W strefie Britney - 15 lat "In The Zone"
Wpisany przez Hinami    piątek, 16 listopada 2018 15:49   

alt"O mój Boże, ona odeszła!" - takie komentarze latem 2002 mogliśmy słyszeć od fanów Britney Spears, kiedy artystka ogłosiła pierwszą w swojej karierze przerwę. I oni i antyfani, uważający ją za przesłodzoną gwiazdkę dla dzieci, nie mogli spodziewać się jak wspaniałe efekty ta przerwa przyniesie. Choć wizerunek gwiazdy w erze Britney zmienił się na bardziej dojrzały, muzyka częściowo również, a Brit nie była już dziewczynką, to jeszcze nie kobietą. Na w pełni dorosły image czas miał jednak nadejść, właśnie po ponad roku od zakończenie Dream Within A Dream Tour. Jeszcze w czasie trwania tournee Brit zaczęła tworzyć muzykę na nowy album, jednak bez konkretnego kierunku i pomysłu na całość. W międzyczasie zakończył się wieloletni związek Britney i Justina Timberlake'a, co miało znaczący wpływ na nadchodzący krążek. Mimo zapowiedzianej 6-miesięcznej przerwy od kariery, już w listopadzie 2002 roku Britney zaczęła sesje nagraniowe. W ciągu następnego roku kształtował się album, zatytułowany Outrageous, potem Get In The Zone, powstało mnóstwo brzmień, piosenek, a przez studio przewinęło się wiele mniej i bardziej znanych muzyków. Po ponad 12 miesiącach - 12 listopada 2003 - fani dostali pełen sensualnych, odważnych i zupełnie innych od uroczych Baby czy Oops, piosenek krążek.Choć trudno w to uwierzyć, tym tygodniu świętujemy 15-lecie jednego z najlepszych i najważniejszych albumów nie tylko Britney, ale i całej muzyki pop.

Tworząc następcę Britney, gwiazda postawiła w większości na całkowicie nowych producentem i "zerwanie" z twórcą swoich największych hitów, Maxem Marcinem. Ta dwójka już od trzeciej płyty się nie dogadywała, bo gdy Britney chciała się rozwijać, Martin wciąż chciał tworzyć dla niej kolejne ...Baby One More Time. Brit chciała za to kontynuować współpracę z DarkChildem (I Love Rock 'N' Roll) i The Neptunes (I'm A Slave 4 U, Boys). Będąc w Europie, spotkała się z producentem William'em Orbit'em ("Ray Of Light" Madonny) oraz francuskim zespołem Daft Punk. W styczniu 2003 roku, Spears pracowała nad trzema piosenkami z Fredem Durst'em oraz grupą The Matrix (Shadow). Lauren Christy, z tej właśnie grupy, która była pod wrażeniem możliwości wokalnych Britney, porównała powstający album do wyżej wymienionego klasyka Madonny. The Matrix o albumie i współpracy z Britney

„To nie jest do końca R&B ani dance. Naprawdę to groove. Nowa muzyka jest bardziej głęboka niż to co wczesniej prezentowała nam Britney, która trochę dorasta, ale nie próbuje zmieniać świata czy czegokolwiek. Świetne w Britney jest to, że naprawdę wie, czego chce. Zdaje sobie sprawę jeśli próbuje czegoś, co do niej nie pasuje. Nie zależy jej na fałszywym wizerunku. Myślę, że jej fani wczują się naprawdę w to, co się wydarzy. Britney przechodzi na następny poziom w swojej karierze. Madonna nieustannie bierze to, co jest w klubie i sprawia, że ​​staje się to głównym nurtem. Myślę, że Britney zaczyna stosować tę koncepcję i chce pracować nad różnymi rzeczami, dostosowując je do siebie. Nie chce wciąż robić tego co zna dobrze."

alt

Do zespołu tworzącego In The Zone dołączyli wkrótce RedZone, czyli Christopher "Tricky" Stewart i Penelope Magnet. Początkowo jednak nie przekonali Brit, prezentując jej utwór Pop Culture Whore. Gwiazda dała im jednak drugą szansę, a po nocy spędzonej na wspólnej zabawie w klubach powstało Me Against The Music. Historie tej piosenki już znacie z naszego artykułu Królewski Duet. Do producentów dołączyli również Moby (Early Mornin') i R.Kelly (Outrageous).

