chce poślubić Davida jako wolna kobieta" - stwierdził informator. Stety bądź niestety, zdaniem tego samego źródła, lekarze piosenkarki nie podzielają jej entuzjazmu. "Pomimo że Britney radzi sobie całkiem nieźle, w najbliższym czasie nie planuje się zdjęcia kurateli. Jej lekarze nie sądzą, aby była na to gotowa" - podsumowali redaktorzy. "What a girl is to do? God, I need some answers".

 
Britney i David: jak stare dobre małżeństwo (chce mieć dziecko)?
Wpisany przez Belle   

Od plotek o zerwaniu do pogłosek o rychłym założeniu rodziny… W świecie Britney Spears wszystko jest możliwe, szczególnie jeśli za analizowanie jej życia wezmą się serwisy plotkarskie, powołujące się - jak zawsze - na swoich informatorów. "Britney myśli o Baby One More Time" - poinformował redaktor serwisu Radar Online, posługując się sławnym tytułem debiutanckiego hitu piosenkarki. "Britney nie może się już doczekać, kiedy jej rezydentura koncertowa w Las Vegas dobiegnie końca, bo chce założyć rodzinę ze swoim obecnym partnerem Davidem Lucado" - potwierdziło (anonimowe) źródło.

"Britney stwierdziła, że chce zajść w ciążę zaraz po zakończeniu występów w Planet Hollywood! Obecnie, kiedy koncertuje, na miejscu zawsze towarzyszy jej David. W swoim towarzystwie zachowują się jak stare, dobre małżeństwo. Poza tym David bardzo dobrze radzi sobie z synami Brit. Kiedy przebywa z Seanem Prestonem i Jaydenem Jamesem bardzo łatwo wchodzi w rolę ojca" - stwierdził ów informator. Dziennikarz wysłuchawszy jego rewelacji, skwitował tylko, że tak naprawdę informacja ta dla nikogo - szczególnie dla wieloletnich i oddanych fanów gwiazdy popu - nie powinna być żadnym zaskoczeniem...

"32-letnia Britney wielokrotnie i otwarcie chwaliła się w wywiadach, jak dobrze czuje się w towarzystwie 'normalnego Dave'a'. Wyznała też, że pragnie jeszcze mieć córkę" - przypomniał redaktor. Na dowód przytoczył słowa Spears wypowiedziane przeszło pół roku temu podczas wywiadu dla magazynu In Style. "Przez kilka następnych lat pragnę być zajęta [zawodowo], ale potem chciałabym urodzić kolejne dziecko, córeczkę. Myślę, że mała byłaby jak młodsza wersja mnie. To będzie czyste szaleństwo. Już nigdy więcej nie zamierzam czuć się tak samotna na tym świecie. Chcę wiedzieć, że jest na nim druga osoba, tak bardzo podobna do mnie" - wyznała wówczas Britney. Wywiad przypominamy TUTAJ.

 
Poplotkujmy, czyli zdeptane marzenia Księcia Williama... / Perfume Sii!
Wpisany przez Belle   

popprincessmid02crownPrzeglądając doniesienia gazety National Enquirer zawsze można natrafić na najbardziej niewiarygodne plotki. Nie dbając o wiarygodność swoich informatorów, redaktorzy tabloidu co raz serwują swoim czytelnikom kompletnie wyssane z palca, niepodparte żadnymi dowodami informacje. Nie omijają także tematu Britney Spears, która w ich doniesieniach pojawia się systematycznie, a tym razem zapachniało brytyjskim dworem…

"National Enquirer twierdzi, że Kate Middleton wściekła się ostatnio na Księcia Williama za to, że ten chce się wybrać do Las Vegas na koncert Britney Spears w ramach jej rezydentury koncertowej Britney: Piece Of Me w Planet Hollywood. Jak widać, doniesienia tej gazety stają się coraz bardziej niedorzeczne i zwyczajnie śmieszą" - napisał na wstępie swego krótkiego artykułu dla serwisu Gossip Cop dziennikarz Daniel Gates.

Serwis, rozprawiający się w pojawiającymi się w mediach pogłoskami przytoczył doniesienia National Enquirer… "Will i [jego młodszy brat] Książę Harry wydumali sobie, że chcą zobaczyć występ Britney Spears w Las Vegas. Kiedy Kate dowiedziała się o ich planach, po prostu nie mogła w to uwierzyć. Słyszała kiedyś o dawno zapomnianych już plotkach na temat tego, jakoby wiele lat temu [zakochany w księżniczce popu] William miał wymieniać z nią maile" - napisali dziennikarze Enquirer.

