Aktualności
Team Britney manipuluje komentarzami na profilu gwiazdy! / Lynne zabiera głos
Wpisany przez Hinami   

altPo długiej cichy na swoim profilu instagramowym Britney Spears znowu zaczęła niemalże codziennie dodawać nowy post. Jednak według opinii wielu fanów, na nagraniach nasza gwiazda nie zachowuje się tak jak chociażby rok temu, a je wypowiedzi są sztuczne i ustawione. Wszystko to ma być sprawą jej teamu, który nadzoruje publikacje, by sprawiać wrażenie, że jest w porządku... A w międzyczasie Brit skarży się w sądzie na za dużą kontrolę przez kuratelę. Fani zaczęli dokładnie analizować każdy post Brit odkąd okazało się, że jedno video zostało nagrane ponad rok wcześniej! Od tego czasu Brit wrzuciła m.in. nagranie na którym prezentuje nam swoją nową garderobę czy filmik "mam nowe włosy, co powinnam zrobić?" oraz jedno video ze swojej rutyny treningowej podpisane "Ciężko pracowałam, by zrzucić wagę." Britney dodała również fotki z przejażdżki rowerowej z Samem i nowe selfie (zobaczycie je tutaj).

Możnaby pomyśleć, że sytuacja się uspokoiła, jednak okazuje się, że manipulacja Instagramem gwiazdy wciąż trwa. Tym razem team Britney wycelował w opinie na temat artystki. Fani zauważyli, że wszystkie ich pozytywne i wspierające ją komentarze zostają usuwane! Pod postami wokalistki trudno jest znaleźć coś miłego na jej temat, sama Brit może pomyśleć, że nie ma żadnego wsparcia, a my fani jesteśmy ukazani jako ci ciągle niezadowoleni. Sprawę skomentowała nawet matka piosenkarki Lynne Spears odpowiadając na komentarz strony Absolute Britney: "Nie mogę uwierzyć, że właśnie napisaliście o usuwaniu komentarzy, ponieważ mój przyjaciel powiedział mi dokładnie to samo! Dodałam mój komentarz, próbowałam wrócić i go znaleźć i nie mogłam, a przecież przed chwilą go napisałam??? Wiem, że jesteście prawdziwymi fanami i ją kochacie, więc dziękuję, że to napisaliście." Mama piosenkarki po raz pierwszy oficjalnie skomentowała aferę wokół ruchu #freebritney. Przypominamy, że Lynne chciałaby mieć dostęp do wiedzy na temat stanu i życia Britney, jednocześnie nie pobierając za pełnioną funkcję żadnego wynagrodzenia.

 
Czy Britney już nigdy nie wystąpi na scenie?
Wpisany przez amyseeker   

Czy możliwe jest, że już nigdy nie zobaczymy Britney Spears na scenie? Według Larry’ego Rudolpha, wieloletniego managera piosenkarki, tak właśnie może być! „Jako ktoś, kto czuwa nad jej karierą uważam, że nie powinna więcej występować w Las Vegas. Nie teraz, nie w najbliższej przyszłości i prawdopodobnie nigdy więcej” – wyznał mężczyzna w wywiadzie dla portalu TMZ.

Rudolph, współodpowiedzialny na sukces naszej gwiazdy, odniósł się również do ich relacji, zdradzając fakt, że aktualnie nie ma kontaktu z Britney: „Kiedy w minione lato chciała wyruszyć w trasę, dzwoniła do mnie każdego dnia. Była podekscytowana. Tymczasem od miesięcy się do mnie nie odezwała. Najwyraźniej nie ma w tym momencie ochoty na występy”.

Kolejne słowa, które padły w wywiadzie zszokowały fanów artystki i wywołały lawinę komentarzy. Larry dopuszcza wszak myśl, iż Britney już nigdy może nie wystąpić na scenie. Wypowiedź ta wydaje się być pewnego rodzaju reakcją na wieloletnie zarzuty ze strony fanów, mówiące o tym, iż ich idolka pracuje pod przymusem. Od lat, obserwując brak pasji i zaangażowania, spekuluje się, że jest ona jedynie marionetką w rękach swojego sztabu i żądnego pieniędzy ojca.

