Alandrea Martin - ta druga z teledysku "Perfume" [Wywiad]
Wpisany przez Belle   

Urocza Alandrea Martin zagrała Cindy - tę drugą kobietę - w najnowszym teledysku gwiazdy popu Britney Spears, zrealizowanym do singla Perfume, promującego nowy album studyjny Britney Jean. Oto, co zdradziła panna Martin na temat swej roli - jednej z najbardziej znienawidzonych postaci w całej wideografii Britney Spears (Wywiad przetłumaczony z jednej z oficjalnych stron piosenkarki - Britney.com / Tłumaczenie: BritneySpears.pl)

britneyjeanalamdreapic

***

Czy po raz pierwszy pracowałaś z Britney Spears? Jak na ironię, nie. Wcześniej, by rozpocząć karierę aktorską, profesjonalnie zajmowałam się tańcem, co sprawiło, że wystąpiłam u boku Britney w teledysku "Till The World Ends". Podczas realizacji tamtego teledysku świetnie się bawiłam, klip zawierał wiele energicznych ujęć; musieliśmy wykonać nasz brudny taniec, jakby jutro miało nie nadejść.

Czy w przypadku roli do teledysku "Perfume" odbyły się przesłuchania? Tak i chociaż sprawiły mi one tak właściwie wiele przyjemności, wymagały takżę zdolności aktorskich i sporej wyobraźni. Każdej z dziewczyn biorących udział w castingu został losowo przydzielony chłopak - również z castingu. Wszyscy dostali po trzy różne scenariusze. W pierwszej scenie mój facet siedział na przystanku po tym jak zerwał ze swoją dziewczyną. Moim zadaniem było podejść do niego, nawiązać flirt i jakoś go pocieszyć. Znakomicie się przy tym bawiłam, bo w prawdziwym życiu nigdy nie ośmieliłabym się podejść do nieznajomego, by zalotnie go zaczepiać! Druga i trzecia scena zawierały już progresję, postęp naszego związku, włączając w to pierwszą randkę w kinie a potem przytulanie się na plaży i oglądanie zachodu słońca. Chyba potrafię dobrze się tulić!

Jaka była twoja pierwsza reakcja na wieść, że dostałaś tę rolę? Szczerze mówiąc myślałam, że pojawił się błąd w mailu od mojego agenta. Kiedy brałam udział w początkowej fazie castingu, tak naprawdę nie wiedziałam nawet, że wygrana będzie dawała możliwość wystąpienia w teledysku Britney Spears. Cały projekt nosił niejasną nazwę "Cancun", pomyślałam zatem, że będzie to może reklama jakiegoś meksykańskiego ośrodka turystycznego. Nie miałam pojęcia, co się za tym kryje. Kiedy w końcu zrozumiałam z czym niesamowitym się to wiąże, odebrało mi mowę. Akurat sprawdzałam pocztę w kawiarence, więc mogłam tam tylko cicho sobie pokrzyczeć. Czułam, że zaraz serce wyskoczy mi z piersi.

Która ze scen w teledysku jest twoją ulubioną i dlaczego? Najlepiej bawiłam się przy scenie, kiedy musieliśmy zaszaleć na cmentarzysku starych samochodów. Na pustyni, gdzie byliśmy świeciło cudowne, popołudniowe słońce. Tylko my dwoje, nieskrępowani w swej wolności, skakaliśmy pomiędzy samochodami, biegaliśmy jak małe dzieciaki. Podszkoliłam też swe umiejętności z zakresie zatrzymywania autostopu.

Jak opisałabyś swoją postać Cindy? (I czy rzeczywiście jest "tą drugą kobietą", bo może to Britney nią jest)? Granie Cindy sprawiło mi mnóstwo przyjemności! Kto z nas nie chciałby być wolnym duchem, kochającą zabawę dziewczyną z prowincji, która robi wszystko, by jak najwięcej dostać od życia. Poza tym to bardzo zmysłowa i kochliwa osoba. Nigdy nie ma dość pocałunków, jakimi może obsypać ją jej mężczyzna. A co do określenia "ta druga kobieta" uważam, że należy zostawić to wyobraźni widza. To coś, co trzyma go w napięciu, kiedy ogląda ten teledysk!

