Jamie Lynn: "Pomiędzy mną a Britney nie ma rywalizacji!"
Wpisany przez Curious   

jeansoundmidPromująca swój pierwszy singiel - młodsza siostra Britney Spears - Jamie Lynn, która niedawno zaistniała na rynku za sprawą utworu How Could I Want More udzieliła ostatnio wywiadu redaktorom magazynu Billboard. Dziennikarze zapytali dziewczynę m.in. o relacje (i muzyczną rywalizację) z jej tak bardzo cenioną w show biznesie siostrą. "Zapewne nikt mi w to nie uwierzy, ale ja i Britney nie konkurujemy ze sobą!" - stwierdziła Jamie.

"Pamiętajcie o tym, że jest między nami dziesięć lat różnicy, więc Britney to dla mnie w pewnym sensie druga matka. Podobnie, jak inne siostry spędzamy wspólnie czas, ale z pewnością nie ma między nami tej siostrzanej rywalizacji" - wyznała 22-latka. "Britney była jedną z pierwszych osób, które zadzwoniły i oznajmiły mi, jak bardzo są dumne z sukcesu [mojego debiutanckiego singla], tak więc listy przebojów nie są w stanie nas poróżnić - i nigdy nie będą!" - skwitowała młodsza Spears.

Zgodnie ze wstępnymi prognozami serwisu "Billboard", ósmy album studyjny Britney Spears, zatytułowany Britney Jean zadebiutuje w przyszłym tygodniu pomiędzy drugim a czwartym miejscem w prestiżowym rankingu Billboard Hot 200. Wśród długo wyczekiwanych przez fanów gwiazdy premierowych piosenek, na płycie znajdzie się duet Britney i Jamie Lynn - utrzymana w pełnym Południowego ciepła nastroju kompozycja zatytułowana Chillin' With You.

"To, że nagrałyśmy piosenkę nie było czymś z góry zaplanowanym. Wszystko przyszło zupełnie naturalnie" - powiedziała Jamie, po czym ponownie opowiedziała o tym, jak doszło do powstania piosenki. "Czuję się niezmiernie szczęśliwa, że mogłam nagrać pierwszy duet z moją siostrą" - stwierdziła. Początkująca artystka country przyznała także, że obserwowanie Britney pomogło jej w rozpoczęciu własnej kariery i poniekąd ją do tego przygotowało. "Zaczęłam pracować już jako dziecko i myślę, że dzięki temu w młodym wieku nauczyłam się jak być odpowiedzialną. Bardzo się cieszę, że to mnie spotkało. Britney zdecydowanie nauczyła mnie etyki pracy [w show biznesie]".

"Nikomu niczego nie zawdzięcza, odniosła sukces dzięki własnej ciężkiej pracy. Zawsze doceniała każdy moment swojej kariery" - powiedziała Jamie. "Nauczyłam się od niej, że muszę się troszczyć o swoją karierę i pracować w zawrotnym tempie!". Jamie Lynn jest jednak świadoma tego, jak wiele zawdzięcza także znanemu nazwisku i z pewnością nie ma zamiaru tego wykorzystywać! "Nie chcę pracować z kimś, kto zamiast mojej muzyki doceniłby [tylko] nazwisko" - podkreśliła. Na koniec, zapytana o to, jak wyglądają Święta Bożego Narodzenia w jej domu rodzinnym wyznała, że przygotowywaniem tradycyjnych dań zajmie się - co nie powinno dziwić - tata, Jamie, trudniący się niegdyś jako kucharz.

Komentarze (16)add comment

;) :

0
Takie prognozy są głupie, ale jeśli faktycznie będzie to między 2 a 4 miejscem to ... nie jest dobrze )
19:11 - 5.12.2013

Macieqqq :

0
Jest Ok ale powinno być lepiej ;/
19:16 - 5.12.2013

Touch of My Hand(ŁuKaSz) :

Łukasz89
Chillin' With You fajnie się słucha dopóki nie zaczyna się fragment When I'm with you
I'm chillin', I'm chillin'
.
19:24 - 5.12.2013

virke-nz :

0
i dobrze że klapa,niech sie Brit bierze do roboty. miala gorsze albumy jako numer 1 smilies/wink.gif teraz jak chce go mieć niech promuje swoje wydawnictwo..
19:25 - 5.12.2013

Billy :

Billy
Żadnych występów z piosenkami i drugie (czwarte) miejsce to KLAPA?!
19:56 - 5.12.2013

;) :

0
Billy to nie jest panna znikąd tylko jednak Britney Spears, wiec promocja sama w sobie. Widać nie żre już tak jak kiedyś i dobrze, bo na te dzisiejszą Britney aż przykro patrzeć...
21:43 - 5.12.2013

Agnieszka :

Agnes
Jak na brak promocji to jest i tak dobrze.. Jednak według mnie oni mają gdzieś album byle żeby wypełnić kontrakt.. Bardziej się skupią na Vegas bo z tego będą mieć większą kasę. Za 2 lata Britney zakończy karierę. Wszystko dobiega końca.. Tylko szkoda mi potencjału płyty niestety..
21:54 - 5.12.2013

Jeff :