„Nie chcę, żeby pracowała, dopóki nie jest na to fizycznie i psychicznie gotowa. Jeżeli nigdy więcej do tego nie dojdzie, to nie. Ani tego nie wymagam, ani nie mam władzy, by do tego doprowadzić. A jeżeli kiedykolwiek znowu zechce pracować, pojawię się i powiem jej, czy to dobry czy zły pomysł.” - powiedział Rudolph.

Przypomnijmy, że Larry Rudolph pojawił się w życiu Britney już w 1994 roku i to on, już rok później, przedstawił ją wytwórni Jive Records. W 2004 roku został zwolniony przez Britney, gdyż podobno próbował wpływać na jej plany małżeńskie. W 2006 roku, po rozwodznie piosenkarki, powrócił do prowadzenia jej kariery, po czym ponownie doszło do nieporozumień i zwolnienia. Dopiero w roku 2008, kiedy kontrolę nad życiem i karierą Britney przejął jej ojciec, Jamie Spears, Rudolph został znowu zatrudniony.

 
Rozprawa sądowa Britney Spears z 10 maja 2019 roku
Wpisany przez Hinami   

W życiu Britney Spears w ostatnich miesiącach nie dzieje się najlepiej. Artystka przez cały kwiecień przebywała w szpitalu psychiatrycznym, gdzie według krążących w mediach teorii spiskowych zamknął ją jej ojciec i prawny kurator Jamie Spears. Fani zorganizowali akcję #FreeBritney, która zwróciła uwagę na problem, jakim jest "więzienie" Brit, nie tylko w szpitalu, ale i w postaci nałożonej przez sąd 11 lat temu kurateli. Media zainteresowały się całą sprawą, również wiele gwiazd podpisało się po akcją fanów, m.in. Mario Lopez, Paris Hilton, Miley Cyrus, David LaChapelle czy ostatnio Courtney Love. Rodzina naszej idolki początkowo niespecjalnie przejęła się zamieszaniem, a sama zainteresowana opublikowała filmik, według którego wszystko jest u niej w porządku... Fani od dłuższego czasu widzą, że z Britney wcale tak dobrze nie jest, a gwiazda nie wydaje się być szczęśliwa w swoim kontrolowanym przez ojca życiu, który dodatkowo pobiera za to ogromne sumy pieniędzy.

W piątek 10 maja 2019 roku w Los Angeles odbyła się zaplanowana wcześniej rozprawa sądowa... CZYTAJ DALEJ.

alt

Więcej…
 
David LaChapelle komentuje oryginalne video do "Make Me..." [AKTUALIZACJA]
Wpisany przez Hinami   

Parę tygodni temu do sieci wyciekł oryginalny teledysk do singla Make Me... z 2016. O historii niezrealizowanego klipu pisaliśmy tutaj. Krótko po przedostaniu się klipu do internetu, odpowiedzialny za niego reżyser David LaChapelle skomentował, że to "nie jego video". Ostatnio pod postem jednego z fanów, który przedstawiał ujęcie Britney w klatce, reżyser ponowni odniósł się do klipu. Sam post został zgłoszony i usunięty, lecz komentarz już rozpowszechnił się wśród fanów i tylko potwierdził tezę o więzieniu Britney.

"To są niektóre z nagranych scen, ale nie moja edycja. Wydaje mi się bardzo podejrzane, że teledysk "wyciekł" akurat wtedy, gdy Britney "zniknęła". Video/piosenka nie zostały zrealizowane, ponieważ..."

CZYTAJ DALEJ...

alt

Więcej…
 
Britney Spears opuszcza szpital! / Podsumowanie informacji
Wpisany przez Hinami   

Co to był za miesiąc! Czwartego kwietnia świat obiegły informacje, że Britney Spears od tygodnia przebywa w szpitalu psychiatrycznym, gdzie sama zgłosiła się, nie mogąc poradzić sobie z ciężkim stanem jej ojca. Fani jednak nie widzieli gwiazdy dłużej niż ten wspomniany tydzień, bo aż od 6 stycznia, czyli od ogłoszenia przez artystkę przerwy w karierze. 16 kwietnia doszły do nas plotki, że podczas pobytu na oddziale gwiazda zaczęła rozważać definitywny koniec kariery! W ten sam dzień w popularnym podcaście Britney's Gram (zapraszamy do posłuchania tutaj) pojawiła się informacja z tajemniczego źródła: Britney przebywa w szpitalu wbrew swojej woli od trzech miesięcy, ponieważ przestała brać leki, co rozwścieczyło jej ojca, a zarazem opiekuna prawnego. Po tych szokujących doniesieniach fani zaczęli akcję #FreeBritney, do której dołączyło się wiele gwiazd. Temat skomentował były "menedżer" Britney Sam Lufti. Na rodzinę Spears spłynęła fala krytyki, przez rzekomy brak zainteresowania sytuacją, do czego odniosła się siostra Brit Jamie Lynn.