Co posłużyło ci za inspirację do tej roli? Powiedziałabym, że koncepcja młodzieńczej miłości. Cindy jest szaleńczo zakochana w Alexie i tak naprawdę chce dzięki temu uczuciu żyć pełnią życia, delektować się tym. Oboje uważają, że mają świat na wyciągnięcie ręki, dlatego czują się wolni i czasami zachowują głupio. Kiedy jesteśmy młodzi to czas byśmy żyli swoimi szalonymi marzeniami, właśnie wtedy, kiedy mamy swobodę i niekończące się możliwości. Powiedziałabym także, że już sama możliwość bycia częścią dzieła Britney Spears, jej świata i muzyki, było dla mnie inspiracją. Britney Spears to taka cudowna, pełna siły ikona, wzór dla młodych dziewczyn (tych starszych także!) na całym świecie. Szansa pokazania mojego talentu i energii w tym projekcie była dla mnie wystarczającą inspiracją do tego, by przeżyć w pełni dni realizacji teledysku w sposób, w jaki zrobiłoby to moja bohaterka Cindy.

Jakie wskazówki, porady dawał ci reżyser Joseph Kahn podczas filmowania? Wspaniale było pracować z Josephem Kahnem, który podczas realizacji kolejnych ujęć, dał nam dużo swobody. Mogliśmy po prostu być sobą i bawić się naszymi postaciami. Wiedział też, jak właściwie nami pokierować, by wydobyć z nas tę małą iskierkę, czy uzyskać taką wizję, jaką sobie wymyślił, jakiej szukał. Praca z nim przyszła mi naturalnie, do czego on sam bardzo się przyczynił.

Jaka scena była najtrudniejsza w realizacji dla ciebie i dlaczego? Scena z basenem! Tamtego wieczora, na pustyni było przeraźliwie zimno, prawie padał śnieg, a ja musiałam rozebrać się do bielizny… przed wszystkimi. Owszem, basen był wspaniały i ogrzewany ale i tak marzyłam tylko o tym, żeby jak najszybciej z niego wyjść!

Czy partnerujący ci model Alexander Kjellevik na żywo jest równie seksowny jak w teledysku? A czy niebo jest niebieskie? Facet był zniewalający.

Ogólnie rzecz ujmując, jak to jest pracować z Britney Spears? Jest legendą! To absolutnie przeurocza osoba i do tego ciężko pracująca dziewczyna. Pojawiła się na planie, by nagrać niesamowity teledysk… Przyszła i poszła, ale w międzyczasie przejęła wszystko - tak zwyczajnie. I tak, Britney Spears wygląda na żywo tak samo zjawiskowo jak w kadrze!

Czy pokazywanie środkowego palca w jednej ze scen miało jakieś znaczenie? Nie sądzę, by miało to jakieś szczególne znaczenie poza tym, że symbolizowało nasze beztroskie podejście do życia i fakt, że jesteśmy po prostu zwariowanymi dzieciakami ceniącymi sobie ponad wszystko dobrą zabawę.

Jak długo jesteś fanką Britney Spears? Powiedzmy, że była pierwszą artystką, na której koncert poszłam i pierwszą, której płytę kupiłam. Jej album jako pierwszy zapamiętałam od początku do końca.

Co najbardziej kochasz w Britney? Cenię w niej to, jak bardzo poświęca się temu, co robi - jest oddana fanom, swoim dzieciom i muzyce.

Jaka jest twoja ulubiona piosenka Britney? Bądźmy poważni! Wybrać jedną ulubioną piosenkę Britney? To niemożliwe! Ale na mojej liście z całą pewnością znajdą się "Toxic" i "Womanizer". Och i "Lucky" zawsze było moim hitem. Bardzo lubię także "Till the World Ends", "Sometimes" I nie mogę nie wymienić "Slave 4 U". Widzisz, wybranie jednego kawałka jest za trudne!

A ulubiony teledysk? "Oops…! I Did It Again". Uważam, że to klasyk.

Komentarze (4)add comment

Muffinka nz :

0
Śliczna jest ta "Cindy" moim zdaniemsmilies/smiley.gifsmilies/smiley.gif
11:35 - 19.12.2013

jas :

0
Bardzo fajny wywiad, dziewczyna potrafi sie ładnie, interesujaco wypowiedziec, Britney powinna brac przyklad ze wszystkich ludzi z ktorymi wspolpracuje. i Byc im wdzieczna bo gadają wiecej o jej projektach niz ona sama - len!
11:37 - 19.12.2013

Janeth :

0
Fajna, mądra i otwarta dziewczyna. Przyjemnie się czytało ten wywiad.
15:56 - 19.12.2013

Agnieszka :

Agnes
Sympatyczniesmilies/wink.gif Ciekawe co z tą trzecią kobietą smilies/grin.gif
19:22 - 19.12.2013

Napisz Komentarz
pomniejsz | powiększ

busy