Jamie Lynn Spears komentuje #FreeBritney / Protest w West Hollywood
Wpisany przez YourTheWorstNightmare   

Fani na całym świecie wciąż martwią się o Britney Spears, gdy ta rzekomo przetrzymywana jest w szpitalu psychiatrycznym wbrew swojej woli. Wczoraj w sieci opublikowano zdjęcia wychodzącej z hotelu tragicznie wyglądającej Brit, która uzyskała jednodniową przepustkę, by spędzić Święta Wielkanocne z Samem. W międzyczasie siostra Britney - Jamie Lynn Spears - opublikowała radosne zdjęcia z rodzinnych świąt ze swoimi córkami i mamą Britney Lynn Spears. Ojciec Britney Jamie, który zmaga się z poważną chorobą, został za to przyłapany wracając z wyprawy na ryby. Wielbiciele Britney od razu zarzucili całej rodzinie Spears ignorancję problemu sławnej córki, a ojcu, nie pierwszy zresztą raz, wykorzystywanie jej tylko jako maszynki do zarabiania pieniędzy. Młodsza siostra Brit odniosła się dokładniej do fali krytyki, jaka na nią spływa ze względu na rzekomy brak zainteresowania sytuacją. Celebrytka napisała dosłownie, aby wszyscy komentujący "odpierdolili się" od tego, czego nie rozumieją. Jednocześnie udostępniła fragment nagrania pochodzącego prawdopodobnie z 2007 roku, gdzie jest widziana u boku swojej starszej siostry. "10 lat temu kto z Was był tutaj? Ja byłam przed wszystkimi i będę jeszcze długo po. Kocham swoją siostrę wszystkim co mam".

Tymczasem w West Hollywood odbył się protest #FreeBritney, zorganizowany przez twórców podcastu Britney Gram, który rozpoczął tę całą akcję. Miał on zwrócić uwagę na rzekome przetrzymywanie Britney Spears w szpitalu psychiatrycznym wbrew swojej woli oraz trwające od ponad 11 lat "więzienie" jej w postaci kurateli sądowej. Na miejscu byli reporterzy telewizji ET. Nagranie z wywiadu z protestującymi możecie obejrzeć tutaj. Czy będąc w LA wzięlibyście udział w takim strajku?

alt

Komentarze (3)add comment

laceandleather :

0
Nie. Gołym okiem widać, że Britney zdrowa nie jest i nie sądzę,żeby ktoś ją więził. Tak to jest z zaburzeniami psychicznymi - raz lepiej, raz gorzej. Wygląda na to, że znów ma jakiś "zjazd". Dobrze, że zgłosiła się po pomoc. Ludzie już nie mają co robić...
21:08 - 27.04.2019

Muffinka nz :

0
Kuratela kuratelą. Liczyłam ze nie będzie potrzebna aż tak długo. Chociaż widocznie był ku temu jakiś powód. My nie mamy wglądu w te rzeczy wiec nie znamy jednej i drugiej strony medalu - takie strajki to jest porażka. Przecież widać gołym okiem ze Britney jest osoba chorą, wymaga opieki, na sile nikt jej nie zamknie. Jeszcze ją „fani” dobijają takim zachowaniem, im chyba teZ przydałaby się pomoc psychiatry. Jak tak można robić? Trochę wstyd.
15:58 - 28.04.2019

Klałdia :

0
Jak najbardziej tak! Jeśli odbiera się nam możliwość decydowania o sobie (nawet chorej osobie) to co innego nam zostaje.
15:22 - 3.05.2019

Napisz Komentarz
pomniejsz | powiększ

busy