CZYTAJ DALEJ...

alt

Więcej…
 
Osobiste wyjaśnienia od Britney Spears
Wpisany przez Hinami   

Fani protestują, akcja #FreeBritney robi się coraz głośniejsza, a w mediach ciągle pojawiają się nowe informacje o Britney, jej pobycie w szpitalu czy "więzieniu" w postaci kurateli. Możnaby się spodziewać, że sama Britney bądź jej team jak zwykle będą udawać, że nic się nie dzieje, lecz niespodziewanie artystka opublikowała na swoim Instagramie nagranie z wyjaśnieniami tłumacząc, że wszystko jest w porządku.

"Chciałam się przywitać, ponieważ rzeczy, o który się mówi, wymknęły się spod kontroli. Wow!!! Te plotki, pogróżki wobec mojej rodziny i mojego teamu i tyle zwariowanych informacji z mediów. Próbuję poświęcić teraz ten czas dla siebie, ale to co się dzieje, naprawdę mi to utrudnia. Te fałszywe maile, napisane lata temu przez Sama Luftiego... To nie ja za nie odpowiadam. Lufti udawał, że jest mną i komunikował się z moim zespołem. Moja sytuacja jest unikalna, ale obiecuję, że robię to, co najlepsze na ten moment. Możecie o mnie tego nie wiedzieć, ale jestem silna i walczę o to, czego chcę! Wasza miłość i poświęcenie są niesamowite, ale teraz potrzebuję odrobiny prywatności, aby poradzić sobie ze wszystkimi trudnościami, które spotykają mnie w życiu. Będę dozgonnie wdzięczna, jeśli dacie mi teraz trochę spokoju. Nie martwcie się, wrócę wkrótce. Kocham was"

Nie wiadomo jakie maile od Sama Luftiego Britney ma na myśli, ponieważ nic ostatnio nie przedostało się do sieci. Być może chodzi i rozmowę Luftiego z fanem gwiazdy, którą przeczytać możecie tutaj. Część fanów uspokoiło się po filmiku od Britney, jednak druga połowa uważa, że nagranie jest ustawione i wymuszone bądź powstało wcześniej przed pobytem w szpitalu. Gwiazda udostępniła również filmik z treningu podpisany "Kto by pomyślał, że stres może pomóc zrzucić 5 funtów wagi!". Możecie zobaczyć go tutaj.

alt

 
Jamie Lynn Spears komentuje #FreeBritney / Protest w West Hollywood
Wpisany przez YourTheWorstNightmare   

Fani na całym świecie wciąż martwią się o Britney Spears, gdy ta rzekomo przetrzymywana jest w szpitalu psychiatrycznym wbrew swojej woli. Wczoraj w sieci opublikowano zdjęcia wychodzącej z hotelu tragicznie wyglądającej Brit, która uzyskała jednodniową przepustkę, by spędzić Święta Wielkanocne z Samem. W międzyczasie siostra Britney - Jamie Lynn Spears - opublikowała radosne zdjęcia z rodzinnych świąt ze swoimi córkami i mamą Britney Lynn Spears. Ojciec Britney Jamie, który zmaga się z poważną chorobą, został za to przyłapany wracając z wyprawy na ryby. Wielbiciele Britney od razu zarzucili całej rodzinie Spears ignorancję problemu sławnej córki, a ojcu, nie pierwszy zresztą raz, wykorzystywanie jej tylko jako maszynki do zarabiania pieniędzy. Młodsza siostra Brit odniosła się dokładniej do fali krytyki, jaka na nią spływa ze względu na rzekomy brak zainteresowania sytuacją. Celebrytka napisała dosłownie, aby wszyscy komentujący "odpierdolili się" od tego, czego nie rozumieją. Jednocześnie udostępniła fragment nagrania pochodzącego prawdopodobnie z 2007 roku, gdzie jest widziana u boku swojej starszej siostry. "10 lat temu kto z Was był tutaj? Ja byłam przed wszystkimi i będę jeszcze długo po. Kocham swoją siostrę wszystkim co mam".