"To pierwsi ludzie, z którymi pracowałam, a tworząc naszą muzykę, czuję się jakbym słuchała jak leci to w radiu. Czuję, że zapełniam muzykę sobą. To dziwne, nigdy wcześniej tego nie robiłam. Moby jest takim serdecznym facetem. Jest super, a nasza piosenka jest znakomita."

P. Diddy (The Answer) ogłosił, że również zasilił szeregi teamu Spears i jest producentem dwóch utworów.

„Myślę, że ona daje dużo dużo od siebie w pracy. Wyłamała sie ze stylu pop, z bycia wyłącznie artystką popową. Jest tredsetterką. Britney ma wiele stylów. Nigdy nie wiesz, czym zaskoczy cię następnym razem. Jako perfomerka, jako artystka, tekściarka, nie jest niedbała. Praca z nią była świetna."

Podczas pracy nad albumem powstała niezliczona ilość piosenek, jednak na krążek ostatecznie trafiło 12, w rozszerzonej wersji 14 piosenek, 16 licząc z utworami dołączonymi do dvd In The Zone. Pierwszym nagranym utworem była niezwykle seksowna, opowiadająca o niczym innym jak o masturbacji, Touch Of My Hand. Britney nie rozumiała kontrowersji wokół tekstu, twierdząc, słusznie zresztą, że skoro mężczyźni mogą o tym pisać, to dlaczego ona nie. Utwór rozpoczyna intro w stylu dalekiego wschodu, które nadaje TOMH niezwykłego klimatu. Co ciekawe początek utworu początkowo brzmiał inaczej, a ten znany nam jest po puszczony od tyłu (posłuchaj oryginału). Piosenka stała się jednym z faworytów fanów, obok Breathe On Me. Co ciekawe, oba te utwory mogły nie znaleźć się na albumie, a to za sprawą kochanej wytwórni Jive Records. Sama Britney jednak bardzo chciała tego, za to nie podobał jej Outrageous. Wytwórnia wykorzystała to i tak w zamian za umieszczenie Touch Of My Hand i Breathe On Me, Brit musiała zaakceptować nielubiany utwór. O Outrageous pisaliśmy już, dość krótko co prawda, w czerwcu tego roku z okazji jego 14 urodzin (przeczytaj: #TBT 14 lat Outrageous). Za wcześniej wymieniony, gorący kawałek z ITZ odpowiedzialny jest, znany ze współpracy z Kylie Minogue, Steve Anderson. To zresztą nie jedyne powiązanie Britney z piosenkarką znaną z hitu "Can't Get You Out Of My Head."

Toxic nigdy nie trafiłoby do Britney, gdyby Kylie wcześniej go nie odrzuciła! Choć piosenkarka żałuje tej decyzji, to jednak uważa, że Brit zrobiła świetną robotę z tym utworem. Przecież dziś nikt nie wyobraża sobie, by Toxic śpiewał ktoś inny. W piosence zostały użyte sample z Tere Mere Beech Mein z hinduskiego filmu Ek Duuje Ke Liye (posłuchaj tutaj). Jednak o rozpoznawcznym hicie Britney więcej napiszemy przy okazji jego okrągłych 15 urodzin w styczniu przyszłego roku. Dziś tylko podrzucamy Wam dwa wczesne dema utworu: jedno śpiewane przez jego autorkę Cathy Dennis (posłuchaj), a drugie przez samą Britney (posłuchaj). Jak słychać, wokalna wartwa utworu przeszła ogromne zmiany nim znalazła się na albumie.