"Britney i William rzeczywiście utrzymywali ze sobą kontakt, bo gwiazda popu wygadała się swego czasu w jednym z wywiadów. Potwierdziła, że kiedyś Książę William chciał zaprosić ją na randkę! Co zatem całkowicie oczywiste, Kate postanowiła zdusić obecne plany Williama w zarodku. Sprytnie przypomniała swemu królewskiemu małżonkowi, jak opłakany był rezultat imprezowych eskapad do 'miasta grzechu' jego brata. Przypomniała mu (nie)sławną wycieczkę Harry’ego do dzielnicy Strip [gdzie obecnie koncertuje także Britney]. Pamiątką tej imprezowej, syto zakrapianej alkoholem wycieczki były nagie zdjęcia".

"Niezawodna w swych argumentach Kate powiedziała Williamowi: 'Jestem przekonana, że twoja babcia [Królowa Elżbieta II], podobnie jak ja uzna, że jest to bardzo ZŁY pomysł!'" - podsumowali swoją historię dziennikarze "National Enquirer", przytaczając rzekome słowa młodej Księżnej. Jaka jest prawda? "Źródło zapoznane z sytuacją zdradziło nam, że cała historia to wymysł, wymysł z którego można się tylko śmiać!" - podsumował Daniel Gates na łamach Gossip Cop. "Nigdy nie zostanę TAKĄ księżniczką…" - zaśmiała się Britney przed laty, zapytana o jej rzekome powiązania z Księciem Williamem. "Te plotki są miłe, schlebiają mi, ale to kompletna nieprawda!" - skwitowała.

***

 
Producenckie zamieszanie wokół Britney Jean... / Dziwny "Alien"...
Wpisany przez Belle   

Kiedy dwa tygodnie temu do sieci przedostało się kilka wersji acapella piosenek Britney Spears, gdzie fani gwiazdy popu (i nie tylko) mogli znacznie lepiej zapoznać się z jej wokalem, w mediach na nowo rozgorzała dyskusja na temat tego, jak duży był wpływ i zaangażowanie samej piosenkarki w jej najnowszy album studyjny, zatytułowany Britney Jean. Najnowsze doniesienia na pewno nie ucieszą fanów Britney…

"Na forum jednego z najpopularniejszych serwisów muzycznych, Pop Justice pojawił się 'informator' twierdzący, że [podczas procesu realizacji krążka 'Britney Jean'] piosenkarce zaoferowano wiele, różnych piosenek od znanych i cenionych w branży producentów. Kiedy jednak, stało się oczywiste, że Britney nie będzie [w należyty, profesjonalny sposób] promować nowego albumu, [większość producentów wycofała się] i postanowili oddać stworzone przez siebie utwory komuś innemu" - wyjaśnił sytuację redaktor serwisu Live Journal, starając się dotrzeć do sedna sprawy.

blackcoverpic

***

"Twórcy piosenek stwierdzili również, iż producent wykonawczy albumu 'Britney Jean', muzyk Will.I.Am był nieugięty w swych decyzjach i upierał się, by poda(wa)no Britney Spears jako współautorkę tekstu każdej z zamieszczonych na płycie piosenek. Nie chciał, by sądzono, że [Britney] tylko trochę zmienia, dopisuje kilka słów do przeznaczonych dla nie kawałków" - dodał dziennikarz. Następnie, bezpośrednio przytoczył doniesienia informatora serwisu "Pop Justice". Prezentujemy je poniżej…

"Realizowałem program 'MTV Special' dla Will.I.Am’a. Wiem, że został wybrany na producenta wykonawczego nowego albumu Britney Spears, bo zajmował się wszystkim, co było z tym związane: organizował spotkania autorów tekstów, sam zajmował się pisaniem i umawiał terminy sesji nagraniowych w studiu. Osobiście był przy realizacji połowy utworów z tracklisty krążka. To jego decyzją, jakieś trzydzieści piosenek, nagranych w sesji do albumu nie przeszło przez sito, bo albo dotykały zbyt osobistych spraw albo wyczuwało się zbyt duży wpływ [producenta, który oferował piosenkę].

Od początku zapadła decyzja, że Britney Spears nie będzie promować tego albumu, zatem wiele kawałków powróciło do ich twórców, a oni oddali je innym artystom. Początkowo przeznaczone dla Britney utwory powędrowały m.in. do Leah McFall i Cheryl Cole. [Dzięki oddaniu większości utworów pierwotnym twórcom], Britney mogła podawać się za współautorkę każdej z zamieszczonych na albumie piosenek i tak jest w istocie. Kiedy dopytywałem, jak duże było zaangażowanie Britney w pisanie piosenek, czy 'były to trzy, cztery dopisane słowa', zakomunikowano mi, że Britney napisała, miała wkład w prawie wszystko.