Tymczasem w West Hollywood odbył się protest #FreeBritney, zorganizowany przez twórców podcastu Britney Gram, który rozpoczął tę całą akcję. Miał on zwrócić uwagę na rzekome przetrzymywanie Britney Spears w szpitalu psychiatrycznym wbrew swojej woli oraz trwające od ponad 11 lat "więzienie" jej w postaci kurateli sądowej. Na miejscu byli reporterzy telewizji ET. Nagranie z wywiadu z protestującymi możecie obejrzeć tutaj. Czy będąc w LA wzięlibyście udział w takim strajku?

alt

 
Sam Lufti o #FreeBritney i kurateli
Wpisany przez Hinami   

Sam Lutfi, były samozwańczy menedżer Britney Spears, który od 11 lat ma sądowy zakaz zbliżania się do piosenkarki, postanowił skontaktować się z jednym z fanów artystki na Twitterze, aby wyrazić swoją opinię na temat #FreeBritney oraz kurateli! Oto co możemy przeczytać w tych wiadomościach:

"Mylicie się. Nigdy nie chciałem niczego od Britney, to ona chciała pomocy, by uniemożliwić to, co dzieje się teraz. Niestety nie udało mi się. Aktualnie nie wiem co teraz jest prawdziwe, a co nie, ale nic mnie nie zaskoczy. 11 lat kontroli to podejrzanie dużo. Britney zasługuje na wolność i mówienie tego, co myśli bez żadnej cenzury prawników czy ojca. Jest dorosła, ma szczęśliwy związek, nie potrzeba jej kurateli. Nie mam pojęcia, czy to kiedyś się zakończy. Jeśli Britney chciałaby wyjść za mąż, musiałaby najpierw przestać być pod kuratelą."

alt

 
Gwiazdy wspierają #FreeBritney
Wpisany przez YourTheWorstNightmare   

Początkowo #freebritney zyskało popularność tylko wśród fanów Britney Spears, jednak temat o rzekomym przetrzymywaniu Britney w szpitalu psychitarycznym wbrew jej woli szybko podłapały amerykańskie media i znani celebryci. My o samej genezie #freebritney pisaliśmy tutaj. Najpierw charakterystyczne różowe zdjęcie z hashtagiem udostępnił znany impersonator piosenkarki Derrick Barry. Wczoraj Eve, współprowadząca amerykański talk show The Talk, jak również aktorka i raperka, pojawiła się na wizji w koszulce z napisem #freebritney. O samej akcji napisał również Perez Hilton, który współpracował z Brit przy tworzeniu intro do trasy The Circus Starring: Britney Spears czy był jedną z nielicznych osób, które mogły przedpremierowo zobaczyć show trasy The Femme Fatale Tour.

Pracujący dla programu Extra Carlo De Santis oraz Mario Lopez, któremu Britney wielokrotnie udzielała wywiadów, pośrednio również wzięli udział w akcji #freebritney! W swoim poście w serwisie Instagram, Carlo przytoczył sytuację, kiedy to Jamie Spears zakazał mu jakiejkolwiek współpracy z Brit po tym, jak zrobił sobie z nią zdjęcie, na które ona sama wyraziła chęć! Tym samym niejako potwierdził dochodzące do nas od wielu lat doniesienia o ogromnej liczbie wszelakich zakazów, które dotyczą nie tylko osób spoza teamu piosenkarki współpracujących z nią, jak również samej Britney.

Adam Leber, jak się okazuje były już (!) menadżer Britney, wypowiedział się w sprawie plotek dotyczących rzekomego przetrzymywania artystki wbrew jej woli w szpitalu psychiatrycznym. Mężczyzna przyznał na Twitterze, iż wie o istnieniu podcastu, który ujawnił rzekome „uwięzienie” piosenkarki, jednak nie słuchał go. Jednocześnie odciął się od jakichkolwiek wydarzeń, które mają obecnie miejsce, twierdząc, iż nie współpracuje z Brit już od ponad dwóch lat!
Mimo to, w swojej wiadomości były menadżer Britney napisał: „Życzę jej wyłącznie miłości”.

alt

 
Oryginalny teledysk do "Make Me..." w sieci!
Wpisany przez Hinami   

O Britney Spears i jej teledyskowych perypetiach można by napisać całą książkę. Najpierw było Gimme More, do którego teledysk miał porwać świat tak jak piosenka, jednak bardziej podzielił los występu na VMAs i lepiej byłoby o nim zapomnieć. Później było Perfume, które było ostatnią nadzieją na ratowanie albumu Britney Jean, lecz po pozbyciu się najciekawszych momentów z teledysku, otrzymaliśmy miałką historię bez celu. Ich los podzielił pierwszy singiel z płyty Glory. Trzy lata temu zaczęły do nas dochodzić pierwsze plotki o singlu Make Me... promującym nadchodzący dziewiąty album artystki. Wkrótce Britney zaczęła udostępniać zdjęcia z planu, a przed premierą samego utworu do sieci trafiły słabej jakości fragmenty klipu.