alt

Zmian doczekało się też Early Mornin' - w pierwszej wersji utworu Britney śpiewała Shit don't stop til the early mornin', a w piosence słychać było inne wokale. Brave New Girl zmieniło tytuł z Brave Girl, który znamy z pierwszego słuchania In The Zone w maju 2003. Do piosenki nawiązuje film o takim samym tytule, będący ekranizacją książki Mother's Gift autorstwa Britney i jej mamy Lynne Spears. Brit i jej rodzicielka są producentami wykonawczymi filmu, którego zwiastun możecie zobaczyć tutaj. Na przykładzie tego utworu Britney wypowiedziała się o "osobistości" piosenek z ITZ:

"Myślę, że w pewnym momencie zaczynasz być bardziej prywatny ze swoją muzyką... Zrobiłam trochę tak na mojej ostatniej płycie, ale nie chciałam tworzyć czegoś aż tak osobistego. Rozumiem gdy artyści piszą o osobistych doświadczeniach. Ale gdy wszystko kręci się tylko wokół ciebie, myślę... no tak jak na moim albumie, niektóre z piosenek jak "Brave New Girl" odnoszą się do mnie. Oczywiście "In The Zone" jest osobiste, ale nie w ten szokujący sposób - tak mogę to ująć."

Większość piosenek rzeczywiście dotyczy samej Britney, jednak kawałki o dobrej zabawie i romansach, tak naprawdę nie mówią nam nic szczególnego. Gwiazda napisała 10 z 16 z nich. Podczas pobytu w Niemczech Brit stworzyła jeden wyjątkowy i prywatny utwór - Everytime. Fani nie mają wątpliwości, że jest to odpowiedź na "Cry Me A River" Justina. Podobnie jak w przypadku Toxic, więcej o utworze dowiedzie się w artykule w maju, z okazji rocznicy wydania na singla. Nawiązując jednak do całego albumu; nie jest to jedyna piosenka skierowana do byłego Britney. Niestety wszystkie inne nie zostały wydane. Cathy Dennis napisała dla Britney piosenkę "Sweet Dreams My L.A. Ex", która miała być odpowiedzią na hit JT. Britney odrzuciła ją, a ona później piosenka trafiła do Rachel Stevens na jej debiutancki album. Posłuchajcie tutaj i dajcie znać czy pasuje ona do Brit. Britney nagrała za to, zdecydowanie mniej delikatne niż Everytime, Look Who's Talking Now, Guilty (wersja 1 i wersja 2) oraz Rockstar. Jive postawiło jednak na wzruszającą balladę, by zachować wizernek "dobrej dziewczyny." Współautorką tekstu Everytime jest Annet Artani (widoczna na zdjęciu niżej, obok rękopisu piosenki, który możecie kupić na licytacji za tylko 800 dolarów ;)). Za produkcję utworu odpowiada Guy Sigsworth, a Britney bardzo podobała się współpraca z nim:

"Właśnie powiedziałem mu dokładnie, jak mam brzmieć ta piosenka. I był niesamowity, ponieważ jest wielu producentów, którym mówisz co chcesz, a oni tego nie rozumieją. I jesteś jak oh, to nie tak miało być. A on załapał to dobrze."

alt

Drugą wzruszającą balladą jest Shadow. Mówi się, że piosenka miała zostać pierwszym singlem z albumu. Chodzą też słuchy, że powstała albo powstać miała hiszpańska wersja utworu zatytułowana Sombra. Tak mógłby wyglądać tekst: Es solo tu sombra, nunca ti mismo; Es solo tu sombra, nadie mas; Es solo tu sombra, llenando el cuarto, llegando muy tarde, y yendo muy pronto, y yendo muy pronto. Singlowe dylematy Britney i wytwórni na Shadow się nie kończą. Jak już wspominaliśmy, Outrageous, przez umowę z R. Kellym, musiało zostać wydanę na singla. Wytwórniac chciała zrobić z niego, albo z (I Got That) Boom Boom, główny singiel. Przez współpracę z Madonną wybrano jednak MATM. Duet z Ying Yang Twins mógł zostać drugim singlem, lecz Brit wolała Toxic, do którego video już miała wymyślone w głowie. Trzeci singiel Brit również wybrała inny. Czwartym zostało upragnione Outrageous wytwórni, a piątym ponoć miało być Breathe On Me, jednak kontuzja kolana Britney zakończyła erę In The Zone. I to nie tak, że nasza gwiazda nie lubiła (I Got That) Boom Boom - Britney podobała się piosenka, chętnie ją promowała w telewizji i klubach. To właśnie za sprawą samej artystki w piosence głosów użyczyli Deongelo Holmes i Eric Jackson. Po prostu Brit miała nosa do hitów i wolała wydać na singla inne piosenki :)

