#TBT Dwa lata od wydania płyty "Glory"
Wpisany przez Hinami   

altChoć sami nie możemy w to uwierzyć, ostatni album Britney Spears zatytułowany Glory miał premierę dwa lata temu - 26 sierpnia 2016. Płyta nadal brzmi bardzo świeżo i aż możemy pokusić się o stwierdzenie, że piosenki z niego i teraz świetnie sprawdziłyby się w radiach. Niestety pozostaje tylko gdybanie, otóż album doczekał się tylko dwóch singli - wytypowanego przez fanów Slumber Party i głównego Make Me... (przeczytaj więcej: #TBT Dwa Lata "Make Me..."). Naprawdę szkoda, bo piosenki takie jak uwielbiane przez wszystkich Change Your Mind czy wpadające w ucho Love Me Down nawet nie dostały szansy, by zaistnieć w radiu czy muzycznej telewizji... A jakie utwory Waszym zdaniem powinny promować album i zostać singlami?

Glory według fanów i krytyków zostało okrzyknięte najlepszym albumem Brit od lat, a wielu wielbicieli piosenkarki chciałoby, by właśnie w tym muzycznym kierunku dalej podążała. Album znalazł się na 5. miejscu listy Najlepszych Albumów Pop 2016 magazynu Rolling Stone i my się z tym werdyktem zgadzamy, bo Glory to naprawdę popowa perełka, gdzie Britney nie tylko eksperymentuje z muzykę, ale również ze swoim wokalem, który jest najlepszy od wielu lat, a najlepiej słyszać to w zamykającym standardową edycję płyty What You Need. Jedyne czego nam brakowało w tej erze to wykonanie Just Like Me... na żywo z gitarą <3

"To coś naprawdę innego. Bardzo mnie ekscytuje. To mój ulubieniec spośród wszystkich albumów, jakie nagrałam. Napisałam na niego mnóstwo piosenek. Wyszedł naprawdę ciekawie, a jego klimat jest nietuzinkowy. Szczerze mówiąc ta płyta stanowi dla mnie coś naprawdę wyjątkowego. Jest jak dziecko. Zależy mi, aby brzmiała tak, jak ma brzmieć, niezależnie od tego, czy mam ją nagrywać jeszcze przez rok, czy przez dwa miesiące. Wiem, że kierunek, w którym podążam, jest bardzo dobry. Chcę porządnie wykonać swoją pracę, zależy mi na tym, aby fani byli zadowoleni z efektu" - takie słowa mogliśmy usłyszeć z ust Britney o jej nadchodzącym krążku. I tym razem miała rację; słuchając albumu naprawdę czujemy to co Brit chciała przekazać i słychać, że jest to dzieło takie jakie ona sama chciała stworzyć. Zdecydowanie bardziej "łączymy się" z Britney niż słuchając jej "prywatnego," ale i dużo słabszego, Britney Jean.

Glory nie tylko został cieplej przyjęty niż poprzednik, ale również lepiej poradził sobie na listach sprzedaży. W ojczyźnie artystki krążek zadebiutował na 3. miejscu Billboard 200, czyli o oczko wyżej niż wcześniejszy album. Ostatni płyta Brit zdobyła dostała się na szczyt zestawień w pięciu krajach (Czechy, Włochy, Tajwan, Korea Południowa i Irlandia) podczas gdy Britney Jean udało się być numerem jeden tylko w Chinach. Jak widać po części jakość muzyki przekłada się na sukces komercyjny, jednak patrząc z tej perspektywy Glory powinno być numerem jeden wszędzie, a utwory z niego okupować listy przebojów na całym świecie...

Co po upływie czasu myślicie o tym albumie? Które piosenki są waszymi faworytami? Jeszcze mały prezent dla Was: jeśli tak samo jak my nie przepadacie za oficjalną okładką płyty, po kliknięciu w powyższy obrazek możecie zobaczyć (i pobrać!) świetną grafikę zrobioną przez fana.

Komentarze (5)add comment

Matiz :

MatiSimek
super album, ale niechże wyda już coś nowego x.x
09:53 - 31.08.2018

Amnesia :

PeopleCanNeverTakeAwayYourTruth
Czekam na Glory 2 smilies/grin.gif
10:33 - 31.08.2018

koballo :

koballo
Szkoda, że mimo ciut lepszej promocji od BJ Glory szybko przepadło. Tutaj jest też wina stacji radiowych, które raczej omijały tę muzykę i jej nie grały. Uważam, że Britney powinna więcej singli wydać z tego albumu, a było z czego wybierać.
10:44 - 31.08.2018

abc :

0
Bardzo dobra płyta (pomijając Clumsy). Do tego Britney w końcu wyszła do ludzi i dała kilka występów w tv. Szkoda tylko tego zamieszania z teledyskiem do Make Me i okładką płyty. No i trasy koncertowej zabrakło.
15:38 - 2.09.2018

Łukasz :

Lukass1496
Nadal nie rozumiem tego szału nad Glory... Album jest średni. Tylko i aż tyle. Britney wyjechała z albumem, który brzmi jak większość albumów z 15/16 roku... Glory jest lepszy od Britney Jean czy Femme Fatale, wiadomo. No ale jak ludzie stawiają Glory ponad In The Zone, Blackoutem czy Circusem... woow! Glory nie ma tego pazuru Britney, jest monotonny i nudny. Utwory są dość świeże i na wysokim poziomie i tylko to ratuję płytę... a no i w końcu fajny wokal Britney. Nie prośmy o Glory 2.0 tylko o coś fajnego, nowego 1.0 smilies/wink.gif
20:04 - 5.09.2018

Napisz Komentarz
pomniejsz | powiększ

busy