Atmosfera robiła się coraz bardziej gorąca, lecz po wydaniu ciepło przyjętego singla na teledysk przyszło nam wyjątkowo długo czekać. Ponieważ do końca sierpnia 2016 występ z Make Me... zobaczyć można było jedynie w Las Vegas, wyglądający na wyciekach na kontrowersyjny, klip był jedyną szansą na rozgłos utworu i szczyty list przebojów. Początkowa ekscytacja fanów 5 sierpnia, gdy wreszcie przyszedł czas na premierę, szybko umarła jak zobaczyli zupełnie nowy klip. Nie było w nim żadnych scen, które wyciekły przed premierą - żadnego tańca na rurze, żadnej koparki, żadnego lamparta, żadnego basenu i przede wszystkim żadnej sceny z Britney i gościnnie śpiewającym raperem G-Eazy. Nic, nawet reżysera zabrakło, bo według wcześniejszych doniesień za klip odpowiedzialny był David LaChapelle.

Jako fani wszyscy żądaliśmy wyjaśnień, jednak usłyszeliśmy jedynie, że ten nagrany wcześniej nie miał fabuły i to normalne, że nie wszystkie sceny są wykorzystane. Oficjalny klip świetną fabułą jednak popisać się nie może, bo oprócz castingu, nie wiadomo z jakim celem, scen ruszającej się i ładnie wyglądającej Britney, paru ładnych mężczyzn i wielu reklam, nie widzimy tam za wiele. Sama Britney tematu teledysku i tajemniczego zniknięcia wszystkich scen nie komentowała, a od lata 2016 opublikowała jeszcze wersję American Dream, gdzie widać jedynie sceny z nią samą. Niesmak po Make Me... pozostał, nawet mimo świetnego klipu do kolejnego singla Slumber Party z Tinashe.

Po prawie trzech latach nasze modlitwy zostały wysłuchane i wreszcie do internetu przedostała się pełna wersja oryginalnego video w reżyserii Davida LaChapelle. Czy jednak jest to ta petarda, której oczekiwaliśmy już w lipcu 2016 roku? Oryginalny teledysk jest bardzo i to bardzo seksowny, Britney i tancerze ubrani wyjątkowo skąpo, kroki taneczne raczej jednoznaczne, a fabuła wydaje się... dość niepełna, bo tak naprawdę nie wiemy o co chodzi. Jest za to wspólna scena Brit i G-Eazy'ego, usta-usta z jednym z tancerzy, wyburzanie domu i Britney w klatce. Video nie ma żadnej obróbki, więc możemy zobaczyć naturalną Britney. No może całą nie, bo fani szybko dostrzegli dublerkę... tyłu Britney. Cały teledysk, jeśli nie zostanie usunięty, obejrzycie tutaj. Po kliknięciu w poniższy obrazek zobaczycie zdjęcia z teledysku.

Czy wycofanie tego klipu było dobrą decyzją? Która wersja - oryginalna czy oficjalna - podoba wam się bardziej?

alt

 
Nowy wyciek: cover "I've Been Loving You Too Long"
Wpisany przez Hinami   

"Album-widmo" Original Doll coraz mniej tajemniczy! W sieci pojawił się fragment utworu o tytule I've Been Loving You Too Long, nagranego prawdopodobnie na potrzeby niewydanego płyty, która światło dzienne miała ujrzeć w 2005 roku. Piosenka jest coverem, którą w oryginale wykonuje Otis Redding (posłuchaj tutaj) i według źródła została nagrana w okresie, w którym powstały takie utwory jak Rebellion czy cover Elvisa Presleya Trouble (z fragmentem którego Brit wystąpiła na pamiętnej gali VMAs 2007). Jest też prawdobodobne, że wszystkie wspomniane utwory powstały na płytę Blackout, która w pierwotnej wersji miała mieć właśnie takie klimaty.