My jako fani raczej nie obrazilibyśmy się, gdyby Boom Boom zostało singlem. A na pewno chcielibyśmy zobaczyć występ z tym utworem podczas nowej rezydentury Domination. Podobnie zresztą sprawa wygląda z Showdown i The Hook Up. Te dwie piosenki większa część wielbicieli gwiazdy uwielbia. Za pierwszą z nich odpowiedzialni są Bloodshy & Avant, których potem Britney zaprosiła do pracy nad Blackoutem. Druga z nich jest taneczną piosenką z domieszką reagge, a stworzyli ją RedZone. Na rozszerzonej wersji albumu możemy znaleźć jeszcze The Answer i Don't Hang Up. Niestety, mimo, że piosenki są darzone ogromną sympatią, to jak ich los jest podobny to większości innych bonusów - zapomniane, mało znane i nie zaprezentowane na żywo. Na płycie dołączonej do dvd Britney: In The Zone znalazło się I've Just Begun (Having My Fun), umieszczone później na składance największych hitów Britney, oraz Girl And Boys. Brit i autorka drugiej z piosenek uważaly, że piosenka bardziej pasuje do soundtracku filmu i dlatego nie znalazła się na albumie. Jej pewne podobieństwo do And Then We Kiss uniemożliwiło, znanej nam bardziej w remixie, piosence znaleźć się na In The Zone. I tu wchodzimy do niezwykle bogatego katalogu piosenek niezrealizowanych. Czwarty i piąty album studyjny Britney mogą pochwalić się ich największą liczbą. Ponieważ w międzyczasie powstać miało jeszcze Original Doll, do końca nie jesteśmy pewni czy wszystkie z poniższych piosenek na pewno stworzono z myślą o ITZ.

alt

Na album, w miejsce Brave New Girl, mogło trafić Chaotic albo Over To You Now, znane nam z EP-ki Chaotic. Bliskie wydania było Sippin' On, które miało znaleźć się na płycie dołączonej do dvd. Britney samodzielnie napisała utwór Get It. Z myślą o In The Zone powstał również w całości rapowany przez Britney utwór It Feels Nice, którego fragment wykonała w programie Punk'd. Wszyscy kojarzymy I Will Still Love You z Donem Phillipem, ale to nie jest jedyny wspólny utwór tej dwójki. W 2003 Britney nagrała, ale nie umieściła na albumie, kawałka Pleasure You. Nie tylko nam bardzo się podoba, ale również Phillipowi, który wykradł piosenkę, dograł do niej swoje wokale, i udostępnił w internecie. Idealnie do klimatu płyty pasują Strangest Love i Welcome To Me. Nie wiadomo dlaczego nie znalazły się na albumie, może znowu zawiniła wytwórnia, która jak wiemy woli szybsze i bardziej "hitowe" utwory. W zeszłym roku do sieci wyciekła naprawdę ładna i wesoła piosenka Instant Dejavu. Podczas pracy nad albumem, w 2002 Britney zaprosiła do pisania piosenek Michelle Bell. Powstały wtedy wyżej wymienione zrealizowane utwory utwory, które trafiły na wszystko, tylko nie na sam krążek.

"Britney Spears była niesamowita. Naprawdę mnie zaskoczyła, ponieważ potrafi grać na pianinie. Twardo stąpa po ziemi i jest bardzo miła. Ukrywa te fakty, ale myślę, że ludzie mogą powiedzieć, że jest prawdziwą artystką. Mam nadzieję, że pewnego dnia uda jej się pokazać tę stronę siebie. Miło spędziliśmy czas, pracując."