Podczas, gdy sam Will.I.Am nie wyjaśnił nic z tego, co działo się podczas procesu realizacji sądzę, że logicznym jest przypuszczenie, że przy produkcji albumu 'Britney Jean' musiano zważać na koszty, w innym razie [w przypadku płacenia znanym producentom za piosenki nawet po kilkadziesiąt tysięcy dolarów], powstałby bardzo drogi album, który ostatecznie [z powodu braku promocji] nie tylko nie zarobiłby, ale i nie zwrócił poniesionych kosztów. Od początku nie opracowano żadnego odpowiedniego planu promocji i od początku liczono się z tym, że sprzedaż albumu nie będzie dochodowa. Producentom pozostawiono wybór: albo zażądają mniej za oddanie piosenki albo mogą ją sobie zabrać…

***Czytaj Więcej***

Więcej…
 
Agencja x17: Britney Spears zerwała z Davidem Lucado! (?)
Wpisany przez Belle   

magnewsicon01Popularny, amerykański serwis agencji fotograficznej x17, publikując zdjęcia z najnowszego wypadu Britney Spears i powołując się na swoich własnych informatorów twierdzi, że gwiazda zerwała z obecnym chłopakiem, 27-letnim Davidem Lucado! Pomimo tego "faktu", ich zdaniem 32-letnia piosenkarka ma się nad wyraz dobrze i wcale nie przeżywa rozstania.

"Pomimo zerwania z chłopakiem, Britney promienieje i wcale nie wygląda na zdruzgotaną. Ale kiedy jest się Britney Spears, facet tak naprawdę nie jest ci do niczego potrzebny! Chociaż może następnym razem Britney znajdzie sobie kogoś swojego kalibru" - napisali redaktorzy x17online, nazywając przy tym Davida kąśliwie osobistym asystentem Brit. Jaka jest prawda, tego nie wiadomo... Dziennikarzom portalu nie przeszkadza jednak fakt, że jeszcze 21 czerwca pracujący dla ich agencji paparazzi sfotografowali Britney Spears z Davidem Lucado u boku. Mocno przystają przy swoim...

"Britney i David zerwali jakiś czas temu. Ona chce skupić się na dzieciach" - stwierdził informator. Jego zdaniem, Britney chce odnaleźć spokój i ukojenie przebywając jak największą ilość czasu z synami. "Nie oczekujmy, że Britney wyda oficjalny komunikat, że zerwała z Davidem [jak zrobiła to w przypadku narzeczonego Jasona Trawicka], ale możliwe że jej rezydentura koncertowa w Las Vegas okazała się być przeszkodą dla ich związku" -  spekulują dziennikarze x17.

Aktualizacja: Doniesienia o zerwaniu Britney Spears i Davida Lucado wyśmiali redaktorzy serwisu Gossip Cop. "Tylko dlatego, że David nie towarzyszył Britney podczas wyjścia na zakupy nie oznacza, że ze sobą zerwali. Nie ma na to żadnych dowodów. To, że Britney zamieściła ostatnio zdjęcie z synami na swoim koncie Twitter nie oznacza, że chce ona skupić się tylko na dzieciach. Skontaktowaliśmy się z osobą z bliskiego otoczenia gwiazdy, która zdradziła nam, że Lucado jest obecnie 'na wyjeździe' a cała historia o ich zerwaniu została zmyślona" - podsumował dziennikarz "Gossip Cop".

 
Life & Style: "łóżkowe" sekrety Britney Spears...
Wpisany przez Belle   

Kto z nas nie popełnił TEGO grzechu, niech pierwszy rzuci... przekąską! "Britney Spears lubi chować nadgryzione jedzenie pod łóżkiem" - twierdzą redaktorzy magazynu Life & Style. Powołują się przy tym na swoich anonimowych informatorów, którzy lubują się w wyjawianiu "soczystych sekretów" gwiazd. Zdaniem tabloidu, piosenkarka jest tak ogromną fanką dań serwowanych z amerykańskich sieci lokali typu Subway i McDonald's, że uwielbia zostawiać nadjedzone śmieciowe smakołyki na potem. "Lubi chować napoczęte hamburgery, frytki i ciasteczka pod łóżkiem" - zdradziło źródło.

"Co?!" - zapytał z wyraźnym niedowierzaniem redaktor serwisu Gossip Cop, tropiącego wiarygodność pojawiających się w mediach informacji. "Magazyn Life & Style myli się oczywiście notorycznie pisząc na temat Britney Spears. Nie inaczej jest i tym razem" - stwierdził. "Nasz serwis skontaktował się z osobą z najbliższego odoczenia gwiazdy, która nazwała te doniesienia 'głupimi' i 'nieprawdziwymi'" - podsumował dziennikarz. Sami fani Britney Spears jednak podchodzą do tego... dementi z rezerwą. Znają bowiem bardzo dobrze żywieniowe przygody i fast-foodowe ciągoty swej idolki... ;)

foodneypic

 


Strona 3 z 4