Co myślicie o takim stylu u Britney? Powszechnie wiadomo, iż nasza gwiazda prywatnie lubuje się w muzyce znacznie różniącej się od tej, z którą sama występuje i niewydane utwory pochodzące z lat 2005-2007 pokazują, iż w takim zupełnie odmiennym stylu artystka chciała się pokazać ponad dekadę temu. "Nowego" utworu możecie posłuchać po kliknięciu w poniż szy obrazek.

alt

 
Sukcesy teledysków Britney na YouTube
Wpisany przez Hinami   

Britney Spears rozwijała swoją karierę lata przed powstaniem YouTube czy innych stron do oglądania video. Nasza gwiazda mimo tego zdecydowanie lepiej radzi sobie teraz w zdobywaniu wyświetleń niż jej najwięksi konkurenci z lat dziewięćdziesiątych czy początku dwutysięcznych. Tydzień temu ...Baby One More Time przekroczyło prób 400 milionów wyświetleń i aktualnie jest najchętniej oglądanym teledyskiem na kanale Britney. Klip znajduje się też na trzecim miejscu wśród żeńskich video lat ostatniej dekady XX wieku, a przed nim są tylko "All I Want For Christmas Is You" Mariah Carey (540 milionów) i "I Will Always Love You" Whitney Houston (775 milionów).

Jeden z nowszych singli Britney - Criminal z 2011 - również osiągnął sukces na YouTube dobijając 100 milionów odsłon, co kiedyś oznaczało zdobycie Certyfikatu Vevo. Zrobił to jako ostatni utwór promujący płytę Femme Fatale, dzięki czemu cała era może chwalić się przekroczeniem takiej ilością wyświetleń. Kolejnymi utwórami w kolejce do zdobycia "stówki" są I'm Not A Girl, Not Yet A Woman i Stronger z ilością 98 milionów odsłon.

alt

 
Rita Ora nawiązuje do "Everytime" w swoim teledysku
Wpisany przez Hinami   

To, że Britney Spears stanowi inspirację dla wszystkich młodych gwiazda popu, nie jest żadną tajemnicą. Nawiązania do niej pojawiają się w piosenkach - 1999 Charlie XCX i Troya Sivana - czy teledyskach - 2002 Anne-Marie. I choć z Britney najlepiej kojarzą nam się początki jej kariery i słynny wizerunek uczennicy, również późniejsze lata jej kariery do dziś inspirują innych artystów. Rita Ora wypuściła teledysk do swojego nowego singla Only Want You i od razu rzuca się w oczy podobieństwo do wydanego 15 lat wcześniej klipu Britney Everytime. Najpierw piosenkarka wysiada z auta ubrana - jak nasza gwiazda - w koszulę, czapkę z inicjałem i okulary. Jak to bywa w miejscu publicznym, tu akurat restauracji, w końcu znajdują ją paparazzi. Ucieka więc do kuchni, a oni za nią. Później wideo zbacza na inny tor i nie kończy się omdleniem w wannie i wycieczką do szpitala na oczach całego świata, jednak i tak zachęcamy do obejrzenia.

alt

 
Producent "Mood Ring" - Jon Asher - o piosence i inspiracjach do jej powstania
Wpisany przez Hinami   

Od dwóch miesięcy Britney Spears nie była nigdzie widziana, a także jest nieaktywna na swoich mediach społecznościowych. Chociaż gwiazda ogłosiła przerwę od kariery, fani liczą na szybki powrót piosenkarki i przede wszystkim jej dziesiąty album studyjny. Trudno w to uwierzyć, ale w tym roku miną trzy lata od premiery singla Make Me... i płyty Glory! Jeśli tak samo jak my jesteście głodni nowej muzyki Brit, proponujemy, w czasie oczekiwania na B10, przypomnieć sobie jej trochę zapomniane utwory, takie jak klimatyczne Mood Ring, które na swoich egzemplarzach Glory mają tylko japońscy fani. O piosence nawet nam przypomnieć musiał jej autor Jon Asher, który podzielił się jej historią w wywiadzie z BreatheHeavy.com Ciekawi co powiedział? Zapraszamy do przeczytania jego wypowiedzi po kliknięciu w poniższy obrazek.

alt

Więcej…
 
Producent "Blackoutu" Danja współpracuje z Britney
Wpisany przez Hinami    czwartek, 31 stycznia 2019 16:40   

Dziesiąty album Britney Spears będzie muzyczną petardą - to już przesądzone, po tym jak dowiedzieliśmy się, że producentem wykonawczym jest Justin Tranter, a twórcą wielu piosenek sam Danja. Informację, że nasz ulubiony producent jest odpowiedzialny za "wiele" piosenek z B10, podała strona Primary Wave, która zajmuje się niezależnymi artystami, producentami czy autorami tekstów.