W tym czasie prawdopodobnie napisane zostały również utwory Conscience, Like I'm Fallin, Look Who's Talking Now (z myślą o OD nagrane ponownie), Money, Love and Happiness, Ouch, Peep Show, Take Off. Słuchając ich, potem In The Zone, potem znowu ich, a później demo Mona Lisa, możemy przypuszczać, że piosenki te wcale na In The Zone nie powstały. Ale domyślamy się, że te utwory nagrano z myślą o niewydanym albumie Originall Doll. Britney potwierdziła tę płytę 31 grudnia 2004 podczas niezapowiedzianej wizyty w stacji KIIS FM, gdzie puściła demo utworu. Wytwórnia jednak zaprzeczyła istnieniu jakiegokolwiek albumu. My traktujemy te piosenki jako część najbardziej tajemniczego projektu Britney, który nigdy nie ujrzał światła dziennego.

alt

Po wielu miesiącach nagrywania i wyrzucania piosenek, wybierania najlepszych kawałków i kłótni o pierwszy singiel, płyta In The Zone (bo tytul z Get In The Zone skrócono przez prawa autorskie) ujrzała światło dzienne. Pierwsi fani mogli usłyszeć ją 12 listopada 2003. W Polsce również wydano album w ten dzień, ale co ciekawe, była to specjalna polska edycja (nie mylić z aktualnie powszechnymi i zastanawiająco tanimi albumami "Zagraniczna Płyta. Polska Cena"). Mimo, że wydana w kartoniku, to jednak dziś jest niezwykle trudna do zdobycia. A to za sprawą okładki w oryginalnej wersji. Początkowo zdjęcie zdobiace album było mniej zbliżone niż to widoczne na kolażu powyżej. Polska wersja płyty ma oryginalny cover, zawierała 12 utworów i remix Me Against The Music. Jak wyglądała, zobaczycie sami na tym filmiku. Która okładka podoba Wam się bardziej?

W Japonii album miał premierę 3 dni później, w pozostałej części świata 17 listopada, a w USA i Kanadzie, 18 listopada. We Francji i Grecji oraz na Billboard 200 zadeiutował na 1 miejscu, a w sumie w 17 krajach znalazł się w Top 10. W Polsce dotarł do 23 pozycji. Piosenkarka stała się też pierwszą, a zarazem najmłodszą artystką w historii, mającą cztery pierwsze albumy na pierwszym miejscu listy Billboardu. W każdym kraju pokrył się złotem bądź platyną, a w Stanach, Kanadzie i Rosji kolejno podwójną, potrójną i pięciokrotną platyną. Do dziś płyta sprzedała się w ilości przekraczającej 10 milionów egzemplarzy, co czyni ją czwartą najchętniej kupowaną płytą Britney. Krążek jest ósmym najlepiej sprzedającym się wydawnictwem 2003 roku.

Album może szczycić się nagrodą Rock Album Of The Years z Japan Gold Disc Awards. Piosenki z niego dostały: Grammy w kategorii Best Dance Recording - Toxic, statuetkę Teen Choice Awards za singiel - również Toxic i nagrodę Billboard za Hot Dance Sales Single of the Year - Me Against The Music. Nominacje do Best Pop Dance Track na International Dance Music Awards i cztery nominacje do MTV Video Music Awards, jedna do Europe Music Awards i do Nickelodeon Kids' Choice Awards, nie przyniosły jednak żadnych efektów. Mamy wrażenie, że jak na tak dobry album, to trochę za mało tych nagród.

alt

Tradycyjnie, tak jak poprzednie albumy Britney, In The Zone nie mógł narzekać na brak promocji; 4 września po raz pierwszy został zaprezentowany pierwszy singiel Me Against The Music podczas NFL Kickoff w Waszyngtonie. 14 września Britney zagrała sekretny mini-koncert o 1:00 w nocy w Palms Hotel and Casino w Las Vegas dla 18000 ludzi. Wszystko zostało zarejestrowane przed kamerą MTV i pokazane w specjalnym programie MTV's In The Zone & Out All Night. Britney zaszczyciła swoją obecnością Total Request Live. gdzie ku zdziwieniu wielu fanów tańczyła i śpiewała na żywo swoje dwie piosenki Me Against The Music i (I Got That) Boom Boom. 18 października Britney wystąpiła gościnnie u boku Halle Berry w show Saturday Night Live.