0
Ah szczerze wolałbym , żeby tej ery wgl nie było .. mogła wyruszyć tylko w trasę , pożegnać sie z fanami i odejść . Tak będą jeszcze pisać , że najbardziej wyczekiwany album roku odniósł najmniejszy sukces w porównaniu do swoich koleżanek z branży .. to takie smutne :c
22:50 - 5.12.2013

SZYMUR :

szymur90
Cóż, miejsce 2-4 są dla mnie trochę rozczarowujące, miałem nadzieję, że Britney Jean będzie kolejnym #1 w karierze Brit, niewiele jest artystów, których każdy (lub prawie każdy) album zadebiutował na szczycie zestawienia. Brit ma ich aż 6, a przecież Rihanna, która jest megapopularna tylko jeden.
Jednak myślę sobie, że jest już jasne, że ani Brit ani jej team nie dba o wyniki sprzedaży i wyniki na listach przebojów. Więc czemu ja miałbym dbać? Płyta mi się podoba, jestem zadowolony, Brit szczęśliwa więc niech będzie to co musi być. Jak na brak promocji debiut w Top5 to też sukces.
22:56 - 5.12.2013

Billy :

Billy
dobre podejście Szymur. łapka w górę!
03:11 - 6.12.2013

JustmePL :

0
Na początku płyta średnio mi się podobała. Teraz uważam, że jest świetna! Złym pomysłem jest wydanie Perfume jako singla, bo jest znacznie więcej ciekawszych kawałków na płycie. Co do miejsca na Billboardzie, jest bardzo dobrze. Britney nie promuje za dużo płyty, bo ona niestety wciąż nie jest do końca zrdowa. Mam tu na myśli jej stan psychiczny, uważam, że bierze jakieś antydepresanty i to sprawia, że jest taka otumaniona, a w wywiadach często jej oczy wyglądają na puste, zaspane. Wiecie jaki jest częsty objaw depresji? Brak dbania o siebie - to by tłumaczyło fakt, że nie do końca potrafi zrzucić kilogramy, jej włosy nienajlepiej często wyglądają. Po prostu jej nie zależy. I tak, nie chce jej się, ale nie przez lenistwo, tylko ogólny brak chęci. Wszystko jej jedno, liczą sie tylko dzieci. I dopóty nie wyjdzie z tego, nie uwierzy, że warto żyć, że ma prawo być pewna siebie, póki nie znajdzie właściwego faceta, który będzie umiał do niej podejść, dopóki nie będzię promowała płyty, czuła się swobodnie podczas wywiadów. Co ważne, wciąż robi bardzo dobrą muzykę podczas gdy inne gwiazdy, z którymi konkurowała za młodu, już się skończyły dawno (Christina, Backstreet Boys, 'N Sync, Jessica Simpson, Mandy Moore) Doceńmy to.
08:01 - 6.12.2013

Dan :

eyesore
A mi się podobają pojedyncze piosenki. Cienko cieniutko... "Jak na brak promocji to i tak dobrze", to żadne wytłumaczenie - tym gorzej dla Britney, że brak promocji. Fani pewnie znowu wymyślą jakieś ściemy jak za czasów Blackout, że "nie miała pierwszego bo coś tam, a tak na prawdę powinna". SZKODA! Czekam na następny album.
09:57 - 6.12.2013

pawel FANBRIT :

0
macie racje album nie jest dobry....jest po prostu zajebisty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
10:11 - 6.12.2013

Blanka :

bialad
Trochę głupio, gdyby pojechała w trasę bez albumu. Z drugiej strony zamiast niego mogła wydać składankę z kilkoma nowymi utworami, bo tak naprawdę ta płyta jeszcze bardziej ją pogrąży. Brak promocji, a do tego jeszcze słabe wyniki. Z tego co czytałam to w pierwszym tygodniu ma się sprzedać w Ameryce ok. 120 tysięcy kopii. Tak, więc wiemy, że pierwszy tydzień zazwyczaj jest tym najlepszym jeśli chodzi o sprzedaż u artystów to możemy liczyć się z tym, że płyta nie zdobędzie żadnych certyfikatów. Mnie również nie interesują zbytnio jakieś miejsca na listach, ale uważam, że zapowiadane 120 tysięcy to naprawdę mało. No i jestem rozczarowana, że jednak nie promują w ogóle tej płyty występami. Mogła u Ellen zaśpiewać przecież Perfume, chociaż tyle. :/
10:40 - 6.12.2013

SZYMUR :

szymur90
Z tym też się zgodzę, skoro już była u Ellen to mogli zorganizować występ z Perfume. Przecież ona jest piosenkarką... smilies/smiley.gif
19:28 - 6.12.2013

KasjaS4U :

kasjaS4U
Britney już z nikim nie rywalizuje, bo ona już nie musi nic udowadniać przecież... Album jest nagrodą pocieszenia dla tych, którzy nię będą mogli jechać do Vegas. Im już zwisa, ile ludzi to kupi, za Vegas zgarną tyle, że w porównaniu z tym za album dostaną grosze. I to tak pewnie ostatni album Brit (posłuchajcie Don't cry, to piosenka do fanów). W przyszłym roku minie 10 lat od Greatest hits, więc czeka nas GH 2, a w 2015 wydadzą DVD z Vegas i koniec kariery Brit. Tak to czarno widzę.
14:12 - 7.12.2013

Napisz Komentarz
pomniejsz | powiększ

busy