Britney pierwszy raz spotkała się z Danją w 2006, kiedy zaczęli pracę nad jej piątym albumem studyjnym. W październiku 2007 roku na sklepowe półki trafił Blackout - przez fanów uważany za najlepszy. Rolling Stone, po 10 latach, opisał go jako jeden z najważniejszych i najbardziej wpływowych albumów minionej dekady. Sama Britney, mimo bardzo złej sytuacji osobistej w 2007, po latach świetnie wspomina pracę nad albumem. Warto tu zaznaczyć, że jest to jej jedyny album, którego sama jest producentem wykonawczym.

"Podczas tworzenia Blackoutu pierwszy raz pracowałam z Danją, a on dał mi możliwość i swobodę, jeśli chodzi o dźwięki w stylu miejskim. To naprawdę mnie zainspirowało! Miałam także szanse śpiewać więcej i wykorzystywać mój głos w sposób, w jaki nie robiłam tego wcześniej. Magia Blackoutu była całkiem prosta, nieprzemyślana. Robiłam po prostu to, co czułam i to zadziałało. Zgaduję, że czasami mniej znaczy więcej."

Mamy nadzieję, że na dziesiątym albumie piosenkarki również znajdziemy perełki takie jak Gimme More i Get Back. Niestety na płytę będziemy musieli jeszcze trochę poczekać przerwa w karierze muzycznej oznacza również przerwę w pracy nad albumem.

alt

 
Britney Spears w filmie "Corporate Animals"!
Wpisany przez Hinami    wtorek, 29 stycznia 2019 16:12   

Britney Spears powraca na srebry ekran! Niestety, Crossroads 2 się nie doczekaliśmy, jednak nazwisko Spears pojawia się w filmie Corporate Animals w reżyserii Patricka Brice'a. Premiera filmu ma miejsce dziś, 29 stycznia 2019, na festiwalu Sundance. Główne postacie grają Demi Moore, Ed Helms, Jessica Williams i Karan Soni. Jak możemy przeczytać w opisie filmu: Podczas korporacyjnej konferencji w Nowym Meksyku dochodzi do katastrofy i prezes firmy Incredible Edibles, Lucy, zostaje uwięziona pod ziemią wraz ze swoimi podwładnymi. Niedobrana grupa będzie musiała pokonać wewnętrzne przeciwności, by przetrwać buzujące seksualne napięcie, wychodzące na jaw biznesowe sekrety i pokusę kanibalizmu.

Reżyser wyjaśnił skąd w horrorze-komedii wzięła się Britney: "Jeden z bohaterów ma obsesję na punkcie Britney, aż dochodzi do momentu, gdy zaczyna słyszeć jej głos ze ściany." To podpowiada nam, że naszej gwiazdy nie zobaczy, ale usłyszymy. Czekamy aż scena z Brit przedostanie się do internetu, bo naprawdę brakowało nam naszej piosenkarki w świecie kina. Chcielibyście, by Brit dostała kiedyś większą rolę w filmie? Może powinna pójść w ślady Lady Gagi i zacząć w obrazie muzycznym takim jak "Narodziny Gwiazdy"?

alt

 
Britney dla Fragrantica: "Rainbow Fantasy sprawiają, że można pokonać każde wyzwanie" ​
Wpisany przez Hinami    środa, 23 stycznia 2019 14:52   

Mimo ogłoszonej przerwy od kariery muzycznej, Britney Spears nie zwalnia tempa w karierze kreatorki perfum i wraz z nowym rokiem prezentuje nam swoje nowe perfumy. Do warrtego miliardy imperium zapachowego dołączyła kolejne dziecko rodziny Fantasy - Rainbow Fantasy. Tęczowa buteleczka w znanym nam kształcie pyta "Jaki kolor jest twoją fantazją?", a sama Britney twierdzi, że jej perfumy inspirują fanów, by marzyć. W związku z promocją zapachu, gwiazda udzieliła wywiadu portalowi Fragrantica i odpowiedziała na najważniejsze pytania o Rainbow Fantasy. Wywiad przeczytacie po kliknięciu w poniższy obrazek.