13 listopada gościła w programie Diane Sawyer, gdzie udzieliła szczerego wywiadu m.in. na temat swojego rozstania z Justinem Timberlake. Tego samego dnia pojawiła się w Jimmy Kimmel Live. 10 listopada 2003 roku, 16 listopada Britney wystąpiła na gali American Music Awards z piosenką Me Against The Music. Następne amerykańskie programy, które odwiedziła Tonight Show with Jay Leno oraz Live with Regis and Kelly. W poniedziałek, 17 listopada 2003 roku, Britney wystąpiła w specjalnym programie stacji ABC, Britney Spears: In The Zone, w Nowym Jorku gdzie wykonała piosenki takie jak: Me Against The Music, Everytime, Toxic, Breathe On Me, (I Got That) Boom Boom oraz trzy piosenki z poprzednich albumów: mix Boys/I'm a Slave 4 U oraz ...Baby One More Tim" w wersji kabaretowej, którą również wykorzystano na trasie promującej nowy album.

6 września 2003 roku, Britney wystąpiła w programie Top Of The Pop Saturday w Wielkiej Brytani. 5 listopada, Britney wystąpiła w duńskim programie Boogie. W listopadzie ponownie wróciła do Wielkiej Brytanii, aby wystąpić w talk-show Graham Norton gdzie opowiadała o pocałunku z Madonną oraz albumie. 2 listopada, gdzie udzieliła wywiadu z programie Popworld na temat "szybkich randek" i swojego nowego krążka. W UK gwiazda wystąpiła również w programie CD:UK z utworem Boom Boom, MATM i Breathe On Me. 2 listopada 2003 roku oraz udzieliła wywiadu w show Can Sou Pull…? W promowaniu In The Zone nie została pominięta również Australia. Britney wystąpiła tam w show 60 Minutes.

Następnie Brit udała się do Seulu, stolicy Korei Południowej, na konferencję prasową dotyczącą albumu In The Zone na którą ubrała różowy Hanbok – narodowy strój Korei. Była to pierwsza wizyta Britney w południowej Korei. Będąc w Seulu, Spears nie miała koncertu ale wystąpiła z kilkoma piosenkami specjalnie dla reporterów. 12 grudnia 2003 roku, udała się do Japonii na kolejną konferencję prasową. Następnego dnia udzieliła wywiadu dla Tokio FM oraz dała krótki występ na żywo. 14 grudnia 2003 roku, w Kraju Kwitnącej Wiśni, w programie MTV Cool Christmas 2003 Britney wystąpiła z Breathe On Me, Toxic, Me Against The Music i (I Got That) Boom Boom. 26 grudnia wyemitowano BoA and Britney. 24 stycznia Britney zapowiedziała Madonnę na francuskiej gali muzycznej NRJ i wystąpiła z piosenką. Toxic. 1 lutego zawitała do Finlandii a 6 lutego pokazano w brytyjskiej telewizji występ w programie Top Of The Pops z piosenkami Toxic i Everytime. 11 lutego wróciła do USA i pojawiła się z utworem Toxic w show na żywo On Air with Ryan Seacrest. Następnego dnia wystąpiła w programie Ellen DeGeneres Show z piosenką Toxic.