alt

Więcej…
 
Autor "najdziwniejszej piosenki Britney" odpowiada na pytania
Wpisany przez Hinami   

Przyznajcie się, kto z Was nie pomija E-Mail My Heart podczas słuchania pierwszego albumu Britney ;D Ballada z płyty ...Baby One More Time może nie należy do tych najmniej lubianych utworów Britney - Soda Pop, My Baby - ale wielu wielbicieli też nie ma. Nawet autor żałuje jej napisania! Z okazji 20-lecia debiutanckiego krążka Britney Spears twórca połowy materiału na płytę - Eric Foster White - odpowiedział na pytania, zadane przez Slate, na temat wspomnianego utworu. Zapraszamy do przeczytania, paradoksalnie, mailowego wywiadu z twórcą E-Mail My Heart i hitu From The Bottom Of My Broken Heart.

alt

KLIKNIJ W OBRAZEK, BY PRZECZYTAĆ WYWIAD

Więcej…
 
Nowa perfumy "Rainbow Fantasy" już w sklepach
Wpisany przez Hinami   

Plotki okazały się prawdą i nowe perfumy Britney Spears właśnie trafiły na sklepowe półki. Rainbow Fantasy to kolejny zapach z rodziny Fantasy, tym razem umieszczony w tęczowej buteleczce. Promuje je tylko plakat, który w zeszłym roku przedostał się do internetu. Podobnie jak w przypadku innych ostatnich zapachów gwiazdy, nie licząc Prerogative, Rainbow Fantasy na razie nie doczekało się innej formy promocji, jak chociażby wzmianki od Britney. Kupicie perfumy, jak będą dostępne w Polsce? Podstawowe informacje o najnowszym dziecku Fantasy przeczytacie w naszym dziale Perfumy.

alt

 
Justin Tranter producentem wykonawczym B10!
Wpisany przez Hinami   

Dobre wieści dla wszystkich fanów Glory - producentem wykonawczym dziesiątego albumu Britney Spears został Justin Tranter - autor pięciu piosenek z ostatniej płyty Britney! Muzyk na łamach Variety podzielił się z nami tą informacją - Jestem podekscytowany, że mogę wziąć udział w tym projekcie. Tranter odmówił podania daty premiery i komentowania tego, czy album wyjdzie w 2019... Musimy więc poczekać, ale dla piosenek takich jak Do You Wanna Come Over? czy Change Your Mind (No Seas Cortés), myślimy, że będzie warto.

Larry Rudolph, menager artystki, również dorzucił parę słów na temat albumu - Prace są wstrzymane, dopóki Jamie'emu się nie polepszy. Ale kiedy jego zdrowie się poprawi, Britney wróci do nagrywania albumu z Justinem. W tej chwili ma trochę wolnego, by radzić sobie z rodzinnymi problemami.

alt

 
Kariera i życie osobiste Britney Spears w 2018 roku - podsumowanie!
Wpisany przez Team BritneySpears.pl   

31 grudnia na naszej stronie to już tradycyjnie dzień podsumowań mijającego roku w karierze i życiu osobistym Britney Spears. W ciągu ostatnich 365 dni napisaliśmy dla Was prawie 200 artykułów obfitujących zarówno w ważne wydarzenia, plotki, jak i mniej istotne informacje. Warto zauważyć, że był to pierwszy od 4 lat rok bez koncertowych newsów z Las Vegas! Jednak bez muzyki nie obeszło się, gdyż artystka wyruszyła w światową trasę koncertową, co było bez wątpienia najistotniejszym punktem w jej zeszłorocznej karierze. Był to również kolejny rok oczekiwania na nowy album naszej gwiazdy, który mimo licznych plotek, wciąż nie pojawił się... Pojawiły się za to nowości na naszej stronie - redaktora Hinami rozpoczęła cykl wspomnień najważniejszych momentów i rocznic związanych z karierą Britney - do najistotniejszych z nich umieszczamy odnośniki w poniższym zestawieniu. Co jeszcze wydarzyło się w 2018? Aby przejść do lektury artykułu, kliknij w poniższy obrazek!

alt

Więcej…
 


Strona 1 z 44