Po intensywnej promocji albumu In The Zone przyszedł czas na światową trasę promującą, która obejmowała 75 miast w USA, Europie i Azji. Pierwszy koncert miał miejsce 2 marca 2004 roku. Więcej o trasie przeczytacie w dziale The Onyx Hotel Tour i w artykule, który zaprezentujemy Wam w marcu.

alt

Wspaniała era In The Zone niestety kończy się naprawdę smutno i gwałtownie - Britney skręca sobie kolano na planie znienawidzonego Outrageous, odwołuje resztę trasy i rezygnuje z dalszej promocje swojego czwartego albumu. Na kolejny krążek fani muszą czekać aż cztery lata, podczas których w życiu Britney zmieni się naprawdę wszystko, a In The Zone będzie dalekim wspomnieniem chwały i największej świetności. Nawet dziś po 15 latach to ta era jest dla wielbicieli Britney odnośnikiem do "starych dobrych czasów", kiedy Britney ostatni raz aż tak intensywnie promowała swój krążek i była najsłynniejszą gwiazdą popu. A co Ty myślisz o In The Zone?

Komentarze (24)add comment

koballo :

koballo
Szkoda, że Breathe On Me nie zostało jednak wydane na singlu. Może nie było idealne dla stacji radiowych (chociaż kto wie, może by się sprzedało), ale pewnie miałoby świetny klip. A sama era niesamowita, chociaż mówi się, że już wtedy powoli zaczynała mieć zlewkę na swoją karierę. Ile w tym prawdy, nie wiadomo.
13:18 - 17.11.2018

pimpinelius :

0
smilies/wink.gif bryta tak bardzo cie kocham!
13:35 - 17.11.2018

kicekk :

0
od tego albumu zacząłem słuchać britney smilies/smiley.gif
14:45 - 17.11.2018

Nice :

0
Od momentu gdy Britney skręca kolano skręca też jej kariera ku upadkowi i zaczyna być tylko gorzej. To był koniec tej prawdziwej Britney Spears... Były to piękne czasy.
14:50 - 17.11.2018

Amnesia :

PeopleCanNeverTakeAwayYourTruth
Matko ale mega dopracowany artykuł. Co do ostatniego akapitu - aż się łezka w oku kręci. Ostatnia era "starej" Britney. Ja bardzo lubię In the zone, ta płyta jest bardziej poukładana od poprzedniej , na "Britney" miałam wrażenie ze wszystko jest pomieszane i ze sobą nie związane. Taki misz masz. Z tej płyty nie słucham tylko Early mornin, zawsze przełączam tą piosenkęsmilies/smiley.gif
15:34 - 17.11.2018

Hinami :

tuptuś
Amnesia - dziękuję smilies/smiley.gif Pisanie o takich wspaniałych płytach to sama przyjemność, szczególnie, że osobiście ery In The Zone nie mogę pamiętać
15:42 - 17.11.2018

Touch of My Hand(ŁuKaSz) :

Łukasz89
In The Zone rozpoczyna i jednocześnie kończy nową erę Britney. Później nic już nie było takie same. Kocham ten album, kocham takie artykuły. Ten krążek był typowo britneyowski ❤️
16:29 - 17.11.2018

karolcia :

0
koballo , właśnie , kiedy ona zaczynała mieć zlewkę na karierę? i czym się to przejawiało?
18:39 - 17.11.2018

Łukasz--> :

pietajasia
Tu znowu ktoś piszę o tym nieszczęsnym skręceniu kostki, jakby to była przyczyna słabego tańca. Britney na próbach z 2008 roku pokazała, że wciąż potrafi tańczyć, więc kontuzja nie jest powodem słabej formy. To nie wina choreografów ani tego, że wydała na świat dwójkę dzieci. Jak sama przyznała, straciła pasję do pracy, co za tym idzie, występy już jej nie cieszą. Mówiła o tym w FTR, ale najwidoczniej, niektórzy fani mają problem ze słuchaniem. Dziewczyna najzwyczajniej w świecie wypaliła się. Dodajmy do tego chorobę psychiczną i wypisz, wymaluj mamy przed oczami dzisiejszą Britney. ITZ to najlepsza era moim zdaniem i nie zgodzę się, że od tej ery zaczęła olewać karierę, gorzej tańczyć. Nawet za czasów "Britney" miała sporo słabszych występów. Tylko na profesjonalnych nagraniach zawsze dawała z siebie 100%.
18:41 - 17.11.2018

Muffinka :

Muffinka
Uwielbiam te artykuły smilies/smiley.gif widać, ze Brit wiedziała w jakim kierunku chce podążać z kariera, ale wytwórnia oczekiwała czegoś innego i mieli z nią spine... poznała Kevina, zobaczyła ze teraz ma okazje przestać cały czas pracować na pełnych obrotach i skorzystała z tej okazji. Lubie te krążek, aczkolwiek uważam ze ogólnie wytwórnia przygasiła zapał Spears.. jak ma promować i robić coś dobrze jak czegoś nie lubi? Na przykład każą wydać jej Ootrageous a ona nie lubi tego kawałka, w ogóle nie chciała go ma płycie a tu „we dont care, nagrywaj i koncertuj”. Wymiękła dziewuszka.
19:06 - 17.11.2018

Tomasz! :

Tomi
Świetna robota!!! Szacun za pracę włożoną w artykułsmilies/smiley.gif
21:13 - 17.11.2018

nowyuzytkownik :

0
Hej, chciałbym założyć konto ale wyskakuje mi komunikat "Required entry missing or entry contain invalid value!". Co mogę zrobić?
22:04 - 17.11.2018

koballo :

koballo
Aa, również chciałbym pochwalić Waszą (Twoją?) pracę na stronie. U Bryty susza mega, więc miło poczytać takie porządne artykuły i powspominać.
22:32 - 17.11.2018

Hinami :

tuptuś
nowyużytkownik - napisz do nas na Facebooku; koballo, Tomasz, Muffinka, Touch of My Hand - jeszcze raz dziękuję za miłe kometarze, fajnie, że się podoba
01:35 - 18.11.2018

Rico :

0
Link do early morning nie działa
12:17 - 18.11.2018

Hinami :

tuptuś
Rico - dzięki za informację, tutaj link - https://youtu.be/5_-i2xNSUa8, później wrzucę do artykułu
15:26 - 18.11.2018

Joan :

0
Super artykuł
15:39 - 18.11.2018

mkitb2 :

0
Przydałoby sie zeby zaspiewala tak jak kiedys Circus i Womanizer co promowała na Bambi Awards czy Good Morning America.
19:57 - 18.11.2018

Rearview :

0
A w którym momencie ona zaśpiewała Circus albo Womanizer? Czy chodzi o ten ułamek sekundy na koniec Womanizer w którym włączyła na koniec mikrofon? Hahahahahahah
08:20 - 19.11.2018

abc :

0
Jej najlepsza era i najlepszy album, w który Britney włożyła tyle pracy. Do tego trzy wspaniałe teledyski, do których wracam z wielką ochotą. Naprawdę szkoda, że ta era skończyła się przedwcześnie. Outragous mogło namieszać na listach przebojów....
12:19 - 19.11.2018

lol :

0
Fajny artykuł,niezła płyta.W tych czas
ach Britney to była petarda!
20:14 - 19.11.2018

Fanisko :

0
Britney byla poprostu niezastapiona w tym czasie nikt z tego okresu nigdy jej juz nie przebije i 2 takiej GWIAZDY jak ona z taka charyzma, osobowoscia, talentem, uroda nie bedzie...Szkoda ze juz sie jej tak nie chce ale wybrala dzieci - to oczywiste dla takiej dziewczyny jak ona...Pzdr
14:03 - 20.11.2018

Mkitb2 :

0
Mam prośbę czy wie ktoś gdzie pokazali britney making of teledysku do somethin ? Wiem że był taki urywek jak kręcą ten teledysk. W jakimś programie chyba. A tak po za tym mogłaby zaśpiewać im not a girl jeszcze raz na żywo to by było coś usłyszeć jak to śpiewa teraz.smilies/cool.gif
11:21 - 22.11.2018

Mkitb2 :

0
I jeszcze mogła nie robić operacji plastycznych.. kto by przypuszczał że ja to też czeka. I tak w ogóle ona wygląda jak po nieudanej operacji. Nie wiem czy ruszala nos ale górną warge widać że coś nie tak.
11:34 - 22.11.2018

Napisz Komentarz
pomniejsz | powiększ

busy